czwartek, 11 czerwca 2020

Pierwsze urodziny bloga nadopaminie.pl

blog o pornografii i jej nadużywaniu

Witajcie po dłuższej przerwie! Ten wpis miał powstać kilka tygodni temu, a raczej 2 miesiące temu. Plany swoje, a życie (i lenistwo) swoje :) Tak - to już ponad rok blog nadopaminie.pl istnieje w sieci. Rok i dwa miesiące. Przyszedł więc czas na małe podsumowanie.

Blog powstał 4 kwietnia 2019 roku, a wszystko zaczęło się od tego wpisu - klik. Ja nie wiedzieć czemu sądziłem, że pierwszy wpis dodałem 22 kwietnia, stąd byłem nieświadomy i nie umieściłem tego wpisu 4 kwietnia. Potem zawsze miałem ważniejsze sprawy na głowie i nawet kwarantanna podczas koronawirusa nie sprawiła, że dodałem nowy wpis. Wszystko przez brak czasu, zainteresowanie innymi sprawami (życie, giełda) i tak zlatywał dzień po dniu. W maju - podobnie. 

Do rzeczy! Blog powstał za namową kilkunastu osób i faktycznie postanowiłem stworzyć coś małego, kameralnego ale z dużą dawką wiedzy i poważnego podejścia do tematu. I po ponad roku muszę powiedzieć że było cholernie warto to zrobić. Choć w życiu bym się nie spodziewał, że akurat ja będę prowadził stronę o tej tematyce. Dużo rzeczy udało się zrobić, część nie udało, ale ogólnie blog stał się dosyć popularnym miejscem i to wszystko dzięki Wam. Moja pisanina nie dotarłaby do większego grona, dzięki wszystkim którzy dzielili się linkami do niej i wspomagali ją czy to komentarzami, czy to mailami czy finansowo. Początkowo 50-80 wyświetleń to było maks. W tym pewnie połowa moich wyświetleń, gdy edytowałem bloga i poprawiałem literówki we wpisach.

Oto statystyki po roku i dwóch miesiącach:

295 000 wyświetleń po 14 miesiącach czyli prawie 300k i 25000-35000 regularnie co miesiąc. Widać problem z uzależnieniem od pornografii jest coraz popularniejszy, a nofap interesuje coraz więcej młodych osób. Czemu? Przede wszystkim słabość w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich, wycofanie i wstyd, a także przedmiotowe traktowanie kobiet i chyba nr 1 czyli zaburzenia erekcji i slaby, nie dający radości i satysfakcji seks. Bo problemu nie widzi się mając 12-15 lat, ale trochę później. I zaczynają się wpisy i maile o braku erekcji przy atrakcyjnej dziewczynie, o rozpadach związku przez porno czy nałogową masturbację. 

nofap polska nadopaminie

Naczytałem się wiele takich maili, a komentarzy na blogu jest już tysiąc! Ale nie zawsze było super i nawet nie wiecie ile razy miałem zamiar rzucić tego bloga, zaniechać pisanie i oddać się lenistwu bo przecież tak łatwiej. Zawsze jednak jakoś dziwnym trafem dostawałem maila, w którym ktoś dziękował mi za tego bloga. Że przeczytał tekst i dostał motywacji do zmiany swojego życia. Lub po prostu dało mu to siłę i wlało trochę pozytywnego myślenia w jego umysł. Nie jestem szczególnie przesądny, ale naprawdę działo się to kilka razy, a maili z podziękowaniami i pytaniami zaczęło być coraz więcej. Miło się czyta takie maile, gdzie ktoś wyleczył się z PIED, inny cieszy się, że ponownie umie się radować z małych rzeczy, a inny ma w końcu przyjemny seks z dziewczyną. Dzięki tej stronie poznałem też wiele osób z ciekawymi zainteresowaniami i szeroką wiedzą na inne tematy, których nie miałbym nigdy szansy poznać. Fakt - połączył nas nieciekawy i wstydliwy problem, ale problemy się rozwiązuje. 

Co się udało?
Na pewno kilka spraw. Ja poznałem ciekawych ludzi pracujących w wielu przeróżnych branżach i na różnych stanowiskach. Pewnego vice dyrektora dużej firmy także :) Zatem blog z małego i znanego głównie kilkunastu ludziom chcącym rzeczowo podyskutować i wymienić się doświadczeniami z nofap, przerodził się w większego bloga z fachowymi treściami o nofap. Codziennie 500-1500 wyświetleń i sporo komentarzy.
O blogu wspominał naTemat.pl - https://natemat.pl/289633,co-to-jest-no-nut-november-internetowy-challenge-listopad-bez-masturbacji# jak również swiadomosc-zwiazków.pl -  https://swiadomosc-zwiazkow.pl/ruch-nofap-zerwij-pornografia-masturbacja-wyzdrowiec/ oraz david-durden.pl - https://david-durden.pl/jak-pornografia-odbiera-chec-do-poznawania-kobiet/ i wiele innych. Czułem, że udało się zbudować bloga gdzie od a do z zostały wyjaśnione kwestie dotyczące nofapu. 

Ponadto suplement CDP-Cholina zakupiło 126 osób! - https://www.nadopaminie.pl/2020/01/cdp-cholina-opis-i-mozliwoisci.html Czyli moje posty komuś się przydają i wiele osób korzysta z tego suplementu. Niedawno znalazłem kolejny tekst o cytykolinie i kolejne badania z jej udziałem - https://www.suplementy.net.pl/cytykolina-gdy-brakuje-ci-koncentracji/?fbclid=IwAR0_P-tGxNrlyiOnp6D2kLxL89tUEW7AVhUUnF7QasLQNpDkEBN5TuXk-e8

Poradnik do psychoterapeuty od uzależnień również zakupiło około 40 osób, także jak widać są osoby, które szukają pomocy ze swoim problemem u specjalisty (i słusznie), bo same już nie dają rady. Często uzależnienie wiąże się z trudnością poradzenia sobie z emocjami bądź różnymi traumami, a wtedy taka pomoc osoby profesjonalnej jest niezbędna.

Co się nie udało?
Nie da się pomóc każdemu, bo nie każdy poradzi sobie z problemem uzależnienia sam. Cześć będzie wymagać porad psychoterapeuty od uzależnień. 
Po roku widzę też, że u niektórych osób nic się nie zmieniło się i nadal powielają durne mity o nofap. Z perspektywy zauważam, że o wiele lepiej byłoby gdyby od początku ruch nazywał się noporn, zamiast nofap sugerując, że problemem nr 1 jest fapanie (masturbacja) i rzekomo jej zaprzestanie uratuje ludziom życie i zamieni ich w supermena. Gówno prawda. Problemem jest pornografia i jej nadmierne oglądania, a szczególnie pierwsze jej kontakty w młodym wieku. Nofap nie jest przeciwko masturbacji ogólnie, ale masturbacji do pornografii i nadmiernej jej ilości. Moje spojrzenie na masturbację opisywałem wielokrotnie - chociażby tutaj.

Więc kiedy 2-3 tygodnie temu wszedłem na wykop i tag nofapchallenge zobaczyłem kolejny durny wpis i bandę debili nie rozumiejących idei nofapu. Alexander Rhodes mógł zrobić to lepiej, a tak:
- jedna grupa ludzi sądziła tam, że 90 dni zaprzestania masturbacji da im supermoce, lepsze samopoczucie i niewiarygodną siłę. Oczywiście zapewne nie zrezygnowali z oglądania godzinami modelek na instagramie czy coś w tym stylu
- druga grupa potępia nofap że to niezdrowe i trzeba walić nie rozumiejąc że nofap nie ma nic przeciwko masturbacji jeśli nie jest nałogowa i połączona z porno
- trzecia grupa wyśmiewająca nofap bo oni na nim byli i im nic nie dało więc wniosek? Można codziennie pozbywać się najcenniejszych składników z organizmu i oglądać porno bo nofap nic nie daje...

Nawet nie wiem jak to skomentować. No cóż, poziom idiotyzmu musi najwyraźniej się zgadzać, więc niech robią co chcą. Niektórym nie wytłumaczysz i szkoda nawet na to czasu.

Plany na przyszłość
Czy treści na blogu wyczerpują tematykę nofapu? Na 99% - tak. Czy będą się jednak nadal pojawiały na blogu? Owszem. Nie zamierzam kończyć pisania, a niektóre treści nawet się będą powtarzać. Dlaczego? Bo najlepiej człowiek uczy się powtarzając i chyba głupio by było gdybym teraz nagle na blogu pisał przepisy na super naleśniki z dżemem. Być może pojawią się od czasu do czasu wpisy na męskie tematy, ale będą one sporadyczne. Kolejny wpis będzie dotyczył właśnie tej tematyki, ale również nofapu i będzie mega ważny, więc zalecam czujność bo w czerwcu na pewno się pojawi.

Ponadto chciałbym lekko zmienić wygląd strony. Dodatkowo będzie łatwiej znaleźć poradnik z kontaktem do psychoterapeuty. Po wielu mailach mam zamiar też umieścić link do serwisu tipply, który został mi przez was polecony. Dzięki niemu każdy jeśli będzie miał chęć, będzie mógł przekazać jakiś datek na bloga w prosty sposób. Wiele ludzi deklarowało mi że chętnie zrezygnuje z paczki fajek bądź dwóch i przekaże ten hajs na rozwój bloga. Jeśli faktycznie ktoś będzie miał taką ochotę - dzięki wielkie! 

Podsumowując - każdemu dziękuję za ten wspólnie spędzony rok na tym blogu. Wymieniłem z wami setki komentarzy i maili. Każdy mógł anonimowo napisać mi o swoim problemie z uzależnieniem i zrzucić z siebie ten ciężar, o którym trudno powiedzieć komuś bliskiemu. Kto był od początku istnienia bloga, od kwietnia 2019 - wielki szacunek :) Widzimy się za niecały rok! Na drugiej rocznicy bloga, a ja obiecuję, że następnym razem nie przegapię tej daty - 4 kwietnia! Do usłyszenia już niebawem, pozdrawiam!

niedziela, 12 kwietnia 2020

Blog nadopaminie.pl życzy wszystkim Wesołych Świąt

nadopaminie.pl

Witajcie! Ostatnio nie pojawiały się nowe posty, ale to wszystko z uwagi na konieczność zajęcia się swoimi sprawami i brakiem czasu. Jeśli jednak ktoś myślał, że już więcej żadnych treści nie będzie, to był w błędzie. Tydzień temu na kolejny rok przedłużyłem domenę :)

Nie będę pisał o koronawirusie bo o tym każdy wie, więc życzę wam zdrowia i uważajcie na siebie.
Mój brak aktywności w marcu to taka mała cisza przed burzą, bo zamierzam znowu dodawać kolejne treści, a na stronie pojawią się małe zmiany. Plusem jest to, że na samej górze jest ostatni post z linkiem do książki, którą przetłumaczył Kacper i którą każdy powinien przeczytać - https://app.box.com/s/egd334rvmuxipmyuj8jk7d08zcudh85s

Zdrowych i spokojnych Świąt, udanego odwyku i spełnienia marzeń!

niedziela, 23 lutego 2020

Poradnik dotyczący wychodzenia z uzależnienia napisany przez terapeutę

poradnik pornografia uzależnienie

Ostatnimi czasy miałem sporo wolnego czasu, więc postanowiłem podnieść sobie poprzeczkę w kontekście tłumaczeń z angielskiego i padło na publikację dr Thaddeusa Bircharda "Overcoming Sex Addiction" (Pokonanie seksualnego uzależnienia). Rzeczony dżentelmen jest terapeutą, który pracuje z seksoholikami. Pierwsza część jest poświęcona omówieniu jak uzależnienie powstaje, a druga to jego autorski program pracy nas własnymi emocjami i zachowaniami, które skłaniają np. do sięgnięcia po porno. Przytoczył nawet parę historii jego klientów, którzy byli uzależnieni od pornografii. W mojej opinii bardzo wartościowa książka, nie żałuję czasu poświęconego na tłumaczenie. Będzie mi bardzo miło jeżeli wrzucisz ją na bloga, aby więcej osób mogło się z nią zapoznać: https://app.box.com/s/egd334rvmuxipmyuj8jk7d08zcudh85s
Z pozdrowieniami,
Kacper

*************************************************

Wrzucam maila, którego dostałem sprzed kilku dni od Kacpra. Mega robotę wykonał i wielki szacunek dla niego. Każdy z was może teraz zapoznać się z tą książką i wynieść z niej wiele dla siebie.

Na blogu ostatnimi czasy dzieje się mniej, bo mam mnóstwo obowiązków. Również dostają bardzo dużo maili i odpisywanie na nie jest dość czasochłonne. Ten przetłumaczony ebook to świetna rzecz i każdego zachęcam do jego przeczytania. Na spokojnie, bez pośpiechu bo stron jest 191 więc dość sporo. Ale kto mógłby napisać lepszą książkę jeśli nie sam terapeuta o szerokiej wiedzy.

niedziela, 9 lutego 2020

Mail czytelnika o incelach i złych myślach

Taki mail niedawno otrzymałem:

Drogi Marcinie,

to co opiszę możesz zamieścić na blogu, lub o tym w jakiś sposób wspomnieć. Nie jest to miły temat ale powiązany z nałogiem porno. Jest to bardzo przykre co teraz przeżywam.

Przez kilka pierwszych dni od rozpoczęciu odwyku na nowo czułem się świetnie, ale nie wiem co mnie podkusiło żeby wejść na wykop i poczytać o preferencjach porno. Całe szczęście nie skłoniło mnie to do sięgnięcia po porno ale stało się coś gorszego. Trafiłem na forum na wykopie gdzie odkryłem definicje różnych słów, między innymi incela. Byłem przerażony tym bo dotyczyło to mnie (nigdy nie miałem dziewczyny a mam już 22 lata), a przeczytałem takie rzeczy jak np. incele nienawidzą kobiet, chcą je gwałcić, dokonują zbrodni, chcą się wyżyć na kobietach itp. Jestem tym przerażony bo nie chcę nienawidzić kobiet, ja chcę je szanować, ja chcę założyć szczęśliwą rodzinę, nie jestem żadnym psycholem, ale jednocześnie jestem incelem bo porno skutecznie trzymało mnie z dala od normalnego życia. Brzydzi mnie to co piszą na wykopie, oni żyją w jakimś innym świecie, oni uważają że kobiety są puszczalskie, a jak facet na pierwszym spotkaniu nie doprowadzi do seksu to jest nikim. Brzydzi mnie bycie incelem, wstydzę się swojej seksualności, najchętniej bym uciekł gdzieś gdzie nie ma ludzi. Ci ludzie na wykopie pod tagiem "przegryw" oni nic nie mają poza porno, żadnych pasji i zainteresowań, niektórzy nawet znajomości nie mają i potrafią tylko dokuczać innym w internecie. Po wejściu na wykop jestem załamany psychicznie. Dowiedziałem się że jeśli nawet nie całowało się przed 20 rokiem życia to już nic się w życiu nie zmieni. Oni uwielbiają utwierdzać się w przekonaniu ze są przegrani, a jak ktoś im radzi by zmienili swoje życie albo jak ktoś mówi ze podejmuje odwyk to reagują agresją albo wyśmiewają. Wkurza mnie ze sprowadzają kobiety tylko do seksu jak jakieś szmaty co się oddają każdemu, a miłość czy uczucia dla nich nie istnieją. Chore, ryje banie. Ja idę z koleżanką na imprezę za parę dni bo ją zaprosiłem (w końcu chce zmienić swoje życie i może coś z tego wyjdzie) ale czuje się okropnie, mam ochotę gdzieś się ukryć przed ludźmi ze wstydu. Nawet mi przychodziły do głowy o seksie z nią ale my oboje wierzący a ona raczej nieśmiała się wydaje, poza tym nic nas jeszcze nie łączy, a myśl ze mógłbym z nią robić to co aktorzy w porno napawa mnie obrzydzeniem. Nie chce seksem sobie udowadniać że jestem prawdziwym facetem ale fakt bycia incelem mnie dobija. Chyba muszę odciąć się od internetu - raz tak zrobiłem jakiś czas temu (na próbę) i czytałem dużo książek i moje samopoczucie się podniosło. Świat realny jest inny niż ten na wykopie, jak mam znajomych co są w związkach to tam jest miejsce na uczucia a nie tak jakby zidiociali  wykopowicze chcieli tylko na seks. Wśród moich znajomych nikt nikogo nie ocenia czy jest prawiczkiem czy ma wygląd 4/10, a na wykopie jest tego tyle że można się załamać. Ty Marcinie miałeś chociaż seks w życiu, a ja mając już 22 lata nigdy i to rodzi we mnie poczucie bycia gorszym i niepełnowartościowym. I to nie jest tak, że patrzę na facetach w związkach jakoś gorzej z zazdrością, po prostu patrzę gorzej na siebie. Frustracja narasta gdy czuję się gorzej.

Jedna wizyta na wykopie zostawiła mi syf w głowie na wiele dni - no cóż, jutro odcinam się od internetu (dziś jeszcze sie ucze na obronę pracy dyplomowej którą mam własnie jutro) i postaram się wymazać z głowy ten wstyd i niechęć do samego siebie. Ludzie na twoim blogu i na ybop piszą ze odwyk ich zmienił i są zdrowo myślącymi ludzmi i pewnymi siebie. Ja mam nadzieję że u mnie będzie tak samo bo już te pornole, wykopowicze, incele prześladują w głowie i paraliżują moje życie, samoocena mi poleciała w dół. Nawet ostatniej nocy cały czas trzymałem różaniec w ręce modląc się żeby te myśli minęły, żebym zaczął mieć normalne kontakty z dziewczynami, kolegami i normalne myśli o samym sobie. Porno nie jest groźne z powodu tego że pokazuje takie a nie inne obrazki, ono jest groźne bo w cichy podstępny sposób latami doprowadza człowieka do ruiny.

Pozdrawiam

***************************************************

Albo karmisz swój mózg pozytywnymi treściami albo nie. Już wiesz gdzie i na jakie tagi na wykopie lepiej nie wchodzić. Piszesz że masz kontakt w realu z kobietami, to po co czytasz o takich głupotach? Nie każdy facet, który nie miał seksu to incel, więc daj sobie na luz. Masz 22 lata a nie 25 czy 30.

Tag #przegryw jest dla ludzi naprawdę brzydkich. Takich, którzy w klasie w liceum byli naprawdę nieatrakcyjni fizycznie. Takich, których na wfie wybierano jako ostatnich do gry w piłkę. Takich po prostu którzy mieli pecha w loterii genetycznej. Jeśli taki nie jesteś, a umówiłeś się z dziewczyną co chyba wskazuje, że nie, to daj sobie spokój i nie zajmuj sobie tym głowy. Nie wiem i nie potrzebuje wiedzieć jakie treści się tam znajdują, są o wiele ciekawsze tagi na tym portalu. Jeśli nie jesteś totalnym brzydalem czy genetycznie pokrzywdzonym przez los facetem (bardzo niski wzrost, słaba linia szczęki itp.) to nie wiem po co czytasz takie rzeczy i się z nimi identyfikujesz. Napełniaj swoją głowę raczej pozytywnymi treściami, czytaj jak lepiej i modniej się ubrać, o siłowni, o książkach czy innych wartościowych rzeczach. Związek i dziewczyna nie dają szczęścia, więc nie musisz się przejmować aż tak. Oczywiście to miłe rzeczy i jeśli chcesz to do nich dąż.

Nie zaglądaj tam, nigdy nie wracaj do porno, rozwijaj nowe zdrowe nawyki i podnoś jakość swojego życia. Seks jeszcze spokojnie możesz mieć w życiu i kiedyś ci się on przeje, znudzi chociaż teraz uważasz to za niemożliwe. To dlatego że go nie miałeś i dlatego idealizujesz jaki jest wspaniały. Wszystko przed tobą, a gadasz jak 35 latek który nie trzymał dziewczyny za rękę czy piersi. Trochę wiary w siebie. Ćwicz ciało i ćwicz umysł, żeby w przyszłości być odpornym na takie treści jakie czytałeś tam. Trzymaj się!

niedziela, 2 lutego 2020

Ciekawa rozmowa (podcast) z youtube


Dostałem maila od Kacpra:

"Cześć i czołem, znalazłem na YouTube rozmowę poświęconą uzależnieniu od pornografii. Jeden z rozmówców pochodzi z Polski i opowiada m.in. o tym jak w 2013 roku rozpoczął swoją walkę z uzależnieniem (co ciekawe fachową pomoc znalazł w USA). Rozmowa trwa ponad godzinę i poruszono tam dużo wątków, dlatego pomyślałem, że być możesz będziesz chciał umieścić ją na swoim blogu, aby więcej osób mogło się z nią zapoznać. Konwersacja w całości po angielsku, ale dostępne są polskie napisy."

Nagranie przesłuchałem i jest naprawdę ciekawe. Trwa półtorej godziny i wyczerpuje naprawdę wiele wątków, o których piszę na blogu. Powinny zainteresować każdego czytelnika, który ma problem z uzależnieniem od pornografii lub swoją seksualnością. Poruszone zostały tematy seksu na odwyku, nauki nowych nawyków i wiele, wiele innych. Są polskie napisy. Warto poświęcić w sobotę czy niedzielę trochę czasu i obejrzeć je. Za podesłane info dziękuje Kamilowi.

W styczniu padł kolejny rekord wyświetleń - 34750 wyświetleń. Cieszy mnie, że polecacie bloga swoim znajomym i dzielicie się nim w internecie. Im więcej osób znajdzie tu rozwiązanie swojego problemu, pomoc i wzajemne wsparcie tym lepiej. Warto żyć pełnią życia bez nałogu, mieć twarde i prawidłowe erekcje, a na dziewczyny patrzeć jako partnerki, a nie mięso czy wyłącznie obiekty seksualne. Może ktoś uniknie tabletek na potencję, argininy i innych tabletek i zrozumie, że problem tkwi w głowie, a nie przepływie krwi. Że to lata pornografii znieczuliły mózg danej osobie i nawet 100 mg sildenafilu tutaj nie pomoże. Zresztą widok 20 latka zdrowego i sprawnego, który musi się wspomagać chemią na erekcję jest dla mnie żenujący i tylko maskuje problem, ale w ogóle go nie rozwiązuje. Nofap to powrót do normalnego stanu pierwotnego, do homeostazy i próba wymazania treści dla dorosłych z głowy, pozbycie się brain foga i innych dolegliwości. Zmieniajcie swoje życie na lepsze podnosząc jego jakość i czerpiąc dopaminę ze zdrowych źródeł. Do tego nowe zdrowe nawyki i po czasie docenicie tę zmianę na 100%, a najważniejsze, że ją poczujecie i zrozumiecie jak bardzo nałóg ograniczał i negatywnie wpływał na wasze życiowe decyzje.

środa, 29 stycznia 2020

Ciekawa rozmowa z terapeutą od uzależnień

problem uzależnienia pornografia

Tym razem nie będzie długiego wpisu. Ostatnio brakuje mi czasu i nie szukam już za bardzo informacji o nofap. Ostatnio jednak trafiłem na bardzo ciekawy wywiad z Robertem Rutkowskim.

Rozmowa jest o alkoholu, ale może ona dotyczyć różnych uzależnień, a w rozmowie tej padają bardzo mądre zdania. Jak np. "to nie alkohol jest twoim problemem" lub "w uzależnieniu należy uchwycić czynnik ludzki".

Oczywiście pornografia uzależnia inaczej od alkoholu ale cała rozmowa trwająca 22 minuty daje wiele do myślenia. Polecam ją odsłuchać, bo widać że facet zna się na swojej robocie i mądrze mówi. A jeśli zmagasz się z nadużywaniem alkoholu to szczególnie warto wysłuchać tego nagrania.

Nagranie - https://twojezdrowie.rmf24.pl/choroby/psychika/news-alkohol-rozleniwia-mozg-jest-viagra-emocjonalna,nId,2577628

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Udany odwyk - historia czytelnika


3 lata temu rozpoczalem NOFAP. Zaczalem to na powaznie. Bylem 17 latkiem z ogromna niesmialoscia, uwazalem rozmowe z dziewczyna za niemozliwa, serio, ja sie balem stac kolo dziewczyny nawet. Nie mialem celu w zyciu, nie wierzylem, ze ten NOFAP mi w czymkowliek pomoze. Cierpialem tez na napady paniki.

8 miesiecy pozniej, (po osmiu miesiacach uczciwego "odwyku") zdobylem dziewczyne i po raz pierwszy sie calowalem. To byla dziewczyna, ktora mi sie podobala juz od roku ale balem sie do niej zagadac przez niesmialosc, i gdyby nie zagadal do niej wtedy pewnie wiecej w zyciu bym jej nie spotkal.Mam teraz swietny zwiazek, juz ponad dwa lata jestesmy razem i nie wyobrazam sobie innej dziewczyny niz ona. Zaczalem czytac ksiazki, rozwijac sie, poszedlem do pracy, teraz planuje kolejne studia.

Wiec jezeli uwazacie, ze to i tak nic nie da, ze to i tak jest bezsensu to wiedzcie ze to bullshit. Z kazdej sytuacji mozna wyjsc na dobre. Ja po osmiu miesiacach dokonalem czegos co myslalem, ze jest niemozliwe. Napady paniki przestaly mnie dreczyc, moge w koncu normalnie korzystac z komunikacji publicznej i robic normalne codzienne czynnosci. Jestem kompletnie innym czlowiekiem niz 3 lata temu. Wszyscy mozemy osiagnac niemozliwe.

Na poczatku uswiadomilem sobie, ze moje zycie aktualnie jest chujowe i NOFAP jest narazie jedna rzecza jaka moge robic bez "wysilku". W sensie, wystarczy tylko tego nie robic i nie ogladac i na tym sie skupie. Pozniej zaczne myslec co moge poprawic w zyciu.
Powoli zaczalem sobie uswiadamiac jaki wyplyw porno ma na moj mozg, zaczalem zglebiac ten temat.

Zainstalowalem blokery w laptopie i smartfonie ale i to po jakims czasie nie pomagalo.


Po jakims czasie, przerzucilem sie na starą Nokie. To byl dodatkowo dobry odwyk od smartfona i internetu. Pozniej jak zaczalem liceum, (po wakacjach), przesiadlem sie na smartfona bo niestety musialem byc na biezaco z info o szkole. Jednakze staralem sie jak najwiecej czasu spedzac offline. Pamietam dni kiedy sprawdzalem statystyki uzywania swojego telefoni i wynosily 2-3 minuty na dzien. Ustawialem sobie tryb ultrabaterii w telefonie, wiec jesli gapilem sie w smartfona to tylko moglem przegladalac smsy, klawiature i ustawienia. Kupowalem ksiazki, kryminaly, cokolwiek zeby byc caly czas offline. Ograniczalem gry wideo do momentu az przestalem w ogole grac w cokolwiek. Ze wzgledu na to, ze moj odwyk byl nieco hardkorowy odczuwalem wszystkie raportowane "objawy odstawienia", tak to okreslmy :p
Czyli:
- depersonalizacja
-derealizacja
-bole glowy
-bezsennosc
-depresja
-hustawki nastroju
-flatline
Pozniej zaczalem czytac i ogladac wiele filmikow o samorozwoju i psychologii. Ustalilem sobie zasade, ze jesli mam uzywac internetu to tylko i wylacznie dla mojego rozwoju.

Widać było wielkie zmęczenia na mojej twarzy, ale po pewnym okresie zacząłem odczuwać jakieś początkowe benefity.
Po prostu, najlepiej byc wytrwalym.
Przychodza ci po jakims czasie do glowy mysli, ktorych wczesniej normalnie bys nie "dostal".
Ze wzgledu na to, ze twoj mozg sie regeneruje, zaczynasz sie czuc inaczej.
Pamietam pewien moment, jak po prostu czulem sie dobrze we wlasnej skorze. Taki jaki jestem. Nie osiagnalem wtedy niczego wielkiego, nie mialem dziewczyny, nadal bylem nielubiany przez nikogo ale mialem uczucie, ze po prostu dobrze sie czuje we wlasnej skorze. Nie wiem jak to okreslic ;p
Po jakims czasie tez moj lek do dziewczyn zaczal znikac. Tak juz po 6 miesiacu, zaczalem sie motywowac nawet do tego, ze jak mam okazje do rozmowy z dziewczyna to po prostu zaczne z nia rozmawiac. Czulem sie dobrze z dziewczyna, powiedzmy 7/10. Wewnetrznie czulem sie okej, i nie mialem problemu porozmawiac z dziewczyna. Chociaz nadal odczuwalem lek w penwych sytuacjach spolecznych.
Ale bylo po prostu jakos lepiej.
Dostajesz troche innej perspektywy. Coś ciebie po prostu ciągnie do życia.

Choc dla mnie wtedy to bylo troche szokujace.
Jak bardzo przez tyle czasu siebie ograniczalem.
Od gimnazjum do konca liceum nie prowadzilem rozmow z dziewczynami i sie ich balem, a teraz po prostu stawalo sie to mozliwe.

Dużo czytaj, ćwicz, jedz zdrowo. Pamietaj, ze twoj mozg bedzie robil wszystko zebys wrocil do nalogu. NIe wierz nigdy w jego klamstwa. NIe musisz wracac do nalogu, nie umrzesz.
Najlepszy jest "twardy reset", jest najbolesniejsza opcja ale dajaca najwiecej benefitow w krotkim czasie. Twoj mozg wtedy powraca do stanu normalnego.
Masturbacja nigdy nie jest i nie byla naturalna.
Nie dostaniesz raka prostaty od nie masturbowania sie. Te badanie to mit.
Zwierzeta sie masturbuja? To tez mit
Owszem, na przykladzie szympansow- wystepuje w tym gatunku masturbacja. Ale tylko wsrod osobnikow trzymanych w niewoli.
Te ktore sa na wolnosci nie masturbuja sie. Nie maja po prostu na to czasu, sa zajete zyciem. Serio, to jest udowodnione naukowo. To bzdura, jesli ktos mowi, ze zwierztea sie masturbuja wiec masturbacja jest zdrowa i naturalna. A nawet jesli to ten argument jest idiotyczny bo niektore zwierzeta jedza swoje dzieci - wiec my tez powinnismy?

***********************************
Świetny komentarz, myślę że wart przyklejenia i pokazania go tutaj. Super przemiana i bardzo miło się to czyta. Brawa chłopaku!