niedziela, 9 lutego 2020

Mail czytelnika o incelach i złych myślach

Taki mail niedawno otrzymałem:

Drogi Marcinie,

to co opiszę możesz zamieścić na blogu, lub o tym w jakiś sposób wspomnieć. Nie jest to miły temat ale powiązany z nałogiem porno. Jest to bardzo przykre co teraz przeżywam.

Przez kilka pierwszych dni od rozpoczęciu odwyku na nowo czułem się świetnie, ale nie wiem co mnie podkusiło żeby wejść na wykop i poczytać o preferencjach porno. Całe szczęście nie skłoniło mnie to do sięgnięcia po porno ale stało się coś gorszego. Trafiłem na forum na wykopie gdzie odkryłem definicje różnych słów, między innymi incela. Byłem przerażony tym bo dotyczyło to mnie (nigdy nie miałem dziewczyny a mam już 22 lata), a przeczytałem takie rzeczy jak np. incele nienawidzą kobiet, chcą je gwałcić, dokonują zbrodni, chcą się wyżyć na kobietach itp. Jestem tym przerażony bo nie chcę nienawidzić kobiet, ja chcę je szanować, ja chcę założyć szczęśliwą rodzinę, nie jestem żadnym psycholem, ale jednocześnie jestem incelem bo porno skutecznie trzymało mnie z dala od normalnego życia. Brzydzi mnie to co piszą na wykopie, oni żyją w jakimś innym świecie, oni uważają że kobiety są puszczalskie, a jak facet na pierwszym spotkaniu nie doprowadzi do seksu to jest nikim. Brzydzi mnie bycie incelem, wstydzę się swojej seksualności, najchętniej bym uciekł gdzieś gdzie nie ma ludzi. Ci ludzie na wykopie pod tagiem "przegryw" oni nic nie mają poza porno, żadnych pasji i zainteresowań, niektórzy nawet znajomości nie mają i potrafią tylko dokuczać innym w internecie. Po wejściu na wykop jestem załamany psychicznie. Dowiedziałem się że jeśli nawet nie całowało się przed 20 rokiem życia to już nic się w życiu nie zmieni. Oni uwielbiają utwierdzać się w przekonaniu ze są przegrani, a jak ktoś im radzi by zmienili swoje życie albo jak ktoś mówi ze podejmuje odwyk to reagują agresją albo wyśmiewają. Wkurza mnie ze sprowadzają kobiety tylko do seksu jak jakieś szmaty co się oddają każdemu, a miłość czy uczucia dla nich nie istnieją. Chore, ryje banie. Ja idę z koleżanką na imprezę za parę dni bo ją zaprosiłem (w końcu chce zmienić swoje życie i może coś z tego wyjdzie) ale czuje się okropnie, mam ochotę gdzieś się ukryć przed ludźmi ze wstydu. Nawet mi przychodziły do głowy o seksie z nią ale my oboje wierzący a ona raczej nieśmiała się wydaje, poza tym nic nas jeszcze nie łączy, a myśl ze mógłbym z nią robić to co aktorzy w porno napawa mnie obrzydzeniem. Nie chce seksem sobie udowadniać że jestem prawdziwym facetem ale fakt bycia incelem mnie dobija. Chyba muszę odciąć się od internetu - raz tak zrobiłem jakiś czas temu (na próbę) i czytałem dużo książek i moje samopoczucie się podniosło. Świat realny jest inny niż ten na wykopie, jak mam znajomych co są w związkach to tam jest miejsce na uczucia a nie tak jakby zidiociali  wykopowicze chcieli tylko na seks. Wśród moich znajomych nikt nikogo nie ocenia czy jest prawiczkiem czy ma wygląd 4/10, a na wykopie jest tego tyle że można się załamać. Ty Marcinie miałeś chociaż seks w życiu, a ja mając już 22 lata nigdy i to rodzi we mnie poczucie bycia gorszym i niepełnowartościowym. I to nie jest tak, że patrzę na facetach w związkach jakoś gorzej z zazdrością, po prostu patrzę gorzej na siebie. Frustracja narasta gdy czuję się gorzej.

Jedna wizyta na wykopie zostawiła mi syf w głowie na wiele dni - no cóż, jutro odcinam się od internetu (dziś jeszcze sie ucze na obronę pracy dyplomowej którą mam własnie jutro) i postaram się wymazać z głowy ten wstyd i niechęć do samego siebie. Ludzie na twoim blogu i na ybop piszą ze odwyk ich zmienił i są zdrowo myślącymi ludzmi i pewnymi siebie. Ja mam nadzieję że u mnie będzie tak samo bo już te pornole, wykopowicze, incele prześladują w głowie i paraliżują moje życie, samoocena mi poleciała w dół. Nawet ostatniej nocy cały czas trzymałem różaniec w ręce modląc się żeby te myśli minęły, żebym zaczął mieć normalne kontakty z dziewczynami, kolegami i normalne myśli o samym sobie. Porno nie jest groźne z powodu tego że pokazuje takie a nie inne obrazki, ono jest groźne bo w cichy podstępny sposób latami doprowadza człowieka do ruiny.

Pozdrawiam

***************************************************

Albo karmisz swój mózg pozytywnymi treściami albo nie. Już wiesz gdzie i na jakie tagi na wykopie lepiej nie wchodzić. Piszesz że masz kontakt w realu z kobietami, to po co czytasz o takich głupotach? Nie każdy facet, który nie miał seksu to incel, więc daj sobie na luz. Masz 22 lata a nie 25 czy 30.

Tag #przegryw jest dla ludzi naprawdę brzydkich. Takich, którzy w klasie w liceum byli naprawdę nieatrakcyjni fizycznie. Takich, których na wfie wybierano jako ostatnich do gry w piłkę. Takich po prostu którzy mieli pecha w loterii genetycznej. Jeśli taki nie jesteś, a umówiłeś się z dziewczyną co chyba wskazuje, że nie, to daj sobie spokój i nie zajmuj sobie tym głowy. Nie wiem i nie potrzebuje wiedzieć jakie treści się tam znajdują, są o wiele ciekawsze tagi na tym portalu. Jeśli nie jesteś totalnym brzydalem czy genetycznie pokrzywdzonym przez los facetem (bardzo niski wzrost, słaba linia szczęki itp.) to nie wiem po co czytasz takie rzeczy i się z nimi identyfikujesz. Napełniaj swoją głowę raczej pozytywnymi treściami, czytaj jak lepiej i modniej się ubrać, o siłowni, o książkach czy innych wartościowych rzeczach. Związek i dziewczyna nie dają szczęścia, więc nie musisz się przejmować aż tak. Oczywiście to miłe rzeczy i jeśli chcesz to do nich dąż.

Nie zaglądaj tam, nigdy nie wracaj do porno, rozwijaj nowe zdrowe nawyki i podnoś jakość swojego życia. Seks jeszcze spokojnie możesz mieć w życiu i kiedyś ci się on przeje, znudzi chociaż teraz uważasz to za niemożliwe. To dlatego że go nie miałeś i dlatego idealizujesz jaki jest wspaniały. Wszystko przed tobą, a gadasz jak 35 latek który nie trzymał dziewczyny za rękę czy piersi. Trochę wiary w siebie. Ćwicz ciało i ćwicz umysł, żeby w przyszłości być odpornym na takie treści jakie czytałeś tam. Trzymaj się!

niedziela, 2 lutego 2020

Ciekawa rozmowa (podcast) z youtube


Dostałem maila od Kacpra:

"Cześć i czołem, znalazłem na YouTube rozmowę poświęconą uzależnieniu od pornografii. Jeden z rozmówców pochodzi z Polski i opowiada m.in. o tym jak w 2013 roku rozpoczął swoją walkę z uzależnieniem (co ciekawe fachową pomoc znalazł w USA). Rozmowa trwa ponad godzinę i poruszono tam dużo wątków, dlatego pomyślałem, że być możesz będziesz chciał umieścić ją na swoim blogu, aby więcej osób mogło się z nią zapoznać. Konwersacja w całości po angielsku, ale dostępne są polskie napisy."

Nagranie przesłuchałem i jest naprawdę ciekawe. Trwa półtorej godziny i wyczerpuje naprawdę wiele wątków, o których piszę na blogu. Powinny zainteresować każdego czytelnika, który ma problem z uzależnieniem od pornografii lub swoją seksualnością. Poruszone zostały tematy seksu na odwyku, nauki nowych nawyków i wiele, wiele innych. Są polskie napisy. Warto poświęcić w sobotę czy niedzielę trochę czasu i obejrzeć je. Za podesłane info dziękuje Kamilowi.

W styczniu padł kolejny rekord wyświetleń - 34750 wyświetleń. Cieszy mnie, że polecacie bloga swoim znajomym i dzielicie się nim w internecie. Im więcej osób znajdzie tu rozwiązanie swojego problemu, pomoc i wzajemne wsparcie tym lepiej. Warto żyć pełnią życia bez nałogu, mieć twarde i prawidłowe erekcje, a na dziewczyny patrzeć jako partnerki, a nie mięso czy wyłącznie obiekty seksualne. Może ktoś uniknie tabletek na potencję, argininy i innych tabletek i zrozumie, że problem tkwi w głowie, a nie przepływie krwi. Że to lata pornografii znieczuliły mózg danej osobie i nawet 100 mg sildenafilu tutaj nie pomoże. Zresztą widok 20 latka zdrowego i sprawnego, który musi się wspomagać chemią na erekcję jest dla mnie żenujący i tylko maskuje problem, ale w ogóle go nie rozwiązuje. Nofap to powrót do normalnego stanu pierwotnego, do homeostazy i próba wymazania treści dla dorosłych z głowy, pozbycie się brain foga i innych dolegliwości. Zmieniajcie swoje życie na lepsze podnosząc jego jakość i czerpiąc dopaminę ze zdrowych źródeł. Do tego nowe zdrowe nawyki i po czasie docenicie tę zmianę na 100%, a najważniejsze, że ją poczujecie i zrozumiecie jak bardzo nałóg ograniczał i negatywnie wpływał na wasze życiowe decyzje.

środa, 29 stycznia 2020

Ciekawa rozmowa z terapeutą od uzależnień

problem uzależnienia pornografia

Tym razem nie będzie długiego wpisu. Ostatnio brakuje mi czasu i nie szukam już za bardzo informacji o nofap. Ostatnio jednak trafiłem na bardzo ciekawy wywiad z Robertem Rutkowskim.

Rozmowa jest o alkoholu, ale może ona dotyczyć różnych uzależnień, a w rozmowie tej padają bardzo mądre zdania. Jak np. "to nie alkohol jest twoim problemem" lub "w uzależnieniu należy uchwycić czynnik ludzki".

Oczywiście pornografia uzależnia inaczej od alkoholu ale cała rozmowa trwająca 22 minuty daje wiele do myślenia. Polecam ją odsłuchać, bo widać że facet zna się na swojej robocie i mądrze mówi. A jeśli zmagasz się z nadużywaniem alkoholu to szczególnie warto wysłuchać tego nagrania.

Nagranie - https://twojezdrowie.rmf24.pl/choroby/psychika/news-alkohol-rozleniwia-mozg-jest-viagra-emocjonalna,nId,2577628

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Udany odwyk - historia czytelnika


3 lata temu rozpoczalem NOFAP. Zaczalem to na powaznie. Bylem 17 latkiem z ogromna niesmialoscia, uwazalem rozmowe z dziewczyna za niemozliwa, serio, ja sie balem stac kolo dziewczyny nawet. Nie mialem celu w zyciu, nie wierzylem, ze ten NOFAP mi w czymkowliek pomoze. Cierpialem tez na napady paniki.

8 miesiecy pozniej, (po osmiu miesiacach uczciwego "odwyku") zdobylem dziewczyne i po raz pierwszy sie calowalem. To byla dziewczyna, ktora mi sie podobala juz od roku ale balem sie do niej zagadac przez niesmialosc, i gdyby nie zagadal do niej wtedy pewnie wiecej w zyciu bym jej nie spotkal.Mam teraz swietny zwiazek, juz ponad dwa lata jestesmy razem i nie wyobrazam sobie innej dziewczyny niz ona. Zaczalem czytac ksiazki, rozwijac sie, poszedlem do pracy, teraz planuje kolejne studia.

Wiec jezeli uwazacie, ze to i tak nic nie da, ze to i tak jest bezsensu to wiedzcie ze to bullshit. Z kazdej sytuacji mozna wyjsc na dobre. Ja po osmiu miesiacach dokonalem czegos co myslalem, ze jest niemozliwe. Napady paniki przestaly mnie dreczyc, moge w koncu normalnie korzystac z komunikacji publicznej i robic normalne codzienne czynnosci. Jestem kompletnie innym czlowiekiem niz 3 lata temu. Wszyscy mozemy osiagnac niemozliwe.

Na poczatku uswiadomilem sobie, ze moje zycie aktualnie jest chujowe i NOFAP jest narazie jedna rzecza jaka moge robic bez "wysilku". W sensie, wystarczy tylko tego nie robic i nie ogladac i na tym sie skupie. Pozniej zaczne myslec co moge poprawic w zyciu.
Powoli zaczalem sobie uswiadamiac jaki wyplyw porno ma na moj mozg, zaczalem zglebiac ten temat.

Zainstalowalem blokery w laptopie i smartfonie ale i to po jakims czasie nie pomagalo.


Po jakims czasie, przerzucilem sie na starą Nokie. To byl dodatkowo dobry odwyk od smartfona i internetu. Pozniej jak zaczalem liceum, (po wakacjach), przesiadlem sie na smartfona bo niestety musialem byc na biezaco z info o szkole. Jednakze staralem sie jak najwiecej czasu spedzac offline. Pamietam dni kiedy sprawdzalem statystyki uzywania swojego telefoni i wynosily 2-3 minuty na dzien. Ustawialem sobie tryb ultrabaterii w telefonie, wiec jesli gapilem sie w smartfona to tylko moglem przegladalac smsy, klawiature i ustawienia. Kupowalem ksiazki, kryminaly, cokolwiek zeby byc caly czas offline. Ograniczalem gry wideo do momentu az przestalem w ogole grac w cokolwiek. Ze wzgledu na to, ze moj odwyk byl nieco hardkorowy odczuwalem wszystkie raportowane "objawy odstawienia", tak to okreslmy :p
Czyli:
- depersonalizacja
-derealizacja
-bole glowy
-bezsennosc
-depresja
-hustawki nastroju
-flatline
Pozniej zaczalem czytac i ogladac wiele filmikow o samorozwoju i psychologii. Ustalilem sobie zasade, ze jesli mam uzywac internetu to tylko i wylacznie dla mojego rozwoju.

Widać było wielkie zmęczenia na mojej twarzy, ale po pewnym okresie zacząłem odczuwać jakieś początkowe benefity.
Po prostu, najlepiej byc wytrwalym.
Przychodza ci po jakims czasie do glowy mysli, ktorych wczesniej normalnie bys nie "dostal".
Ze wzgledu na to, ze twoj mozg sie regeneruje, zaczynasz sie czuc inaczej.
Pamietam pewien moment, jak po prostu czulem sie dobrze we wlasnej skorze. Taki jaki jestem. Nie osiagnalem wtedy niczego wielkiego, nie mialem dziewczyny, nadal bylem nielubiany przez nikogo ale mialem uczucie, ze po prostu dobrze sie czuje we wlasnej skorze. Nie wiem jak to okreslic ;p
Po jakims czasie tez moj lek do dziewczyn zaczal znikac. Tak juz po 6 miesiacu, zaczalem sie motywowac nawet do tego, ze jak mam okazje do rozmowy z dziewczyna to po prostu zaczne z nia rozmawiac. Czulem sie dobrze z dziewczyna, powiedzmy 7/10. Wewnetrznie czulem sie okej, i nie mialem problemu porozmawiac z dziewczyna. Chociaz nadal odczuwalem lek w penwych sytuacjach spolecznych.
Ale bylo po prostu jakos lepiej.
Dostajesz troche innej perspektywy. Coś ciebie po prostu ciągnie do życia.

Choc dla mnie wtedy to bylo troche szokujace.
Jak bardzo przez tyle czasu siebie ograniczalem.
Od gimnazjum do konca liceum nie prowadzilem rozmow z dziewczynami i sie ich balem, a teraz po prostu stawalo sie to mozliwe.

Dużo czytaj, ćwicz, jedz zdrowo. Pamietaj, ze twoj mozg bedzie robil wszystko zebys wrocil do nalogu. NIe wierz nigdy w jego klamstwa. NIe musisz wracac do nalogu, nie umrzesz.
Najlepszy jest "twardy reset", jest najbolesniejsza opcja ale dajaca najwiecej benefitow w krotkim czasie. Twoj mozg wtedy powraca do stanu normalnego.
Masturbacja nigdy nie jest i nie byla naturalna.
Nie dostaniesz raka prostaty od nie masturbowania sie. Te badanie to mit.
Zwierzeta sie masturbuja? To tez mit
Owszem, na przykladzie szympansow- wystepuje w tym gatunku masturbacja. Ale tylko wsrod osobnikow trzymanych w niewoli.
Te ktore sa na wolnosci nie masturbuja sie. Nie maja po prostu na to czasu, sa zajete zyciem. Serio, to jest udowodnione naukowo. To bzdura, jesli ktos mowi, ze zwierztea sie masturbuja wiec masturbacja jest zdrowa i naturalna. A nawet jesli to ten argument jest idiotyczny bo niektore zwierzeta jedza swoje dzieci - wiec my tez powinnismy?

***********************************
Świetny komentarz, myślę że wart przyklejenia i pokazania go tutaj. Super przemiana i bardzo miło się to czyta. Brawa chłopaku!

środa, 15 stycznia 2020

Co robić po skończonym nofapie? - pytanie czytelnika

Nofap koniec

W komentarzach pojawiła się taka wiadomość:

"Cześć. Ja mam nietypowe pytanie do ciebie, gdyż jestem na odwyku 143 dni już. Zatem kupa czasu i czuje wyraźną różnicę na plus. Jakbym przez ostatnie lata żył w bańce jakiejś a teraz prawdziwie czuje emocje i nawiązałem wiele fajnych relacji nie tylko z dziewczynami. Lubie przebywać z ludzmi chociaż podejrzewałem u siebie introwertyzm a to była bzdura. Do rzeczy. Czy po nofapie radzilbyś sie odciąć od tej tematyki? Bo poczułem że juz nie chce liczyć dni. To stalo sie jakby moim stylem bycia i skupiam sie na rozwijaniu znajomosci, rozwijaniu swojego hobby oraz czytaniu o siłowni i odzywianiu. Oczywiscie za wszytko ci dziękuje i przy okazji zapytam czy jakoś moge ci wysłać % za pomocą paczkomatu bo pewnie cenisz sobie też prywatnosc i nie chce pytać o aktualny adres. Czy po nofapie jest kierunek gdzie należy iść, polecasz coś?"

Moja odpowiedź:

Bardzo ciekawe pytanie. Postanowiłem napisać do niego oddzielny wpis. Po pierwsze to gratulacje za te 143 dni i pozytywną przemianę, którą opisujesz. Prawie 5 miesięcy to bardzo ładny wynik. Tak - w pewnym momencie trzeba przestać czytać o nofapie, wyszukiwać artykułów itp. bo ile można? Powiem więcej, skończ czytać nawet mój blog a przynajmniej rób to raz w tygodniu np. w niedzielę po obiedzie. Nofap nie może stać się twoją religią, nie pielęgnujcie swojego uzależnienia, nie warto. Nie wyganiam oczywiście z tego bloga, ale przyjdzie czas gdy nofap nie będzie już odwykiem i liczeniem dni, tylko jak napisałeś stylem bycia. Ja bym powiedział, że bardziej stylem życia, bo to styl życia pełną piersią, czerpania przyjemności z życia bez uwłaczającego i wstydliwego nałogu oglądania pornografii. Z czasem poczujesz że bardziej interesuje cię tematyka twojego hobby, wyszukiwania informacji o nowych książkach, filmach w kinie, czytanie o siłowni, suplementach, o zdrowej diecie. Nofap odejdzie w zapomnienie bo ileż można o tym czytać. Nie wysyłaj mi alkoholu bo ja praktycznie nie piję i nie ma to sensu. Jeśli bardzo chcesz to wyślij mały datek na mój paypal nadopaminie@o2.pl. Ale na pewno bardziej się ucieszę jak napiszesz mi maila i opiszesz swoje uzależnienie, uczucia na odwyku, nowe rzeczy które zacząłeś robić podczas nofapu i wrażenia jak czujesz się po tych 143 dniach czy więcej. To będzie najlepsze, a ja z chęcią opublikuję dłuższy list, który z chęcią na pewno przeczytają i inni. Oczywiście zapewniam pełną anonimowość :)

Jaki kierunek jest po nofapie i gdzie trzeba iść? No cóż, powiem tak - tam gdzie chcesz. Serio, nofap to nie jest religia, która każe ci być w celibacie całe życie. Chcesz się uganiać za kobietami? Proszę bardzo. Chcesz dołączyć do grona facetów na MGTOW i nie wiązać się na stałe w związku oraz zawierać małżeństwa? Super. Chcesz całkiem odciąć się do kobiet i skupić na karierze czy pasjach? Proszę bardzo. Możesz zacząć robić karierę albo wyjechać w bieszczady na zawsze :) A nawet możesz wrócić do nałogu, czego oczywiście ci nie życzę, ale 143 dni to jeszcze nie koniec i musisz być czujny. Pycha kroczy przed upadkiem. Dalej rozwijaj się, podnoś jakość swojego życia i nie rezygnuj z pasji, hobby, zainteresowań. Osobiście po 180 dniach około też przestałem liczyć dni, zapisałem sobie tylko powiadomienia na telefonie o dniach nr 200, 220, 240 itp. Ale to wszystko, bo jak wspomniałeś w pewnym momencie nofap to styl życia. Również teraz nie szukam i nie wynajduje nowych informacji o porno czy nofapie bo tu już praktycznie wszystko zostało napisane. Genialna strona yourbrainonporn.com zawiera wszystko, a ja wiele stamtąd przetłumaczyłem na polski. Jeśli wpadnie mi przypadkiem ciekawy wywiad z jakimś psychologiem czy nowe badanie o szkodliwości pornografii to oczywiście je tu wrzucę, ale sam czuję że za dużo już nie ma co o tym pisać. Jak ułożysz swoje życie po nofapie zależy już od ciebie.

Czy myślisz o swoim przeziębieniu, które miałeś 3 tygodnie temu? A może o złamanej ręce 3 lata temu? Nie! Myślałeś o złamaniu przez 3 miesiące kiedy miałeś gips na ręce, nie mogłeś grać w koszykówkę czy w piłkę. Wtedy czytałeś o diecie na szybki zrost, byłeś przybity, że nie poćwiczysz na siłowni. Ale z chwilą wyzdrowienia i zdjęcia gipsu zająłeś się siłownią, ćwiczeniami. Z nofapem musi być podobnie, masz za pół roku, rok tylko wspominać swój odwyk i to wszystko. Iść do przodu, zająć się ciekawymi rzeczami, książkami, znajomościami. Jak kogoś spotkasz na żywo czy w internecie kto będzie zainteresowany tematyką nofap podrzuć mu tego bloga i tyle. Rozwijaj się, rozwijaj swoje pasje bo ciągłe rozpamiętywanie tego co było nie jest zdrowe i potrzebne. Tak, przyjdzie taki moment na nofap kiedy przyjdzie ci odpuścić temat i jest to całkowicie normalne. Takiego stanu życzę każdemu.

wtorek, 7 stycznia 2020

CDP cholina - opis i możliwoiści suplementu

CDP Cholina nofap

W jednym z wydań tygodnika “Wprost” związek ten określony został “viagrą dla mózgu”. I o ile zwykłej viagry nie polecam to CDP cholina wydaje się być sensownym rozwiązaniem dla osób zainteresowanych suplementacją na odwyku Nofap.

Na początku słówko o suplementach, które w 90% są nic nie warte i potwierdzają to badania naukowe. Znacie również moje podejście do suplementów i że muszą być one tylko skromnym dodatkiem do zmiany naszego stylu życia. Nie ma tej magicznej pigułki na uleczenie naszego mózgu w 2-3 miesiące jeśli przez kilkanaście lat oglądało się materiały pornograficzne i to regularnie.

Twoje efekty w największej mierze zależą od abstynencji od treści porno, budowania nowych nawyków i podwyższania jakości życia tak, by czerpać dopaminę z naturalnych źródeł. Suplementacja da jedynie 4-5% końcowego efektu. Rynek jest nasycony kłamliwą, skandaliczną reklamą i dlatego warto uważać co się kupuje.

Pełny opis CDP-choliny znaleźć można tutaj  https://www.nerwica.com/topic/33141-cdp-cholina/
oraz https://neuroexpert.org/wiki/cdp-cholina-citicolina/ 
Najważniejszy fragment z tych długich opisów to:

Uważa się, że działanie nootropowe CDP-choliny związane jest z nasileniem procesu syntezy glutationu oraz ze wzrostem fosfatydylocholiny w mózgu. Wyniki niektórych badań sugerują także, że suplementacja tego związku prowadzi do zwiększenia gęstości receptorów dopaminergicznych. W efekcie pomaga on zapobiegać zaburzeniom pamięci. Ponadto stosowanie cytykoliny może mieć korzystny wpływ na zwiększenie poziomu uwagi oraz wzrost wydajności psychicznej.

Cytykolina wykorzystywana jest w sytuacjach m.in. takich jak:
- trudność w przyswojeniu sobie partii wiedzy 
- zmęczenie psychiczne 
- słaba koncentracja 
- brak skupienia
- zaburzenia pamięci 
- niewystarczająca siła działania innych suplementów.(zawierających np. związki z grupy racetamów, jak np. noopept, pramiracetam) 
 

Swoją CDP-cholinę zamówiłem na muscle-zone. Ale możecie kupić ją gdziekolwiek. Jak zamówić choline na muscle-zone? 

  1. Wejdź na muscle-zone.pl - to mój reflink. Z góry dzięki jeśli ktoś skorzysta z niego :)

  2. Wybierz z listy APOLLO'S HEGEMONY CDP Choline 90 kaps.

  3. Dodaj do koszyka, załóż konto w sklepie (dostaniesz 13zł rabatu na kolejne zamówienie) i zamów

Uwaga: w środy i w czwartki mają darmowe przesyłki na terenie polski, więc najlepiej wtedy składać zamówienia. 

Już 24 osoby zamówiły tą choline więc widzę, że post się przydał i ludzie korzystają. Żeby nie było nic nie wciskam, a z reflinka otrzymuje jedynie mały rabat, a wy nic nie tracicie. Lubie ten sklep i często zamawiam tam kreatynę lub ewentualnie białko. Szybka i bezproblemowa dostawa.



Moje zamówienie przyszło dzisiaj i za miesiąc, dwa napiszę o swoich wrażeniach o tym suplemencie. Na plus zasługuje to, że ta cholina nie tyle podbija poziom dopaminy, co zwiększa ilość receptorów dopaminy więc jest to o wiele bezpieczniejsza opcja i nie narazi nas na efekty odstawienia.

CDP Cholina suplement