środa, 21 sierpnia 2019

Suplement pomocny przy odwyku Nofap 2/3

Suplement Nofap

Pierwszy artykuł o suplemencie pomocnym przy nofap wywołał spore zainteresowanie i liczne komentarze. Widać, że suplementy są u nas bardzo popularne choć niestety często nadużywane jako cudowny środek na wszystko, podczas gdy powinna wystarczyć zdrowa, różnorodna dieta. Czasem jednak substancji aktywnej w pożywieniu jest za mało i warto wspomóc się suplementem. Jak choćby witaminą D3+K2MK7 w okresie jesiennym i zimowym, kiedy z promieni słonecznych korzystać nie możemy. Jeśli jesteś ciekawy pierwszego suplementu, kliknij tutaj - Suplement pomocny przy nofap (1)

Jak pisałem wcześniej, suplementacja to ma być dodatek do całego odwyku Nofap. Być może się powtarzam, ale będę to robić nonstop by wbić każdemu do głowy co składa się na prawdziwy odwyk Nofap. Podstawa to porzucenie oglądania wszelkiej pornografii (filmy, zdjęcia, gify) i zaprzestanie masturbacji na 90-120 dni. Nie ma tu żadnych ustępstw, chociaż niektórzy akceptują masturbację bez pornografii. Ja w czasie odwyku zalecam jednak powstrzymanie się od tego. Dwa - wyrabiamy sobie jakiś zdrowy nawyk, coś co lubimy i co jest zdrowe. Czytanie, zapisanie na boks, sklejanie modeli, siłownia itp. Mózg ma być zaangażowany w nowy nawyk i na nim się koncentrować. Trzy - ulepszamy swoje życie w różnych aspektach, prywatnych i zawodowych. Cztery - akceptujemy siebie, swoje ciało i nie wpędzamy się co chwila w poczucie winy. Jednym słowem musimy pokochać siebie i szanować samego siebie. Pięć - obserwujemy kiedy i z jakich powodów sięgaliśmy po pornografię lub nałogową masturbację do niej. Zamieniamy np. rozładowanie stresu pornografią na ćwiczenia fizyczne. Jeśli upadamy w sytuacji kiedy jesteśmy sami w domu, staramy się wychodzić na spacer lub zajmować sobie czas czytaniem książek, gotowaniem itp. Całość można podsumować tak - poprawiaj krok po kroku swoje życie by stało się tak radosne i wartościowe byś nie musiał sztucznie się stymulować pornografią, a więc socjalizacja z innymi, wypady częste z kumplami, znajomymi, spacery i chodzenie na wydarzenia kulturalne w swoim mieście.

A dzisiejszym suplementem nr 2 jest forskolina. Dość przypadkowo na nią natrafiłem ale poczytałem trochę o tej substancji i faktycznie może ona usprawniać pracę mózgu.
Forskolina wykorzystywana jest w tradycyjnej medycynie indyjskiej - ajurwedzie. Ma wpływ na centralny układ nerwowy.
Jak podaje strona https://neuroexpert.org/wiki/forskolina-coleus-forskohlii/


"Zaobserwowano także jego korzystny wpływ na neuroprzekaźnictwo dopaminergiczne. Forskolina zwiększa stężenie receptorów D2 nawet o 43%. Wpływa także na neurogenezę, stymulując powstawanie neuronów dopaminergicznych, co może być korzystne w chorobie Parkinsona. W dojrzałych neuronach pobudza działanie cyklazy adenylowej – enzymu aktywowanego przez stymulację receptorów dopaminowych D1 i D5 – co prowadzi do wytwarzania znacznych ilości cAMP. Dzięki temu możliwe jest zachodzenie długotrwałego pobudzenia synaptycznego (LTP) i wzrost wydajności przekazywania impulsów nerwowych. Zjawisko LTP jest korzystne szczególnie w kontekście poprawy efektywności uczenia się, gdyż ułatwia przyswajanie nowych informacji."


Forskolina zatem przyczynia się do zmiany wrażliwości receptorów dopaminowych i zwiększenie ich gęstości. Forskolinę mogą niektórzy kojarzyć również z tego, że spala tłuszcz a raczej wspomaga ten proces. Parę osób z siłowni mówiło mi kiedyś o tej substancji. Osobiście akurat forskoliny nie suplementuje, ale w oparciu o materiały jakie przeczytałem, uznałem że warto ją polecić innym i może ona być dla was korzystna. Link do przykładowego suplementu - https://testosterone.pl/apollos-hegemony-coleus-forskohli
Akurat firma Apollos znana jest z dobrej jakości, więc mogę śmiało polecić ale ostateczny wybór z jakiej firmy chcecie korzystać zostawiam wam.

Stań się najlepszą wersją samego siebie! 

wtorek, 20 sierpnia 2019

Oglądając pornografię i masturbując się niszczysz tylko siebie

nofap pornografia bóg

Właściwie to często będąc uzależnionym człowiekiem nie niszczysz tylko siebie, ale również rodzinę, partnerkę, znajomych. Tak jak alkoholik nie niszczy tylko swojego życia, ale często swojej żony i dzieci. Dziś jednak temat nieco inny, bo będzie powiązany ze strefą boskości i wiary.

Dziś chcę przekazać każdej osobie zmagającej się z uzależnieniem od porno bądź masturbacji - niszczysz tylko siebie, a nie jakiegoś Boga, boską istotę lub bożka wymyślonego przez ludzi. Koniec kropka. Nie chodzi mi o walką z wiarą czy religią, ale o jasne stwierdzenie i jasny przekaz który dziś do ciebie kieruję - niszczysz i osłabiasz tylko siebie i swoje życie. Jesteś za siebie odpowiedzialny i masz częściowo wolną wolę, więc ty dokonujesz wyborów i mają one wpływ na obraz twojego życia.

Droga mleczna nofap

Pomyśl przez chwilę na spokojnie. Czy stwórca wszechświata, galaktyk, niezliczonych dróg mlecznych i planet, których liczba jest pewnie miliardowa czy wręcz nieskończona, naprawdę się przejmuje, że ty zabawiasz się kawałkiem skóry na penisie czy obejrzałeś pornografię? Naprawdę sądzisz, że ta cudowna siła i nieodgadniona moc która stworzyła galaktyki i czarne dziury, obserwuje cie i się smuci z powodu twojej masturbacji? Przecież jak się o tym pomyśli, to wydaje się to wręcz komiczne. I takie jest, więc przestań wmawiać sobie poczucie winy czy inne negatywne emocje bo rzekomo jest jakaś postać, która siedzi na chmurze i płacze bo ty zwaliłeś sobie konia.

Nie twierdzę, że masz porzucić od razu swoją wiarę, ale po prostu wyluzuj i zrozum, że nie ma czegoś takiego. Nie ma sytuacji, gdy zasmucasz tak wspaniałą, boską i niepoznaną siłę. Możesz sobie dać wmówić, że to grzech, to już twoja sprawa, a nie moja. I twoje konsekwencje, gdy z tego powodu złapie cie dół czy wyrzuty sumienia bo znowu Bóg się na ciebie gniewa. Otóż nie! Nałogowo oglądając porno czy przeginając z masturbacją, to twoje życie idzie na dno i niszczysz siebie, swoje marzenia, plany i energię. Bo energia seksualna to energia życiowa. Chcesz ją wytracać masturbacją i oglądaniem pornografii? Twoja sprawa, ale potem nie płacz na forach, że nie masz energii, jesteś ciągle zmęczony i ospały albo masz depresję.

Świadomość, ze boska istota, jakiś byt nas wspiera jest miła i faktycznie czasem pomaga. Ale musisz zrozumieć i myśleć w taki sposób, że twój Bóg chce twojej zmiany na lepsze i że jeśli zaliczasz wpadkę na nofapie, to ma to wpływ negatywny tylko na ciebie, na nikogo więcej. A żadna wyższa siła nie smuci się wtedy. Nigdy nie miej poczucia winy z tego powodu, wywal to ze swojej głowy! Kurwa! Przez około 5 lat otrzymałem kilkadziesiąt maili, w których osoby uzależnione składały różne przysięgi w kościele i przysięgały przed świętymi figurkami. Nic to nie dało! Każdy wracał do starych nawyków, a ich przysięgi nic nie dały. A potem przyszedł tylko żal, poczucie winy i obrzydzenie do siebie, że znowu zawiedli swojego Boga. Paranoja i droga donikąd. Przemyśl to niezależnie czy wierzysz w Jezusa, Buddę, Latającego Potwora Spaghetti, Zeusa czy widniejącego na zdjęciu Posejdona. Wierz w co chcesz, ale przestań sobie wmawiać poczucie winy i krzywdy, gdy coś ci nie wyjdzie. Zamiast tego uwierz i powtarzaj sobie, że boska istota chce byś miał wysoki poziom energii seksualnej i rozwijał w swoim życiu zdrowe nawyki.

Energia seksualna jest energią życiową. Im więcej tej energii, tym lepiej dla człowieka, jego kreatywności i motywacji. Im mniej tej energii, tym gorzej dla człowieka i potwierdza to każda osoba uzależniona od masturbacji. Mówię uzależniona, bo wiadomo że rozsądna masturbacja to nie jest zło i nie każdy odczuje to tak negatywnie. Ja zachęcam jednak do wypróbowania czasowej abstynencji od masturbacji (seks jest dozwolony, bo to zupełnie co innego) by samemu sprawdzić na sobie czy coś działa czy nie. A działa u naprawdę wielu osób, które potwierdzają to w wielu miejscach. Nadmierna masturbacja okrada cię z energii życia i jest to fakt. Potem pojawia się strata motywacji, pogorszenie relacji z innymi ludźmi i ogólnie na koniec brak umiejętności odczuwania przyjemności (poprzez wyrzuty dopaminy, receptowy dopaminergiczne są uniewrażliwione).
Spróbuj kumulować energię życiową i nie wytryskiwać cennego nasienia na dywan czy chusteczkę, efekty mogą cie pozytywnie zaskoczyć. Pamiętaj, stań się najlepszą wersją samego siebie!

niedziela, 18 sierpnia 2019

Dlaczego uzależnienie od pornografii i masturbacji zabija szczęście?

Uzależnienie zabija szczęście nofap

Niedzielny wpis, bo chciałbym się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat szczęścia. Czy to magiczne szczęście mamy na wyciągnięcie ręki czy też musi to być koniecznie czerwona Corvette czy Ferrari? I dlaczego uzależnienie od pornografii czy masturbacji szczególnie niszczy szansę na szczęśliwe życie.

Ogólnie każde uzależnienie, które sprawia że człowiek nie jest prawdziwie wolny odbiera szczęście i to jest fakt. Albo w 100% kontrolujesz swoje życie albo robi to twój penis wymuszając na tobie masturbację, chociaż bez tego można żyć (i to jak!). Nie można jedynie bez wody i jedzenia, pomijając tych którzy odżywiają się energią słoneczną ;)

Do odczuwania szczęścia są potrzebne 2 rzeczy. Po pierwsze sprawny układ hormonalny, po drugie odpowiednie przekonania w głowie. Omówię bardziej to pierwsze, bo szczególnie sprawny mózg i odpowiedni poziom hormonów warunkują odczuwanie szczęście.

Sprawny układ hormonalny to stężenie i ilość hormonów w idealnych proporcjach. To cholernie istotne, zwłaszcza w dzisiejszym świecie pogrążonym w depresji, Kropelka więcej prolaktyny i człowiek chodzi zmulony od rana, bez energii. Kropla mniej testosteronu i facet zamiast być męski, lekko agresywny i pełen energii zamienia się w pizdusia i ciapę. Mnóstwo takich osób obserwuję na ulicach czy w sklepie. Facet zdobywca, tryskający testosteronem i pozytywną energią (również seksualną) to facet, który prawdziwie podoba się kobietom. Nie lalusie, którym nic się nie chce i są słabi fizycznie. Jest też oczywiście masa innych hormonów czy neuroprzekaźników jak serotonina, acetylocholina (jak ją podnieść za pomocą suplementu) czy kortyzol. Jak do tego wszystkiego odnosi się oglądanie pornografii? Ano tak, że dopamina zalewa nasz mózg a im więcej i dłużej ogląda się takie obrazy, tym bardziej odczuwa to mózg. Po kilku czy kilkunastu latach w nałogu mózg i hormony są powywracane do góry nogami. Nałogowa masturbacja też niekorzystnie wpływa na wiele spraw, a takie osoby często same siebie określają jako zombie. Dlatego nałóg pornografii zabija szczęście w człowieku. Przy porno bardzo gwałtownie aktywuje się ośrodek nagrody w mózgu. Na ekranie co chwilę widać nowe kobiety i mózg jest oszukiwany - myśli, że uprawia seks z wieloma partnerkami, jest bardzo pobudzony i mówi "jeszcze, jeszcze!", dlatego nikt nie ogląda filmu porno do końca tylko włącza następny, bo kolejne bodźce stymulują ośrodek nagrody. Przy orgazmie następuje wyrzut dopaminy i człowiek czuje się dużo bardziej wykończony niż po seksie, bo w rzeczywistości nie uprawia się seksu z kilkunastoma/kilkudziesięcioma kobietami w różnych konfiguracjach (chyba, że ma się harem). Bez dopaminy na odpowiednim poziomie myszy w pewnym eksperymencie były ospałe, z niskim libido, było im wszystko jedno. Człowiek ma tak samo, a bez dopaminy i odpowiedniej ilości receptorów dopaminergicznych o odczuwaniu przyjemności, radości i szczęścia nie ma mowy!

Druga sprawa to właściwe przekonania w głowie i stwierdzenie, że chce być w życiu szczęśliwy. Aby to osiągnąć trzeba codziennie wyrabiać w sobie nawyk bycia szczęśliwym. Bo bez względu na to co powtarzała ci mama czy babcia, że szczęście daje kobieta albo telewizja i reklamy, gdzie wmawiają nam, że szczęście daje nowy dom, super samochód, to szczęście to tylko nawyk. Wtedy i bez dziewczyny, w starym samochodzie i w małym skromnym domku odczuwasz szczęście, o ile taki nawyk w sobie wypracowałeś. I o ile twój mózg nie jest uzależniony od kokainy, alkoholu czy pornografii i cieszą cię małe rzeczy. Uzależnionych ludzi cieszy już tylko działka narkotyku, butelka wódki czy nowy film porno. Reszta jest nieistotna i się nie liczy. Nie cieszy poranek, zapach kawy, zachód słońca czy spotkanie z przyjacielem, nic. Dlatego zrozum od dzisiaj, że szczęście to tylko nawyk cieszenia się pierdołami dnia powszedniego. Gdy odejdzie dziewczyna, samochód skasuje ci jakiś pijaczyna, a dom spłonie to czy twoje szczęście uleci bezpowrotnie? Jeśli umieściłeś je w przedmiotach czy dziewczynie tak. Jeśli masz wyrobiony mocny nawyk szczęścia to oczywiście nie, bo dziewczynę możesz znaleźć lepszą, dom odbudować, a samochód to tylko kupa żelastwa na czterech oponach z felgami.

Zawsze jest czas na zmianę i porzucenie nałogu. Uwolnienie się od nawyku, który zniewala i pozbawia energii i motywacji, a także wpływa negatywnie w dłuższej perspektywie na neuroplastykę mózgu. Pornografią i masturbacją możesz rozładować stres bądź uciszyć poczucie samotności, ukoić ból egzystencjalny. To wszystko zadziała tylko na chwilę, na dłuższą metę staje się toksyczne i niedziałające, pamiętaj o tym.

Przy okazji każdego zapraszam na stronę https://david-durden.pl/.
Blog poświęcony tematyce męskości, relacji z kobietami i męskiej modzie. Ciekawe stylizacje jak np. https://david-durden.pl/kurtka-jeansowa-tommy-jeans/ i wiele innych. Pisałem już o tym, że Nofap nie daje dziewczyny, tylko energię którą można wykorzystać do ich poznawania. A wygląd odgrywa w tym zasadniczą rolę, więc modny ubiór oraz dobry dobór ubrań jest istotny. Polecam dodać tego bloga do zakładek :)

czwartek, 15 sierpnia 2019

Nocne polucje czyli wyluzujcie z tymi wytryskami

Nocne polucje nofap

O nocnych polucjach pisałem już dwukrotnie na blogu. Pamiętajcie, że nocna polucja nie przerywa odwyku. Niestety nadal wiele osób popada w obsesję i nie chce dopuścić do zmazy nocnej. Są pewne sposoby o tym jak uniknąć mokrych snów czyli mimowolnego wytrysku nasienia w nocy podczas snu - Jak ograniczyć liczbę polucji nocnych

Wczoraj dostałem maila od Bartka, który pytał jak to jest z tymi polucjami nocnymi, że czytał różne opinie, że chciałby żeby ktoś mu to wytłumaczył porządnie. Na jednej stronie napisali, że polucje też są trochę szkodliwe, czy to prawda?

No cóż, po pierwsze nie ma żadnych badań mówiących, że nocne polucje są złe, więc proszę wyluzujcie w tym temacie. Po drugie - w sieci jest pełno oszołomów różnej maści i dla nich nawet seks jest zły czy spojrzenie na dziewczynę w sklepie czy w parku.

Bartek podesłał mi cytat dotyczący mokrych snów:
"They are mental. Give up the obsessive THOUGHTS about sex and you will not have wet dreams. Wet dreams are not a biological need, they are a representation of your psyche. All is mental. Whether it is jacking off, sex, or heroin, you have to understand that it all comes from a mental compulsion. This compulsion for sex will manifest in wet dreams if you do not change your thoughts."

W tłumaczeniu: 
"Są mentalne. Zrezygnuj z obsesyjnych MYŚLI o seksie, a nie będziesz miał mokrych snów. Mokre sny nie są potrzebą biologiczną, są reprezentacją twojej psychiki. Wszystko jest mentalne. Niezależnie od tego, czy jest to spuszczenie się, seks czy heroina, musisz zrozumieć, że wszystko wynika z przymusu mentalnego. Ten przymus do seksu przejawi się w mokrych snach, jeśli nie zmienisz swoich myśli."

Ja wiem doskonale, że niektóre osoby są bardzo mocno uzależnione od masturbacji od lat. Wielu z nich czuje się jak zombie, są jak żywe trupy bez energii. I teraz każdy wytrysk (nawet nocną polucje) traktują jako zło, którego za wszelką cenę trzeba unikać. Ale to bezsens i droga donikąd.

Pamiętaj, że niezależnie od tego czy nocna polucja jest naturalnym zachowaniem organizmu człowieka, który zachowuje abstynencję seksualną czy faktycznie jest to wynik myślenia i fantazjowania o seksie, nagich dziewczynach itp., to nie sabotuj siebie, nie czuj poczucia winy, nie dołuj się, jeśli zdarzyła ci się w nocy polucja. Klucz to odstawienie kompulsywnej masturbacji i na tym należy się skupić w pierwszej kolejności. 2-3 nocne polucje w miesiącu naprawdę nie są niczym złym, czym musisz się przejmować i wmawiać sobie za to poczucie winy. Przestań!

Jesteśmy otoczeni bodźcami seksualnymi wokół i żeby od tego wszystkiego się odciąć, trzeba by chyba udać się na bezludną wyspę. Także Bartku daj sobie na luz, nie zamartwiaj się głupotami. Jeśli faktycznie ktoś z was ma te polucje nocne zbyt często, to rozważcie ten cytat powyżej, że za dużo rozmyślacie o seksie i kobietach. Spróbujcie ograniczyć te myśli do minimum podczas odwyku, nie stawiajcie seksu na piedestale, bo to śmieszne. Ale nawet jeśli po tym nocna polucja się przydarzy, to zaakceptuj fakt, że twoje ciało uznało że tak będzie najlepiej. Organizm zawsze dąży do homeostazy.
Najgorsze co można zrobić to wmawiać sobie, że nocny wytrysk podczas snu wszystko zniszczył, ze jestem winny i że to nie ma sensu i wrócić do nadmiernej masturbacji. Pamiętajcie, że umysł jest chłonny i można mu wiele wmówić, a poczucie winy nie znika tak łatwo. Nie dołujcie się, bo do niczego dobrego was to nie doprowadzi. Polucje nocne są elementem na odwyku Nofap i wynikać mogą z różnych rzeczy, jedni mają ich kilka w ciągu 90-120 dni, inni niemal wcale. Nie patrz na innych, tylko skup się na jednym - wyrzuć porno ze swojego życia i ogranicz masturbację jeśli czujesz, że z nią przeginasz. Nigdy nie oglądaj pornografii, bo to szkodliwa ściema na sylikonie. Stań się najlepszą wersją samego siebie!

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Nofap nie da ci dziewczyny

Nofap zdobycie dziewczyny

Nofap nie da ci dziewczyny. Ale jak to? Przecież czytałem gdzieś, że to niezawodny sposób, a dziewczyna wyczuje że jestem taki męski i w ogóle. No cóż, takie głosy można usłyszeć i przeczytać w pewnych miejscach, ponieważ nie ma rzetelnej strony o nofap. Na szczęście już jest, a ja zdecydowałem się dziś na luźniejszy wpis i omówię dlaczego Nofap powinieneś robić głównie dla siebie, a nie dla kogoś dlatego że sam jesteś całością, jednością.

Nofap nie da nikomu fajnej, ładnej dziewczyny jeśli sam będziesz zaniedbany, nieatrakcyjny lub po prostu brzydki. Nofap jednak skutecznie zwiększa szanse na zdobycie dziewczyny, ale musisz wyglądać minimum przeciętnie. Tak samo jak ukończenie studiów zwiększa szansę na zdobycie pracy (przynajmniej tam gdzie potrzebne są dobre studia), to podobnie jest z nofapem czyli odwykiem od pornografii i masturbacji do niej lub masturbacji ogólnie.

Jak myślisz którego z facetów wybierze dziewczyna gdy jeden będzie miał problem z nadmierną masturbacją, będzie niepewny siebie, z fobią społeczną, skulony, cichy i nieśmiały, a drugi będzie tryskał energią, testosteronem, szedł pewnie wyprostowany? Oczywiście tego drugiego, bo kobiety kochają siłę, a brzydzą się słabością i brzydkimi facetami. Tak to stworzyła ewolucja i tak właśnie jest. Osoba uzależniona od masturbacji ma podświadome poczucie winy, często nie lubi siebie i nie szanuje siebie tak naprawdę. Sabotuje swoje poczynania, jest wypruty z energii życiowej. Dziewczyny idealnie czytają emocje i w mig zauważą, że coś z tym facetem nie gra. Nabierają się na piękne słówka, komplementy, ale emocje drugiej osoby odczytują świetnie.

Istnieje teoria, że wszystko to kwestia feromonów. I faktycznie były badania i eksperymenty, że feromony działają. Ale nie trzeba kupować drogich feromonów, bo każdy facet ma naturalne swoje feromony i zapach. Osoba uzależniona od masturbacji i nadużywająca jej raczej nie ma pozytywnych feromonów.

Na koniec zaznaczę, że mam na myśli osoby naprawdę przeginające z masturbacją i nie umiejących odstawić ją na co najmniej miesiąc. Albo uzależnione od pornografii, które muszą obejrzeć jakiś film, a gdy mają zrobić sobie miesięczną przerwę od tego, stają się nerwowi, mają drgawki i podświadomie dobrze wiedzą, że nałóg nimi rządzi. Bo jest wiele facetów, którzy i mają zadowalający seks z dziewczynami lub stała partnerką, do tego raz, dwa na tydzień się onanizują i są pewni siebie, pełni energii i zadowolenia z życia. Ale ludzie są różni, jednym odwyk od masturbacji robi świetne rzeczy i pomaga, a inni pomimo okresowej masturbacji też mają się dobrze. Sam musisz zdecydować, która opcja jest dla ciebie najlepsza. Osobiście zdecydowałem jakiś czas temu, że interesuje mnie tylko wytrysk przy realnej dziewczynie i w fajnej relacji, a nie samotna masturbacja nawet bez użycia pornografii. I czuje się z tym świetnie, a energię seksualną przekładam i wykorzystuję na inne aktywności życiowe.

Skoro nofap nie daje dziewczyny to możesz uznać, że nie ma sensu go robić. Jeśli nadal uważasz, że warto być pogrążonym w nałogu frajerem który masturbuje się do ekranu, gdzie dwójka ludzi uprawia seks, to twój wybór. Dla mnie taki widok jest żałosny i już dawno temu zdecydowałem, że zostawiam go innym. Życie bez nałogu masturbacji i oglądania pornografii jest na świetnym poziomie i w życiu nie zamierzam wrócić do starych czasów. Ponadto jest mnóstwo historii z udanych odwyków nofap, gdzie faceci znaleźli fajne dziewczyny i przestali je traktować wyłącznie w postaci obiektów seksualnych. Chcieli się z nimi spotykać, poznawać, odkrywać ich pasje i zainteresowania, a nie traktować jak obiekty. Moim zdaniem warto podjąć ryzyko i odrzucić złe nawyki i stać się najlepszą wersją siebie! Czego wam serdecznie życzę!

środa, 7 sierpnia 2019

Suplement pomocny przy odwyku Nofap 1/3

Suplement na odwyku nofap

Świat suplementów jest dziś niesamowicie ogromy. Mamy suplementy diety (najczęściej niedziałające) na niemal wszystko, a marketingowcy starają się nam sprzedać magiczne pigułki na wszystkie bolączki i problemy. Nie mogło zabraknąć również tematu suplementów jeśli chodzi o nofap czyli odwyk pomocny przy uzależnieniu od pornografii.

Na wstępie zaznaczę, że oczywiście magicznej tabletki na porzucenie uzależnienia od masturbacji czy porno nie ma. Jeśli mnie dobrze znacie to wiecie, że promuję na tym blogu ciężką pracę z nauką nowych nawyków, cierpliwość i kontakt z seksuologiem lub psychoterapeutą od uzależnień. Super tabletki która wymazałaby pornoobrazy z naszego mózgu nie ma. Taka, której zażycie powodowałoby, że osoba uzależniona od masturbacji już nie chce tego więcej robić, również nie istnieje. Fajnie by było jakby kiedyś ktoś coś takiego stworzył, ale jest to nierealne przynajmniej z na dzień dzisiejszy.

W zalewie suplementów nie wartych złamanego grosza ciężko wybrać coś co naprawdę działa. Bo albo organizm nie rozpoznaje substancji czynnej w suplemencie albo suplement przyswaja się w kilku procentach, co daje marne efekty. Są jednak suplementy działające jak witamina D, kreatyna czy witamina B12. Są one wszystkie dobrze przebadane i wykazują realne działanie. Są też śmieci typu wapń, bcaa czy inne cuda na kiju.

Sam kiedyś zapytałem pewną osobę czy może mi polecić dobry suplement w odwyku nofap. Bo obojętnie z jakich powodów robisz nofapchallenge to wszystko sprowadza się właściwie do jednej rzeczy - upregulacji receptorów dopaminowych i ich ponownego uwrażliwienia. 
Ponieważ osoba do której napisałem posiada naprawdę wielką wiedzę na temat nofapu i uzależnienia, wiedziałem że mogę jej zaufać i będzie to coś dobrego.

Ten suplement to Cholina+Inozytol. Suplement ten dobrze wpływa na regenerację układu nerwowego, zwiększa wrażliwość na serotoninę i co ważne również wpływa na upregulację receptorów dopaminowych oraz regulację poziomów ważnego neuroprzekaźnika - acetylocholiny. Poziom acetylocholiny znacznie obniża się pod wpływem kompulsywnej masturbacji (nawet bez pornografii). Znaczący spadek poziomu acetylocholiny powoduje brain foga, ospałość, depresję, problemy z pamięcią oraz koncentracją.

Cholina i inozytol nofap

250 kapsułek starcza na długo. U mnie na 125 dni, bo brałem dwa razy dziennie - rano i wieczorem. Link do suplementu - https://www.apteka-melissa.pl/produkt/swanson-76-cholina-amp-inozytol-250-kaps,10507.html Można też skorzystać z ceneo i wybrać najniższą cenę - https://www.ceneo.pl/28027729
Nie twierdzę, że jest to wspaniały specyfik ale ja go kupiłem i stosuje. Oczywiście warto też jeść pokarmy spożywcze bogate w cholinę jak chociażby jajka. 2 tabletki dziennie to dobre uzupełnienie diety w cholinę. Do tego należy zwrócić ważną uwagę na acetylocholinę - bardzo ważny neuroprzekaźnik. Dla tych którzy chcą zgłębić temat acetylocholiny polecam ten wpis - https://www.reddit.com/r/NoFap/comments/9ncuom/acetylcholine_is_the_key_dopamine_receptors/

Cholina uwrażliwia receptory dopaminowe i zwiększa ich gęstość. To ważna sprawa dla każdej osoby uzależnionej od pornografii. Przyjmując cholinę można sobie wyrównać poziom acetylocholiny, której poziomy są mocno obniżone podczas kompulsywnej masturbacji.
Obecność inozytolu zwiększa wrażliwość receptorów na serotoninę, a tym samym wpływa na dobre samopoczucie, poprawia kondycję psychiczną, kontroluje negatywne myśli i zapobiega stanom stresowym. Dlatego połączenie cholina+inozytol uważam za bardzo dobre i każdemu mogę polecić ten suplement. Przy okazji dziękuje też Michałowi, że on pierwszy wskazał mi kiedyś ten suplement.
Kolejne dwa suplementy opiszę niebawem, bo dostałem o nie kilka pytań. Ogólnie należy traktować tabletki jak dodatek do regeneracji mózgu. On najbardziej potrzebuje zero pornografii, dużo snu, ćwiczeń fizycznych i medytacji (chociażby 10 minutowego wyciszenia w ciągu dnia).
Stań się najlepszą wersją samego siebie!

wtorek, 6 sierpnia 2019

Udany 2,5 letni odwyk Nofap - Historia Piotra 2/2

Odwyk Nofap mail

Dziś druga część maila od Piotra. Wysłałem mu listę 10 pytań z prośbą o odpowiedzi jak przebiegał jego nofapchallenge. Całość prezentuję poniżej.

1. Kiedy zauważyłeś że to może być problem z tą pornografią i waleniem? Kiedy to olśnienie przyszło?

1. NIGDY nie połączyłem mojego ciągłego zmęczenia, potliwości, lęku w miejscach publicznych, braku pewności siebie z waleniem i porno. Prowadziłem dość niehigieniczny tryb życia - nadużywałem alkoholu, piłem kilka kaw dziennie.  Ale to nie tak, że było ze mnie jakieś kompletne zero, nic z tych rzeczy. Te wszystkie odczucia przeżywałem wewnętrznie, znajomi nigdy nie pomyśleliby, że z czymkolwiek mogę mieć problem. Problemem było też weekendowe chlanie i leczenie kaca, który jak wiemy trzyma nie tylko dnia następnego (fizyczny 1go dnia po chlaniu i mentalne rozbicie w kolejnym) i dopijanie wszystkiego kawą, która tylko wzmaga pewne reakcje organizmu - potliwość itp. Moje olśnienie przyszło nagle, któregoś razu po prostu zdałem sobie sprawę z tego jak żałosny jestem zaspokajając się do ekranu. Od paru już ładnych lat nie miałem kobiety, po prostu coś we mnie pękło, coś nie pozwoliło mi tego robić już więcej. Całość spotęgowało to, że w ostatnich miesiącach ilość masturbacji stanowiła już około 3/4 razy dziennie...

2. Czy byłeś uzależniony tylko od pornografii czy od masturbacji również?

2. Na pewno od jednego i drugiego. Problem z porno jest taki, że dotyka naszych podstawowych potrzeb, a gdy można taką potrzebę zaspokoić nie wychodząc z własnego pokoju to robi się nieciekawie, jeszcze gdy mieszka się samemu. Często po pracy chciałem jak najszybciej znaleźć się u siebie, żeby sobie pooglądać, potem doszły smartfony, więc można było zrobić to dosłownie wszędzie...

3. Jak wyglądał odwyk? Po ilu dniach przestałeś liczyć i wiedziałeś że to już bardziej styl życia a nie jakiś challenge?
 

3. Rzucenie pornoli nie było takie trudne, dużo pomogła mi modlitwa, codziennie po powrocie do siebie odmawiana właśnie w intencji siły, bardzo pomocna strona Daniela i YourBrainonPorn. Przebrnięcie przez Danielowe posty zajęło mi chyba 2 miesiące, codziennie po modlitwie, żeby z taką motywacją pokonać kolejny dzień. Problemem była masturbacja, z którą wcale tak łatwo nie jest wygrać. Wtedy jeszcze nie znałem Reddita i zakładki Nofap. Po odstawieniu pornoli liczba masturbacji zmniejszyła się do kilku razy na tydzień. Z czasem ograniczyłem też spożycie alkoholu i zaprzestałem picia kawy. I to jest moment, gdy nabrałem wiatru w żagle. Choć jeszcze wtedy myślałem, że problemem było tylko porno. Na odstawienie masturbacji musiałem jeszcze poczekać z półtorej roku, bo w tym właśnie okresie jej ilość powoli zmniejszała się. Dopiero wtedy zauważyłem, że po każdorazowym waleniu mój dobry nastrój i umotywowanie wyraźnie spada...

4. Jakie korzyści z odwyku wyniosłeś? Zniknęły nieśmiałość, brak energii, fobia społeczna czy coś jeszcze?

4. Dzisiaj z perspektywy tych 2,5 lat NIGDY nie chciałbym przeżywać tego, co zżarło ładnych 11 lat mojego życia. W końcu spotykam się z kobietami, zniknęła ta wewnętrzna nieśmiałość i brak pewności siebie. Fobia społeczna, która dawała mi się we znaki w miejscach publicznych (kino, kościół, zebrania) po prostu zginęła, nie ma jej!

5. Czy oprócz nofapu robiłeś coś jeszcze w sensie jakieś nowe hobby, nawyki, zainteresowania odkryłeś?

5. Zawsze uprawiałem jakiś sport. Nawet w okresie Fapania były to sporty walki, bieganie, ćwiczenia siłowe. Brakowało mi tylko tej energii życiowej, potrzebnej do poznawania ludzi i spotykania się z nimi, poznawania dziewczyn. Kurwa, naprawdę porno powoduje brak zainteresowania kobietami, bo przecież po co, skoro każdego dnia można mieć dziesiątki innych w różnych konfiguracjach. Można powiedzieć, że jestem człowiekiem sukcesu, bo zawodowo wiele osiągnąłem, ale pytanie dlaczego dopiero w wieku 32 lat zadałem sobie pytanie dlaczego ciągle byłem sam ??? No właśnie kurwa dlatego.

6. Ile razy miałeś nieudane odwyki, które kończyły się wpadką? Czy dałeś rade od razu na pierwszym razem wykonać całe 2,5 roku?

6. Do pornoli już nie wróciłem, po tamtym dniu otrzeźwienia ani razu nie zwaliłem sobie do porno.

7. Z czego najbardziej jesteś zadowolony co dał ci nofap i zerwanie z nadużywaniem porno i samogwałtu?

7. Odzyskałem utraconą energię, stan w którym było się już kiedyś, stan z liceum, początków studiów. Na nowo wierzę w siebie. Dzięki Nofap mocno ograniczyłem spożycie alkoholu, przestałem się upijać, nie piję kawy, nie jadam śmieciowego żarcia, zupek chińskich itp. I naprawdę czuję, że żyję !! Spotykam się z kobietami, nie mam problemu z gadką-szmatką ;) No i w końcu doceniam piękno kobiecego ciała, nie jestem taki wybredny.

8. Stosowałeś jakieś suplementy czy specjalną dietę podczas nofapu?

8. Nie stosowałem żadnych suplementacji.

9. Uprawiałeś seks podczas czasu na odwyku czy pełne 90-120 dni było i bez aktywności seksualnej?

9. Seks pojawił się po około roku i nie było żadnych problemów, zadanie wykonane wzorcowo ;)

10. Jako weteran i osoba wolna jakie rady dałbyś osobom zastanawiającym się czy warto zacząć, jeśli czują się uzależnieni i chcą polepszyć swoje życie?

10. Nie ma się nad czym zastanawiać. Ekran monitora to tylko ułuda. Żadna normalna kobieta, którą spotkacie w swoim życiu nie będzie w stanie zaspokoić Waszych fantazji seksualnych, o ile w ogóle zagra Wam instrument przy nagiej kobiecie. Pomyślcie sobie ile razy klikacie w filmiki aż znajdziecie ten jeden w takim to a takim ujęciu, odpowiedni do skończenia roboty. Przyprowadzając dziewczynę do siebie nagą zobaczycie ją przed sobą dopiero wtedy, kiedy przyjdzie test Waszej sprawności, a wtedy nie da się kliknąć w inną zakładkę ;) Gwarantuję, że odwyk działa, że z czasem przestaniecie myśleć o porno, że nabierzecie nowej energii do życia !!!
Pozdrawiam :)
 *** 

Nic dodać, nic ująć. Szacunek dla Piotrka!