Kontakt do psychoterapeuty

Kontakt do psychoterapeuty

niedziela, 4 kwietnia 2021

Drugie urodziny bloga nadopaminie.pl

nadopaminie.pl

Tak - to dzisiaj właśnie ten blog obchodzi swoje drugie urodziny. Akurat tak się złożyło, że dzisiejsza druga rocznica wypadła w wielkanocną niedzielę. Przy okazji więc każdemu czytelnikowi życzę wszystkiego najlepszego i żeby tak jak wiosna odradza się po ciężkiej zimie, tak żeby każdy z was odrodził się na nowo, jeśli jeszcze się waha czy skończyć na dobre z uzależnieniem czy nie. Bo podjęcie samodzielnej decyzji to kluczowa rzecz i pierwszy krok do nowego, lepszego życia.

W kwietniu planuję dodać parę wpisów i nawet mam już nie kilka pomysłów. Czas też znajdę, choć z tym u mnie coraz słabiej. Niestety moja doba ma tylko 24 godziny, a prowadzę kilka innych blogów, choć o zupełnie innej tematyce. Ale spokojnie - nie zapomniałem o nim całkowicie. I choć ciężko pisać w kółko o tym samym to wiem, że niektórym moje wpisy dodają otuchy i motywacji, więc choćby dla tej jednej osoby warto to robić.

Dziękuję każdemu kto udziela się w komentarzach i pomaga innym odpowiadając na komentarze czy pytania. Blog tworzycie głównie Wy - szczególnie w ostatnich miesiącach kiedy ja nie miałem czasu dodawać nowych wpisów. 1200-1500 wyświetleń każdego dnia pokazuje, że blog jest czytany i może właśnie w czasie pandemii koronawirusa stał się bardziej popularny. Liczba maili także jest dość spora i na wiele jeszcze nie odpisałem i muszę to nadgonić.

Jestem bardzo zadowolony, że w 2 lata napisałem te wszystkie artykuły i tyle osób mogło znaleźć tu posegregowane informacje o odwyku nofap i kilka historii udanych osób po odwykach od oglądania pornografii, która zaniżała jakość ich życia. Przed nami kolejny rok i chociaż życzyłbym sobie żeby nikt nie musiał odwiedzać tego bloga, to rzeczywistość okazuje się brutalna. Problem uzależnienia od pornografii dotyka coraz młodszych i obawiam się, że trafią tutaj za kilka lat. Systemowe rozwiązania dotyczące ograniczenia możliwości wchodzenia na strony pornograficzne przez nieletnich póki co chyba utknęły w martwym punkcie, chociaż Wielka Brytania miała coś takiego wprowadzić. I chociaż jestem przeciwny cenzurze internetu, to uważam to za dobry pomysł by jak najbardziej ograniczyć dzieciom dostęp do takich treści. Edukacja seksualna również leży i wątpliwe by coś się poprawiło i by młodzież należycie ostrzegano przed skutkami nadmiernego oglądania pornografii, które z dużym prawdopodobieństwem pojawią się u nich w dorosłym życiu. Koronawirus i lockdowny również zamknęły ludzi w domach przez co czerpanie radości ze spotkań towarzyskich znacznie się zmniejszyło. Mimo wszystko jestem optymistą i mam nadzieję, że wkrótce sytuacja zmieni się na lepsze. Ja tymczasem uciekam na wielkanocne ciastko i dziękuję jeśli ktoś jest tu ze mną od początku powstania bloga. Tak! To już 2 lata. Dlatego ten wpis zakończę cytatem, który bardzo lubię i który pomaga mi w życiu: "Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

niedziela, 7 marca 2021

4 listy od czytelników

 

Maile od czytelników nofap
 
Zamieszczam 4 listy od czytelników. Fioletowa czcionka - moja odpowiedź.
 
Coś o moim uzależnieniu od porno.

Hej, chciałbym się podzielić swoją historią, nie wiem czy komuś się ona przyda, czy ktoś z tego skorzysta, ale ja mam ogromną potrzebę podzielenia(wysrania) się tym, co się ze mną działo i co się dzieje nadal z tytułu mojego uzależnienia od porno. Zacznę od przedszkola, bo już wtedy przejawiałem mocne zainteresowanie płcią przeciwną, nie masturbowałem się ani nie oglądałem żadnego porno, ale często bawiłem się zabawkami tak jakoby się “kochały”, czyli uprawiały stosunek, bardzo interesowały mnie też wszelkie kobiece zarysy, do tego stopnia, że nawet jakieś głupie gazetki dla dziewczynek, w których występowała jakakolwiek nagość, tu mam na myśli po prostu odkryte ciało, a nie jakieś erotyczne pozy, nie mówiąc o tym że było to w pełni rysunkowe nie realistyczne. Wtedy miałem około 6 lat. Czasem też zdarzyło się, że podczas przeskakiwania kanałów przez rodziców, trafił się jakiś kanał, na którym leciało soft-porno, ani razu nie wytłumaczono mi co to jest, więc uznałem ze to nie dla mnie, co ni ezmienia faktu, że jak już miałem własny telewizor, sam szukałem takowych kanałów i potrafiłem godzinami czekać aż rodzice usną, ażeby pooglądać dane kanały, zaczynało się to zazwyczaj kole 23:00. Po drodze były jeszcze gazetki czy tam świerszczyki jak kto woli, których miałem pod dostatkiem na działce, ale takim powiedzmy przełomem był czas, w którym dostaliśmy zbratem komputer. W następnych latach, czasem natykałem się na nagie zdjęcia kobiet, które tata miał na komputerze, za pierwszym razem może i jakoś mnie to zszokowało i odrzuciło, ale pomimo tego, wróciłem do tego, i oglądałem jak tylko była możliwość. Pewnego razu, gdy siedziałem z kolegą przy komputerze i graliśmy w jakieś gry, on postanowił, że pokaże mi porno, już nie pamiętam czy była to jakaś gra przeglądarkowa w której rozbierało się kobiety czy też film. W każdym razie, bardzo mnie to wtedy zszokowało, na tyle że nie chciałem o tym nikomu mówić, moja mama wyczaiła, że coś jest nie tak, powiedziałem jej co widziałem, nie pamiętam co mi wtedy mówiła, bo sam szok przyznania się był dość mocny. No i od 10 r.ż w sumie do 24 r.ż.regularnie oglądałem praktycznie codziennie porno, nie było to zawsze możliwe no bo wiadomo, brat czy rodzice w domu. Nie sądziłem wtedy, że jest to coś złego, po prostu było przyjemne i było dobrym rozładowywaczem napięć, których miałem bardzo wiele. W pewnym momencie byłem na tyle nakręcony porno, że masturbowałem się przy innych np. spałem z siostrą w jednym pokoju, w osobnych łóżkach, a ja potrafiłem wyciągnąć telefon o rozdzielczości 130x130 i oglądać jakiś rozpikselowany obrazek, no i się do niego masturbować. Miałem nieraz też tak że nie tyle co podglądałem swoje siostry, ale bardzo dużo o nich fantazjowałem, mając sceny z porno w głowie razem z nimi i ze mną, jak teraz o tym myślę było to bardzo złe. I tak mijało mi życie przez podstawówkę, gimnazjum, liceum, szkołę policealną, dorosłe życie, codziennie było porno, nikt nigdy mnie na tym nie przyłapał,w sensie na samej masturbacji do porno, ale na oglądaniu już tak, było to zawsze powodem mojego wielkiego wstydu. Jak sobie przypomnę jak ja się kryłem z tym, jak wytężałem słuch czy aby ktoś nie wstaje z łózka, czy aby za głośno nie oddycham, czy aby ekran za mocno nie świeci, słyszałem każde najmniejsze piśnięcie, byłem przeokropnie czujny, przez co w dalszym życiu byłem nadaktywny, w sensie jakikolwiek bodziec, nawet nie związany z porno, nastraszał mnie, tu np. robak, który przechodził po ścianie. Byłem jako taki ninja który skupia się na wszystkich zmysłach maksymalnie a przede wszystkim na porno i podnieceniu. Ilość porno jakie ściągałem była zatrważająca, na tyle że musiałem zgrywać je na płyty dvd, które wykorzystywałem jadąc na przykład na wakacje, gdzie nie było internetu. Starania jakich dokonywałem tylko po to, ażeby obejrzeć porno i się masturbować, były na prawdę imponujące a z drugiej strony przerażające i pokazujące jak nałóg może zmienić zwykłego dzieciaka, w maszynę która skupia się wyłącznie na podnieceniu i oglądaniu scen erotycznych. Od podstawówki byłem bardzo nieśmiałym chłopcem, zazwyczaj byłem gnębiony ,poniżany, stosowano na mnie przemoc psychiczną jak i fizyczną, a ja sobie nic z tego nie robiłem, w sensie bolało mnie to jakby nie patrzeć, ale nie potrafiłem postawić jakiegokolwiek oporu czy też sprzeciwu. Jeśli chodzi o kontakt z dziewczynami, to od zawsze potrafiłem z nimi rozmawiać, zabawiać i ogólnie umiałem się zachowywać miło, ale jeśli chodzi o jakiekolwiek głębsze kontakty to nie było o nich mowy, zresztą nie dziwię się, zero pewności siebie, zero pasji, zaniedbany, dający się popychać, mający ciągle pusty wzrok, nie potrafiący się uczyć, nie mający własnego zdania, no żaden kandydat na cokolwiek. Chciałbym tu też krótko wspomnieć o reszcie nałogów:Wraz z komputerem i porno, uzależniłem się także od gier komputerowych;następnie w wieku 15 lat, zacząłem pić alkohol, który bardzo szybko zamienił się w nałóg, który trwał z przerwami do jeszcze tego roku 2020; w wieku 18 lat popadłem w nałóg z braniem mefedronu z którego udało mi się wyrwać w rok i już nigdy do tego nie powróciłem; w wieku 19 lat zacząłem regularnie palić marihuanę (a raczej coś co powinno być konopią, ale wiadomo jak to jest na czarnym rynku) i tak też paliłem do tego roku 2020;wspomnę tu jeszcze o uzależnieniu od jedzenia czy internetu. Dopiero niedawno, czyli w grudniu 2019 roku, zauważyłem i uświadomiłem sobie jak bardzo destrukcyjne jest porno, wtedy dopiero zauważyłem, że traktuję kobiety bardzo przedmiotowo, innych ludzi też, bo nie objawiało się to tylko w relacjach związkowych, ale też w takich zwykłych koleżeńskich. Co sprawiało, że praktycznie każdą dziewczynę traktowałem jako potencjalny “cel” moich fantazji napędzanych porno. Jeśli chodzi zaś o fantazje, zacząłem też zauważać, że nie tylko kobiety są w kręgu moich zainteresowań, w sensie nigdy nie wyszedłem poza strefę zainteresowania realnego z kobietami, ale jeśli chodzi zaś o myśli i odczucia to podniecało mnie praktycznie wszystko tu: mężczyźni; rodzina; dzieci; zwierzęta;przedmioty nieożywione, nie mówiąc o tym że przewijały się też chore myśli o gwałtach, i tak może się to wydawać kompletnie szalone i pomylone, ale naprawdę byłem na tyle przesiąknięty porno, że objawiało mi się w życiu rzeczywistym i rzutowało na nie, jak sobie to uświadomiłem poczułem się bardzo inny, jakbym był potworem któremu trzeba zrobić jakieś egzorcyzmy czy wsadzić do więzienia. Podkreślę jeszcze raz, nikomu nie zrobiłem świadomej krzywdy, praktycznie wszystkie te rzeczy działy się w mojej podświadomości, i chwała, że udało mi się to zauważyć, gdyż mogło by się to skończyć dla mnie bardzo źle, nie mówiąc o tym, że mógłbym kogoś skrzywdzić. Przez rok 2018 miałem dziewczynę, gdy byłem z nią nie ogadałem porno kompletnie, a nie się sam nie masturbowałem, było bardzo dobrze między nami, sprawy łóżkowe też były niczego sobie, choć w początkowych fazach nie za bardzo chciał stawać na wysokości zadania, lecz po zakończeniu związku, uświadomiłem sobie, że nieświadomie zamieniłem porno na realną dziewczynę, i zamiast prawdziwe ją kochać to mam wrażenie, że ją wykorzystywałem pod płaszczykiem miłości, ciężko powiedzieć jaka jest prawda. Lecz wspomnę tu jeszcze o jednej dziewczynie, z która byłem przez parę miesięcy, ale ja nie potrafiłem z nią dojść do końca, musiałem na tyle długo się stymulować iż ona po prostu nie wytrzymywała, powodem tego było oczywiście długie oglądanie i stymulowanie się porno.Przechodząc do tego jak sobie zacząłem radzić ze swoimi problemami.Próbowałem odstawiać porno niejednokrotnie, ale zazwyczaj kończyło się tona 1 może 2 dniach bez tego, potem po bardzo długim czasie udawało mi się wytrzymywać 7 dni, następnie po 14, a nawet i 21, ale takim najdłuższym i chyba przełomowym okresem był ten w którym poszedłem na terapie odwykową od alkoholu i marihuany, na którym byłem pełne dwa miesiące, lecz był to dość ciężki odwyk, gdyż spędzałem go w domu z powodu koronawirusa, także, przez pierwsze 2 tygodnie miałem sprawcie i ludzi obok, ale przez następne dni byłem już kompletnie sam, jedynie na łączu telefonicznym, a chyba nie muszę mówić że odstawienie na raz! Praktycznie wszystkich swoich używek było naprawdę ciężką próbą. Także na dzień dzisiejszy nie piję i nie palę od 63dni, pić nie zamierzam już nigdy, ale co do palenia to nie byłbym tego taki pewien 😊. A sprawa z porno, teraz miałem najdłuższy czas bez masturbacji do porno, masturbacji ani wgl oglądania porno, czyli 65 dni, oczywiście przy samym końcu zaczęły się pojawiać jakieś przeglądanie stronek z memami ale szybko skończyło się na tym że oglądałem porno a następnie po paru następnych dniach sobie zwaliłem. Parę dni temu zacząłem od nowa, dziś 3 dzień. Myślałem, że będę załamany, ale okazało się, że doświadczanie któr ezebrałem, pozwoliło mi nie czuć się winnym tej wpadki, nawet nie wiesz jak cudownie nie czuć się winnym i nie czuć wstydu. Tym razem jednak podchodzę do tego z trochę większym luzem wewnętrznym, bez liczenia każdego dnia,lecz unikam jak ognia przeglądania stron, gdzie mógłby się pojawić jakiś silniejszy bodziec, poblokowałem większość stron, na które wchodziłem,czasem obejrzę coś na youtube, ale takie rzeczy, na których raczej nie spotkam wyzwalacza, ogólnie rzecz biorąc Internet mocno ograniczyłem,staram się tez więcej czasu spędzać z ludźmi (co na te chwilę korony nie jest łatwe), czytać książki, medytować, pisać, dużo spacerować, cokolwiek ćwiczyć, odnajdywać co ja chce robić w życiu, czego ja potrzebuję, o co mi tak naprawdę chodzi, co się kryję za tymi uzależnieniami. Bo chyba to jest w tym wszystkim hm najgorsze, że po tylu latach skupiania się na jakiś pierdołach typu porno czy alkohol, kompletnie zapomniałem kim jestem, nie wiem co lubię, nie wiem po co żyje, nie wiem jaki mam cel,czuję po prostu się mega zagubiony w tym wszystkim, w tym realnym świecie,w którym dopiero stawiam pierwsze kroki, ciężkie to wszystko, ale myślę że warte. Tu też wspomnę o pozytywach paru: od odstawienia porno i reszty rzeczy,bardzo poprawiła mi się relacja z rodziną, nie mam już myśli o pożądaniu innych istot niż kobiety, jest mi o wiele łatwiej żyć, nie mam napadów lęków, jestem pewniejszy siebie, autentyczniejszy, odważniejszy, wychodzę do ludzi ze swoimi pracami artystycznymi, nie boje się wyrażać własnego zdania, czuje bardziej swoje ciało, nie spałem tak dobrze od naprawdę wielu lat, mam chęć do robienia, nie pogrążam się w smutku całymi dniami, nie przesypiam nie wiadomo ilu godzin, gotuję sobie sam a nie zamawiam wszystkiego, ogólnie moje życie jest teraz o wiele lepsze. Wspomnę też, że nie oglądałem nigdy jakiegoś hardcorowego porno, zazwycza jnormalnie sceny łóżkowe, czasem trójkąty, jakaś lekka przemoc w stylu ciągnięcia za włosy czy podduszania (nie mówię, że to coś dobrego) ale pomimo tego, fantazje z innymi istotami niż kobiety u mnie się pojawiały,ciekawi mnie to .Jeśli chcesz to możesz to oczywiście opublikować na blogu, całość czy jakąś część, a jak nie chcesz to to tylko przeczytaj, nie oczekuję odpowiedzi,choć jeśli takowa się pojawi będzie mi miło 😊 Napisałem to, bo czuję, że już dawno chciałem to z siebie wyrzucić, jak coś mi jeszcze wpadnie do głowy to pewno dopiszę. Życz mi siły, bo to dopiero, ale i aż 3 dzień 😀 a celuję tym razem w 90 i jak się da to jeszcze więcej. Pozdrawiam M.

Również pozdrawiam i dzięki za maila. Fajnie że wychodzisz na prostą i widzisz benefity z rzucenia na dobre porno i skupieniu się na prawdziwym życiu. Poznawaj realne dziewczyny i przenigdy nie wracaj do starych nawyków, rozwijaj za to nowe nawyki i pielęgnuj je dzień po dniu. 

Cześć,
chciałbym się podzielić moją obserwacją, od kilku lat masturbowałem się 
nałogowo (mam 32 lata, dobrą pracę, ale problem z relacjami z ludźmi) 
najdłuższe posty trwały ok tygodnia, przy okazji wakacji, delegacji gdzie 
brakowało czasu na masturbacje oraz było sporo nowych doznań (nowi ludzie, 
nowe sporty, piękne krajobrazy), odkąd przeszedłem na dietę 
wysoko-tłuszczową to zauważyłem że już w czasie adaptacji (ok. 5-8% węgli, 
20% białka, reszta tłuszcz) spadła mi chęć na pornografię i masturbację 
(aktualnie mam już 10 dzień nofap - ale to nie jest najbardziej istotne, 
ważniejsze jest to że nie mam takiego zjazdu jak wcześniej, jestem dużo 
silniejszy, stałem się spokojniejszy mniej impulsowy, potrafię się bardziej 
skoncentrować, myślę że spowodowane to jest też tym że dieta jest bogata w 
cholinę (jajka, podroby), kwasy omega 3( ryby + tran), większa podaż i 
przyswajalność witamin szczególnie A, D, E, K, większa ilość tłuszczu a jak 
wiadomo mózg jest zbudowany z wody i tłuszczu, jakby nie patrzeć też cukier 
działa na te samy obszary mózgu co heroina i kokaina, stabilizuje się też 
produkcja hormonów, nie znalazłem jeszcze żadnych badań naukowych na ten 
temat jedynie kilka wpisów na zagranicznych stronach + moje obserwacje, 
wydaje mi się że temat jest obiecujący i może mógłbyś go poruszyć w którymś 
w wpisie.

Pozdrawiam
Łukasz

Dzięki za obserwację i maila. No właśnie - nałogowa masturbacja = problem z relacją z ludźmi. Nowe doznania możesz zapewnić sobie albo uzależnieniem i pikselami na ekranie monitora albo ciekawymi ludźmi, randkami, książkami, podróżami. Nadmiar węglowodanów w diecie nie jest na pewno zdrowy ale dieta powinna być indywidualna dla każdego gdyż każdy z nas ma inną wagę, inny tryb życia itp.

Witaj Marcinie, krótkie pytanie bo natknąłem się na specyfik o nazwie Acetylo L-karnityna. Czy może pomóc w odwyku i odbudowie ważnych receptorów w mózgu?

Poszukaj na blogu, chyba kiedyś pisałem o tym ale osobiście nie używam. Jest do kupienia - https://www.muscle-zone.pl/acetylokarnityna/alcar-150-kaps Niestety nie mogę niczego doradzić w tym temacie. Sam jedynie biorę CDP-Choline na lepszą koncentrację. Fajnie byłoby pójść do lekarza, zrobić jakiś skan głowy by ocenić jakie spustoszenie zostało wywołane przez rok, dwa czy kilkanaście lat oglądanie pornografii. I do tego dobrać najlepsze leki, suplementy itp. Ale tak się nie da i chyba nie ma takiej metody obrazowej która by to umożliwiała. Jeśli chcesz używać ALCAR to jest on chyba w miarę bezpiecznym suplementem ale lepiej zawsze skonsultować to z lekarzem.

Cześć.

Nie bede zawracał ci długą wiadomością. Będzie mi jednak miło jak napiszesz co sądzisz o tym, że stała dziewczyna czy ogólnie żona jest pomocna w odwyku i wtedy jest o wiele łatwiej? Nie mam szczęścia do dziewczyn, a w związku byłem tylko raz i to 2 miesiące. Uważam że dziewczyna tak na stałe bardzo pomaga w odwyku i wtedy bym nie ulegał by wejść na jakieś strony porno. Jestem od tego wolny 64 dni ale naszło mnie na takie przemyślenia. Co myślisz?

To tak prosto nie działa, chociaż faktycznie stała partnerka i regularny seks z nią może pomagać. Ale nie jest to recepta na zawsze. Dostaje maile i od facetów z związkach i od singli. Oczywiście warto mieć kogoś przy boku ale to jeszcze za mało. Często osoby samotne wpadają w taki zamknięty krąg, oglądają pornografię bo są samotni, uzależniają się od niej i potem nie umieją nawiązywać poprawnych relacji z płcią przeciwną, są wstydliwi, wszystkiego się boją i mają zerową samoocenę. I nawet jeśli doprowadzają do randki to odstraszają potencjalną partnerkę. Swoim zachowaniem, swoim myśleniem, cipowatym charakterem, swoim poruszaniem się i mową ciała ogólnie. W trakcie nofapu liczy się tylko to czy umiesz wytworzyć nowe, zdrowe nawyki i poprawić jakość swojego życia na tyle, by dopaminę czerpać z relacji z ludźmi, podróżowania, spotkań z kumplami, koleżankami, czy też z pornografii. Nie szukaj wymówek bo z uzależnieniem czy nadużywaniem pornografii i tak nie przyciągniesz do siebie nikogo wartościowego. Najpierw odwyk, polepszenie jakości swojego życia, poznawanie nowych dziewczyn, a dopiero wymówki że inni mogą mieć łatwiej podczas nofapu. Pozdrawiam.

Jak pewnie każdy zauważył w styczniu i lutym nie było żadnych wpisów. Złożyło się na to kilka spraw, ale głównie to brak czasu, inne obowiązki i inne projekty którymi się zajmuję. A zajmują mi one mnóstwo czasu. Zresztą co nowego w temacie nofap można napisać? Chyba już nic nowego bo temat został niemal wyczerpany. Dlatego wolę wrzucić wasze maile - historie uzależnień, odwyków, przemyślenia. Tych pozytywnych odwyków nofap jest coraz więcej, coraz więcej osób informuje mnie mailowo, że zauważyli mega zmianę, nauczyli się nowych rzeczy, zawodów, poznali nowe osoby, poprawili swoje związki czy zdrowie. I to mnie mega cieszy, a blog nadal jest odwiedzany nawet gdy ja przez 2 miesiące nie wrzuciłem nowego wpisu. Na zaległe maile (a jest ich sporo) odpiszę w tym miesiącu.

Na koniec informuję, że Kacper ukończył korektę swojego tłumaczenia bardzo fajnego ebooka - https://app.box.com/s/3wboegn9hu8euuxw5e4jscx7rfjxivne Pobierajcie go i czytajcie bo został on napisany przez eksperta. Ja ze swojej stronie dziękuję Kacprowi za jego godziny tłumaczeń i licznych poprawek które nanosił. Książkę czyta się szybko i przyjemnie i na pewno z niej skorzystacie.

czwartek, 24 grudnia 2020

Boże Narodzenie 2020

 

Po prostu dla wszystkich czytelników tego bloga życzę wesołych świąt. Bez różnicy czy obchodzicie Szczodre Gody, Boże Narodzenie czy cokolwiek, bądźcie zdrowi, pełni motywacji do działania, do zmian na lepsze. Dnia będzie przybywać, nocy ubywać i tak za parę miesięcy powitamy wiosnę.

Nie będę się rozpisywał o aktualnej sytuacji na świecie, wirusie itp. Życzę pomyślności, otuchy, wytrwałości w postanowieniach i spełnienia marzeń!

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

FAQ NOFAP czyli często zadawane pytania


FAQ (ang. Frequently Asked Questions) NOFAP to zbiór najczęściej zadawanych pytań jakie dostaje o odwyk nofap. Czas rozwiać wątpliwości na kilka tematów i odpowiedzieć na wiele pytań. Wątpliwości, mity o nofap a często brednie zdarza mi się czytać coraz częściej. Weź głęboki oddech i zapraszam do lektury.

1. Dla kogo jest Nofap?
Wyróżniłbym 3 grupy osób, które podejmują się odwyku Nofap:
- grupa, która zaczęła oglądać internetową pornografię w wieku 9-11 lat kiedy w ich domach pojawił się szybki internet. Nie wiedzieli nic o długofalowych skutkach swojego postępowania jakich doświadczą we wczesnej młodości i później. 80% wszystkich zainteresowanych moim zdaniem. Nie wiedzieliśmy że to złe, a fascynacja płcią przeciwną była naturalną koleją rzeczy. 

-grupa, która zaczęła oglądać internetowe porno mimo doświadczeń seksualnych i realnego seksu. Czasem 17 latkowie, czasem 20 latkowie i starsze osoby, którzy nie oglądali filmów dla dorosłych od kilku, kilkunastu lat, ale mimo roku, dwóch zauważyli że negatywnie to na nich wpływa. Negatywnie na ich komunikację z innymi, samopoczucie, energię i seks z partnerką. Coś co miało być tylko niewinną zabawą przerodziło się u nich w uzależnienie, które zniszczyło ich związki bo seks z partnerką stał się nieatrakcyjny, nudny i mniej przyjemny, aż w końcu współżycie zamarło, a faceci wybrali panienki na ekranach komputerów i smartfonów.

- grupa, którymi są starsi faceci powyżej 40 roku życia. Oni zaczynali "przygodę" z pornografią od Playboya i innych gazet, które jednak oglądali rzadko i było to jednak zwykłe obrazki w gazetach. Mieli oni normalny seks i erekcje, a przeglądanie gazetek erotycznych im nie szkodziło. Jednak gdy odkryli oni internetową pornografię i uzależnili się od niej, zaczęli doświadczać braku erekcji przy seksie z partnerką. Potrzebują oni o wiele mniej czasu by wrócić do seksualnej sprawności i po 3-4 miesiącach wszystko najczęściej się u nich normuje. Wraca przyjemność z seksu i staje się on satysfakcjonujący, a erekcja jest jak trzeba.

2. Dla kogo nie jest Nofap?
Już dawno o tym pisałem i zachęcam do poczytania - https://www.nadopaminie.pl/2019/05/dla-kogo-jest-nofapchallenge.html

Jeśli nie jesteś uzależniony od internetowej pornografii, nie masz problemu z tworzeniem relacji z dziewczynami, nie masz problemu z czerpaniem przyjemności z seksu, nie masz problemu z zaburzeniami erekcji przy realnych dziewczynach - Nofap nie jest dla ciebie. 

3. Czy Nofap jest przeciwko masturbacji?
Nie jest i nigdy nie był. Sam założyciel nofapu - Alexander Rhodes uważa, że masturbacja podlegająca kontroli jest w porządku. Dodatkowo na forum nofap.com jest zamieszczona taka informacja: „NoFap” nie jest ani czasownikiem, ani zasadą.
To nazwa strony internetowej i organizacji, która pomaga ludziom rzucić używanie pornografii poprzez edukację i wsparcie. Wielu przestaje się masturbować przez pewien czas, podczas gdy inni nie. 
NoFap nie jest stroną religijną. NoFap podchodzi do kwestii uzależnienia od porno ze świeckiego, naukowego punktu widzenia.
NoFap nie jest witryną przeciw masturbacji. Zdecydowana większość użytkowników i administratorów NoFap zgadza się, że nie ma nic złego w masturbacji. Niewielka liczba użytkowników może uważać inaczej, być może ze względu na ich zasady moralne. Podczas gdy niektórzy powstrzymują się przez dłuższy czas - nawet przez całe życie - większość naszych użytkowników powraca następnie do masturbacji, uwalniając się od potrzeby korzystania z pornografii. Nasi użytkownicy wybierają to, co jest dla nich najzdrowsze i najlepiej służy ich celom.

4. Nofap jest przeciwko uprawianiu seksu?
NoFap nie jest stroną negatywną nastawioną do seksu. W rzeczywistości uważamy, że rzucenie porno jest jednym z najbardziej pozytywnych wyborów seksualnych, jakich może dokonać dana osoba. NoFap nie twierdzi, że osoby powinny całkowicie powstrzymywać się od seksu lub masturbacji do końca życia, ani nie twierdzimy, że jednostki powinny „oszczędzać się na małżeństwo”. Możemy zalecić naszym użytkownikom powstrzymanie się od seksu przez ograniczony czas podczas odwyku. Jednak ostatecznie chcemy, aby ludzie cieszyli się seksem! Twierdzimy, że intensywne używanie pornografii sprawia, że ​​prawdziwy seks jest mniej przyjemny, ponieważ znieczula system nagrody w mózgu, co ma wpływ na sprawność seksualną i intymność. Większość użytkowników powraca do seksu wkrótce po wykonanym odwyku i zgłasza znacznie lepsze życie seksualne.

5. Czy na odwyku Nofap można się masturbować?
Jeśli robisz odwyk w trybie hardmode to nie. Jeśli nie masz zaburzeń erekcji to uważam, że tak. A teraz uwaga. Jeśli przeglądasz zdjęcia nagich panienek, oglądasz porno i twierdzisz, że robisz nofap, bo nie dotknąłeś swojego penisa to nie - nie robisz nofapu, tylko jakąś kurwa komedie. Jak już masz ochotę na masturbację i wielkie ciśnienie to lepiej zrób to, niż miałbyś wejść na strony pornograficzne. To pornografia i jej wyeliminowanie z życia jest celem nofapu!

6. Marcin, ale ja wszedłem tylko na 2-3 minuty na stronę porno. Czy dużo przez to straciłem i cofam się do początku?
A czy ja jestem wróżką? Na pewno nic nie zyskałeś. Nie powiedziałbym, że wtedy wraca się do punktu początkowego. Ale owszem - licznik się wtedy kasuje zdecydowanie, a bajki o tym że wszedłeś na 2-3 minuty możesz opowiadać mamie. Co innego gdy całkowicie przypadkowo wyskoczyło ci okienko z reklamą bielizny i półnagą modelką, które od razu zamknąłeś. Jeśli to był przypadek to nie przejmuj się, ale jeśli świadomie wchodzisz na pół erotyczne strony bo dobrze wiesz, że różne reklamy się pojawią - kasuj licznik i nie oszukuj siebie. Odwyk polega na tym, że w mózgu ma zniknąć połączenie związane z pornografią, więc nawet 2-3 minuty odtwarzają to połączenie i działają niekorzystnie na twój mózg. To tak jakbyś miał złamaną nogę i pytał czy po 2 tygodniach możesz na 5 minut zdjąć gips i pobiegać. Możesz, ale to tylko pogłębi złamanie i będziesz potrzebował więcej czasu na pełne zrośnięcie niż normalnie by to było.

7. Ale Marcin ja dostałem ostatnio snapa od koleżanki/dziewczyny w samych spodenkach, czy to kasuje licznik?
Jeśli dostałeś takiego snapa od koleżanki to chyba nie jest to tylko twoja koleżanka i nic nie stoi na przeszkodzie żebyś oglądał ją na żywo w takim ubraniu, a nie tylko na smartfonie prawda? Masz takie widoki oglądać na żywo, a nie w formie pikseli. I nie kasuj licznika, jeśli są to pojedyncze snapy w ciągu tygodnia. Jeśli to kilkadziesiąt snapów to chyba lepiej nie kusić losu, bo często od snapchata do pornografii jest krótka droga. Pamiętaj hasło - "Not real, no deal".

8. Marcin jestem uzależniony od masturbacji, więc robię nofap?
Na blisko kilkaset osób, które poznałem za pomocą maili, ich historii, na forum itp. tylko 3-4 były uzależnione jedynie od masturbacji. U reszty zawsze czynnikiem podstawowym, nakłaniającym do masturbacji była pornografia. Odstawili pornografię, poprawili jakość swojego życia i nagle potrzeba kompulsywnej masturbacji albo drastycznie zmalała albo w ogóle z nią skończyli. Możesz pisać, że robisz nofap ale jak przeczytałeś wyżej - nofap masturbacji nie potępia i nie zakazuje. Bardziej to robisz NoNut niż NoFap. Tak czy inaczej, daj sobie spokój z określeniami i zlepkiem słów - ogarnij swoje życie i popraw jego jakość by dopaminę czerpać z uroków jego codzienności, a nie nałogowej masturbacji.

9. Jakie kanały o Nofap polecasz na Youtube?
Właściwie sam przeglądałem tylko 2. The Reboot Nation oraz Noah B.E. Church. Youtube jest pełny treści o nofap, a kanałów są setki, ale szkoda czasu na przeglądanie wszystkiego. Masz zmieniać swoje życie i podnosić jego jakość, a nie godzinami oglądać filmy na Youtube. Ale kanały, które mogę ci polecić to:
  1. The Reboot Nation - https://www.youtube.com/channel/UCaEqbNJURD6ChROqueUdNuA/videos
  2. Noah B.E. Church - https://www.youtube.com/user/bvrningqvestions/videos
  3. aanghel - https://www.youtube.com/c/aanghel/search?query=nofap
  4. Seth - https://www.youtube.com/c/BlackWhiteGuyInAmerica/videos 

10. Jak to jest z "superpowers"? Czy są supermoce na nofap czy ich nie ma?
Na to pytanie odpowiedź brzmi - są i ich nie ma. Jeśli odczułeś te słynne "supermoce" to po prostu twoje życie było kijowe bo tak powinieneś się czuć codziennie i tak czują się normalne osoby. Czyli "supermoce" w postaci lepszego samopoczucia, zniknięcia mgły mózgowej, większej energii i motywacji istnieją. Jednak tak naprawdę jest to normalne samopoczucie, którego każdego dnia doświadczają osoby nie uzależnione od porno czy masturbacji.

11. Czy nofap da mi dziewczynę?
Nie da - https://www.nadopaminie.pl/2019/08/nofap-nie-da-ci-dziewczyny.html
Zwiększy jednak szansę na znalezienie partnerki, gdy odstawisz pornografię i będziesz miał motywację do zawierania nowych znajomości, randek i wychodzenia do ludzi.

12. Czy istnieje suplement, który warto brać i który skróci czas odwyku?
Nie - nie istnieje. Nie ma magicznej pigułki (a szkoda!) która wyczyściłaby cały mózg z porno obrazków i uwrażliwiła receptory dopaminowe. Suplementacja to 2-3%, która może coś pomóc. Zatem podstawą jest porzucenie filmów dla dorosłych na zawsze, a tabletki to mały dodatek do tego wszystkiego. Z polecanych suplementów polecam jedynie CDP-Cholinę, kreatynę i forskolinę. O tym co potrafi CDP-Cholina poczytać możesz tutaj - https://neuroexpert.org/wiki/cdp-cholina-citicolina/ 

Najciekawsze fragmenty:

"Podnosi poziom motywacji, intensyfikuje procesy związane z odczuwaniem przyjemności, satysfakcji i zadowolenia z życia. Wyniki niektórych badań sugerują także, że w przypadku gospodarki dopaminowej lepsze efekty osiąga się uwrażliwiając receptory niż podnosząc stężenie neuroprzekaźnika dopaminowego."

"Z kolei ze względu na fakt, że CDP-cholina pobudza metabolizm dopaminy, suplementacja tej substancji przeciwdziała uzależnieniom, głównie od kokainy. U pacjentów zaobserwowano znaczna redukcję pragnienia euforii wywołanej narkotykiem. Byli oni także w stanie kontrolować chęć sięgnięcia po kokainę."

13. Mam już 90-120 dni na liczniku i nadal nie mam prawidłowej erekcji i słabo u mnie z motywacją.
Jeśli oglądasz pornografię od kilkunastu lat to nie licz, że 90 dni cokolwiek ci da i wróci ci silna erekcja przy realnej partnerce. To idiotyzm. Kilkunastu lat nie uleczą 3 miesiące, przykro mi jeśli na to liczyłeś. Gabe Deem, który zaczął oglądać materiały porno w młodym wieku i robił to kilkanaście lat wspominał, że u niego odwyk trwał 9 miesięcy. Moim zdaniem - gdy naprawdę zacząłeś w młodym wieku i kontynuowałeś oglądanie przez kilka, kilkanaście lat, powinieneś  sobie zrobić rok prawdziwego odwyku. Jeśli ten czas wydaje ci się długi i cię przeraża to mogę tylko powiedzieć, że czas i tak upłynie. 

14. Jestem na nofapie pół roku i dłużej, nadal czuję się kiepsko, dlaczego?

Bo być może kwestia nie tkwi tylko w uzależnieniu od internetowej pornografii. Może masz problem z psychiką lub zaburzony poziom hormonów takich jak prolaktyna czy kortyzol. A może patologicznie niski poziom testosteronu lub problemy z tarczycą? Zawsze warto się przebadać i skonsultować wyniki z lekarzem. Nofap nie wyleczy cię ze wszystkich bolączek - https://www.nadopaminie.pl/2020/07/nofap-nie-wyleczy-cie-ze-wszystkiego.html

15. Mam 90 dni lub więcej dni za sobą. Nadal mam wahania nastroju, to normalne?

Tak! Odwyk nie jest liniowy. Nie jest tak, że na początku jest dół, okropne myśli, a z upływem dni jest tylko lepiej. Odwyk przypomina sinusoidę. Kilka dni jest świetnych, czujesz się bojowo i optymistycznie, kolejnych kilka - przygnębienie, brak sił i motywacji. Okresy takie się przeplatają. Na szczęście po 3-4 miesiącach zdecydowanie więcej dni jest lepszych, a gorsze momenty pojawiają się sporadycznie. Ale mogą się pojawić i trzeba być na to przygotowanym.

16. Mam straszną ochotę na fastfood, słodycze, dużą pizzę! Jestem na 50-60 dniu, co robić?

To normalne i często wielu ludzi tak ma. Ba! Sam tak miałem, że mózg domagał się dopaminy i chęć do niezdrowego jedzenia wygrała. Przez kilka dni w tygodniu odwiedzałem McDonald's. Ale szybko mi przeszło, a ja nie zajrzałem do niego później przez kolejne pół roku. Byłem po wszystkim trochę zły na siebie, ale ostatecznie nie uważam by było to coś tragicznego, wtedy tego potrzebowałem. Nie ma co robić z siebie mnicha podczas odwyku i nie cieszyć się jedzeniem czy kontaktami z przyjaciółmi, muzyką w radiu. Bez przesady. Znam takich co ucięli nawet słuchanie muzyki, żeby nie podbijać poziomu dopaminy, rzucili słodycze, papierosy i to wszystko jednego dnia naraz. Efekt? Wytrzymali 3 tygodnie i wrócili do wszystkiego. Na odwyku masz unikać masturbacji do pornografii i oglądania pornograficznych zdjęć, filmów itp. Ale jeśli masz ochotę na batonika to go kup i zjedz. 

17. Marcin, ale tak ciężko jest wytrwać na nofap. Internet jest mocno nasiąknięty seksualnymi treściami i są one niemal wszędzie!

Serio? I co na onet.pl czy sport.pl wyskakują ci nagie panienki i filmy porno? Bo mi jakoś nie. Więc skończ pierdolić. I nie wchodź na strony gdzie często pojawiają się seksualnie zabarwione treści, nie wchodź na instagrama koleżanki która lubi zamieszczać odważne zdjęcia. Nie oglądaj na YT kanałów, gdzie są takie treści. To proste. Nagłówki na wp.pl o tym że dana aktorka ubrała się wyzywająco czy zapomniała bielizny nie oznacza, że musisz w nie wchodzić. Ignoruj to, ale jeśli nie potrafisz - ogranicz internet do niezbędnego minimum.

18. Czy do końca życia będę uzależniony od ponografii? Czy mam się nazywać uzależnioną osobą?

Nie nazwałbym tego w ten sposób. Będzie to być może trochę kontrowersyjne, ale nie widzę sensu nazywania szczęśliwej osoby nie pijącej od 5-6 lat trzeźwym alkoholikiem. Takie stygmatyzowanie "alkoholik" w niczym nie pomaga i dla mnie tylko szkodzi. Taka osoba do końca życia będzie czuła lub wrażliwa na alkohol - to fakt, ale nazywanie jej trzeźwym alkoholikiem to głupota. Czy szczupłą osobę która kiedyś ważyła 110 kg, a teraz 75 kg nazywasz trzeźwym grubasem? To nonsens. A były palacz ze szczęśliwą rodziną i nie palący od 15 lat jest jeszcze nałogowym trzeźwym palaczem czy normalną osobą? Jest normalny. Po prostu jest czuły lub wrażliwy (nazywaj jak chcesz) na nikotynę i nie może nigdy sięgnąć po choćby jednego papierosa. Tak jak były alkoholik, który jest trzeźwy od 10 lat nie może mimo wszystko napić się na weselu kieliszka wódki, bo jest wrażliwy na alkohol i na 99% skończy się na 10 kieliszkach i całej pijackiej nocy. W odniesieniu do osób uzależnionych od pornografii, którzy od młodych lat (10, 11, 12 lat) mieli z nią styczność, oznacza to że owszem takie osoby nie powinny już nigdy więcej jej oglądać. Zresztą, przez kilka, kilkanaście lat wiedzieliście już chyba wszystko, więc czas z tym skończyć i przestać nad tym rozmyślać, bo internetowa pornografia to studnia bez dna.

19. Marcin wrzuć jakiś motywacyjny tekst czy filmik z Youtube, bo jest mi ciężko.

Motywacja nie działa. Nasz mózg jest specyficznie zbudowany i motywacja nie może działać. Dlatego nie, nie wrzucę kolejnego filmu z youtube ani udanej historii odwyku. Na tym blogu jest kilkanaście relacji i historii osób, które odzyskały zdrowie, sprawny mózg i są dziś wolne od nałogu. Każda kolejna jest taka sama w gruncie rzeczy - "bla bla bla, miałem 12 lat, kolega mi pokazał porno gazetę, potem rodzice zainstalowali szybki internet itp. Po odwyku wrociła mi erekcja, seks cieszy 100 razy bardziej, na koleżanki i dziewczyny patrzę normalnie a nie jak wcześniej, mam motywację i osiągam rzeczy, który powinienem osiągnąć dużo wcześniej. Jest świetnie i teraz widzę w jakim syfie tkwiłem przez lata, bla bla". Zresztą powiem ci jak działa motywacja. Oglądasz film o sportowcu czy jakikolwiek motywacyjny. Mija 10-15 minut i film się kończy. Przychodzi kumpel. "Pizza i piwko?" pyta kumpel. Odpowiadasz "jasne"! I tyle z tego, że miałeś pójść na trening, pilnować diety jak koleś z filmu motywacyjnego i skończyć z alkoholem. Po raz kolejny przegrałeś. Jedyne co działa trwale i długoterminowo to nowy nawyk, który wyrabiasz w swoim życiu. Jeśli miałbym polecić jedną, jedyną książkę o tym jak wytrwać na nofap, oczyścić mózg z porno syfu itp. to byłaby to lektura "Siła Nawyku" - https://www.nadopaminie.pl/2019/05/ksiazki-pomocne-przy-uzaleznieniu-od.html Jeśli chodzi o motywację to warto byś zapamiętał jeden mega trafny cytat. Autorem jest Jim Rohn - "Motywacja jest tym co daje Ci impuls do działania. Nawyk jest tym co utrzymuje Cię w tym działaniu." Genialne.

20. Jak wygląda typowa historia uzależnienia i dlaczego mój mózg jest otępiały, nie mam erekcji przy realnej dziewczynie?

Opowiedział o tym Gabe Deem - https://www.nadopaminie.pl/2019/11/gabe-deem-i-jego-historia-z-nofap-czyli.html Erekcja wbrew pozorom nie zaczyna się w penisie, ale w mózgu. Jeśli sygnał z mózgu do penisa nie jest wystarczająco silny - nie ma erekcji. Tego doświadczył Gabe Deem i setki tysięcy ludzi. Prawie 700 tysięcy ludzi śledzi na reddit tag nofap. Również ja, gdybym dostawał 10 złotych za każdego maila dotyczącego zaburzenia erekcji, to dzisiaj byłbym milionerem z willą i jachtem. Problem jest ogromny, a maile spływają wciąż i wciąż. Wszędzie te wiadomości łączy jedna rzecz - kilka lub kilkanaście lat oglądania pornografii. 

21. Mity o pornografii i Nofap

-Nasze preferencje seksualne nie mogą się zmieniać

Brednie. Kiedy ludzie rzucają pornografię, zmienia się ich gust seksualny. Neuroplastyczność mózgu to potwierdza. 

-Zaburzenia erekcji u młodych facetów powoduje coś innego niż oglądanie pornografii

Bzdura. Takie osoby potrafią osiągnąć erekcję przy pornografii, ale nie potrafią tego zrobić podczas seksu z realną partnerką. Bez pornografii ich penisy są martwe. Po odwyku nofap i kilkumiesięcznej przerwie od PMO wszystko wraca u nich do normy.

-Tylko ludzie mający predyspozycje do uzależnień mają problemy wynikające z nadużywania pornografii

Bzdura. U wszystkich nadużywanie danej substancji czy czynności prowadzi do zmian w mózgu. Uzależnić się może każdy, szczególnie młoda osoba, ale nie musi ona pochodzić z patologicznej rodziny czy doświadczyć jakiejś traumy. Wystarczy że ma dostęp do nielimitowanego internetu i będzie nadużywała materiałów pornograficznych, które szczególnie mocno niekorzystnie oddziałują na mózgi młodych osób. 

-To typ czy rodzaj oglądanej pornografii powoduje problemy

Kolejny mit. To nie rodzaj treści materiałów dla dorosłych jest problemem, ale efekt ciągłej nowości, dający nadmierną stymulację mózgu dopaminą i białkiem DeltafosB, które zmienia mózg. Zanik erekcji czy opóźniona ejakulacja pojawiała się często nawet u tych osób, które oglądały niewiele zwykłej pornografii, a nie ekstremalnych materiałów.

-Osoby uzależnione od pornografii mają po prostu duże libido!

Bzdura. Takie osoby wolą obejrzeć kolejne filmy w kolejnych zakładkach, a nie odbywać stosunki seksualne z realnymi osobami.

-Kiedyś istniała pornografia ale nie powodowała zaburzeń erekcji, więc wszystko powinno być ok

Bzdura. Pornografia na kasetach VHS to nie pornografia internetowa która jest studnią bez dna. Od 2005 roku powstał Youtube, a szybko za nim mnóstwo stron pornograficznych w stylu Youtuba. Kilkanaście zakładek z filmami xxx to olbrzymia eskalacja, która szybko doprowadziła do problemów wiele osób.

-Tylko faceci cierpią na problemy spowodowane pornografią

Mit. Tysiące dziewczyn i kobiet także nie mogą osiągnąć orgazmu z prawdziwym partnerem. Na forum Reboot Nation jest mnóstwo wpisów kobiet, które po odstawieniu seks zabawek i zaprzestania oglądania pornografii, potrafiły z powrotem osiągnąć satysfakcjonujący seks i orgazm z partnerem.

Historie takich kobiet - https://www.yourbrainonporn.com/ybop-articles-on-porn-addiction-porn-induced-problems/effects-of-porn-on-the-user/porn-problems-here-come-the-women-2013/

-Uzależnienie od pornografii i uzależnienie od seksu to ta sama rzecz

Bzdura. Jeśli spędzasz całe dnie masturbując się do monitora z pornografią, nie jesteś uzależniony od prostytutek i klubów ze striptizem. Mnóstwo uzależnionych osób od pornografii nie uprawiało nawet seksu, a faceci z zaburzeniem erekcji nawet nie są w stanie go uprawiać. Jak zatem mogą być uzależnieni od czegoś czego nigdy nie robili?

22. Idea Nofap, co sądzisz o niej aktualnie?

Dla mnie nadal jest w porządku, ale widzę że nadal ludzie bardziej starają się wyeliminować masturbację, zamiast skupić się na wywaleniu pornografii, przeglądania godzinami instagramów itp. No bo w końcu to się nazywa Nofap! Co z tego że nawet na oficjalnym forum Nofap jest wyraźna informacja że społeczność nie potępia masturbacji całkowicie, a jedynie jej nadużywanie kompulsywne. Kluczem jest wyeliminowanie całkowicie pornografii. 

Początkowo ten blog miał się nazywać nofap.pl. Ale teraz cieszę się, że tak się nie nazywa i że kiedyś domena ta była zajęta. Ludzie zaczynają robić z nofap religię, gdzie nawet nocną polucję i mały wytrysk nasienia podczas snu traktują jako szkodliwą i zabierającą "supermoce". I żeby nie było, nie jestem zwolennikiem masturbacji, bo pisałem że jest neutralna. Ale skoncentrować się należy na wyrzuceniu pornografii z życia. Całkowitym. 

Bardzo podobają mi się te słowa które powiedział Gabe Deem - "Not Real, Not Deal". Idealne podsumowanie jak powinien wyglądać odwyk nofap i dalsze życie. Coś nie jest realnego - nie istnieje, nie wchodzę w to!

Tagi Nofap, NoPorn robią furorę ale dla mnie właśnie NotRealNotDeal jest najlepsze. Po prostu skupiamy się na prawdziwych rzeczach, osobach, przeżyciach a nie na pikselach, smartfonach, internetowych znajomościach i osobach których nigdy nie poznamy na żywo. Co za straszna strata czasu na takie rzeczy. Jeśli miałbym dziś wymyślić jakąś nazwę dla społeczności rzucającej pornografię i masturbację do niej to byłoby to OnlyRealWomens albo OnlyRealGirls. Żadne tam jakieś nofapy, czy noporny który w swojej nazwie kojarzą się właśnie z masturbacją czy porno. To tak jakby powstał ruch osób nie myślących o różowym słoniu i nazwać go Nigdy Więcej Różowego Słonia! :)

Podsumowując myślę, że mimo iż dość dokładnie to wyjaśniłem i powstało obszerne FAQ to jeszcze i tak zaskoczycie mnie jakimś pytaniem o nofap. Czasem są naprawdę dziwne a nofap jest prosty - nie oglądasz więcej pornografii, poprawiasz jakość swojego życia na polach, gdzie ono kuleje i uczysz się jak reagować na swoje uczucia - stres, lęki, niepewność. Ucieczka w pornografię to najgorsze co można zrobić. To zabija męską seksualność, a jest to bardzo ważny aspekt dla każdego faceta. 

Na zakończenie dodam tylko, że nie prowadzę indywidualnych porad więc nie wypisujcie mi swoich numerów telefonów w mailach. Po pierwsze nie mam czasu na smsy, a po drugie nie chciałbym źle nikomu doradzić, od tego są profesjonalni psychoterapeuci. Ja przedstawiam tylko swój punkt widzenia, swoją historię i co mi pomogło zrobić Nofap. Za to 2 razy w tygodniu staram się odpisać na każdy email, więc jeśli macie pytania to piszcie w komentarzach pod tym wpisem albo na maila nadopaminie@o2.pl W każdą niedzielę staram się zaglądać na pocztę i odpisywać. Trzymajcie się i dbajcie o swoje ciała i umysły. 

sobota, 15 sierpnia 2020

Przegląd prasy - pornografia utrudnia uzyskanie erekcji z realną partnerką

nofap erekcja

Szybki przegląd ostatnich artykułów w sieci o pornografii. Na sam początek Focus - "Im więcej pornografii, tym większe kłopoty z erekcją? Nowe badanie" - https://www.focus.pl/artykul/im-wiecej-pornografii-tym-wieksze-klopoty-z-erekcja

"Z ankiet wynikało, że 23 proc. mężczyzn poniżej 35 roku życia, którzy odpowiedzieli na kwestionariusz, miało problemy z erekcją podczas uprawiania seksu.

- Ten odsetek jest większy niż przypuszczaliśmy – komentował prof. de Win. – Wykazaliśmy, że istnieje znaczący związek między czasem poświęcanym na oglądanie porno a rosnącymi problemami z erekcją podczas seksu z partnerką."

To samo na sputniknews - https://pl.sputniknews.com/spoleczenstwo/2020072112774573-pornografia-mezczyzna-seks-sputnik/

I natemat.pl i to samo ale z tytułem, który mocno mnie zaskoczył, bo to są jakieś kpiny. https://natemat.pl/315431,od-pornografii-do-zaburzen-erekcji-nowe-wyniki-badan-naukowych-analiza# "Pornografia może powodować problemy z erekcją. Zaskakujące wyniki badań"

Że co? Zaskakujące? W 2020 roku? Dno i żenujący tytuł artykułu ale jaki portal, taki artykuł... Myślę sobie jaki dureń go stworzył ale zauważyłem, że autorem jest jakaś Monika... Szkoda komentować i nie będę się znęcał nad autorem.

Gary Wilson już 8 lat temu o tym mówił w swoim wystąpieniu TEDx. Również po tym wystąpieniu przez lata pojawiały się podobne badania i wszystkie pokazały to samo - fatalną sprawność seksualną młodych facetów nadużywających pornografii. Skąd więc określenie "zaskakujące"?

Dla pani Moniki i innych, którzy jeszcze nie wiedzieli tego wystąpienia. Są polskie napisy. Już ponad 13 milionów odtworzeń!

niedziela, 2 sierpnia 2020

Od zmęczonego i nerwowego do człowieka pełnego energii

udany odwyk nofapchallenge

Drodzy Bracia, po udzieleniu się w innym temacie, uznałem, że opiszę swoją historię, bo może być dla niektórych krzepiąca i dodać otuchy, by walczyć z nałogiem. Jestem czysty ponad trzy lata.

Wybaczcie, jeśli mój post wyda się chaotyczny - ale to z jednej strony, że tak dużo chciałbym Wam powiedzieć, a z drugiej na przestrzeni czasu niektóre spotrzeżenia mogą być umieszczane nie do końca chronologicznie. Fapstronautą byłem przez około 12 lat. od okresu dojrzewania do w zasadzie dorosłego życia 13-25. Odkąd odkryłem fapowanko, robiłem to coraz częściej, przez całe lata. Do momentu, gdy czując bardzo duże rozgoryczenie życiowe, standy depresyjne, myśli samobójcze i szereg innych dolegliwości zacząłem szukać odpowiedzi i znalazłem subreddit NoFap na reddicie. Od tamtej pory zacząłem czytać, wyznania Braci z całego świata, motywować się i podjąć próbę walki z nałogiem - który w mojej opinii nie różni się niczym od alkoholizmu, czy narkomanii, nałogowego palenia. Schematy tego jak nasz mózg na 1000 sposobów potrafi nas podejść by jednak dostarczyć upragniony strzał są wszędzie takie same. *Ważne dla historii jest to, że nigdy nie miałem problemów z poznawaniem kobiet, budowaniem z nimi relacji i konsumowaniu tych relacji. Bywałem w związkach, długich, krótkich, średnich. Teraz jestem w długim. * Co mnie do tego skłoniło ? Zacząłem zauważać, że jest jednak coś ze mną nie tak.

Każdego dnia wstawałem zmęczony. Miałem problemy ze skupieniem się na czymkolwiek. Byłem nerwowy, łatwo się poddawałem, najmniejsze problemy życia codziennego doprowadzały do granicznej frustracji ( szukanie kluczy od samochodu np. ) przy której wręcz syczałem ze wściekłośći. Huśtawki nastrojów 24/7 ukrywane z mniejszą lub wiekszą skutecznością. Ciągłe fatalistyczne myślenie - wszystko się nie uda więc po co próbować ? Odczuwałem takie rozgoryczenie życiem, nic mnie nie cieszyło, miałem myśli samobójcze co 2-3 dzień o których nikomu nie mówiłem. Na kobiety zacząłem patrzeć w sposób pozbawiony człowieczeństwa. Nieważne, czy to była nieznajoma ulicy czy nowa koleżanka, nie obchodziło mnie kim jest i jaka jest jej historia tylko zastanawiałem się nad tym czy byłoby mi z nią dobrze w łóżku i czy istnieje scenariusz w którym dobieram sie jej do majtek. Oglądałem coraz większe ilości porno i z kategorii, które zupełnie mi sie nie podobały. Czesto myślałem sobie " k*rwa serio do tego zwaliłem ? " Ciągle chodziłem zblazowany tzw. brain fog. Ożywiało mnie jedynie myślenie o seksie i tym - oczywiście kiedy znów będę miał chwilę, żeby "zająć się sobą". Uprawiając seks z kobietą, było to mega mechaniczne, a żeby osiągnąć finał musiałem myśleć o obrazach z filmów które oglądałem. Często było tak, że wyłączałem sie w głowie na tyle, że wręcz uciekałem w pamięciówę uprawiając seks z wcale nie odpychającymi kobietami - ale bardziej bym to nazwał masturbacją ich ciałami niż uprawianiem seksu. To z kim uprawiam seks nie miało znaczenia i żadnej wartości. Domyślacie sie pewnie, że abym stanął na wysokości zadania wymagało to tego, aby partnerka wzięła sprawy w swoje ręce w taki czy inny sposób i to najlepiej jak najmocniejszy - jak na filmach. Bo inaczej nic z tego. Co pewnie części kobiet pasowało, ale to było takie hmm... puste. Zdarzało się często, że opadałem w trakcie bez powodu. I nie zawsze udawało mi się osiagnąć szczyt pomimo pracy jak w tartaku.

W najgorszym momencie czułem niepokój, gdy nie ulżyłem sobie 3-4 razy dziennie. I nie miało żadnego znaczenia, czy uprawiałem seks z kobietą danego dnia. Seks jedno, fapowanko drugie. Często żeby osiągnąc satysfakcję musiałem sobie jeszcze po zbliżeniu z kobietą ulżyć ze dwa razy na własną rękę by czuć jakąkolwiek formę spełnienia. Przyszedł taki moment, że myślałem w zasadzie kiedy tylko będę mógł wziąć sprawy w swoje ręce. Mimo tego, że najlepiej mi było załatwiać sprawy we własnym zakresie to mimo wszystko myślałem o tym, aby jednak robić to z jak największą ilością kobiet. Tzn, gdy tylko jakaś dawała mi sygnał, że mogłaby być w jakimś stopniu mną zainteresowana robiłem absolutnie wszystko by wylądować z nią w łóżku. Przez to wplątałem się w wiele naprawdę dziwnych relacji z mniejszymi lub większymi wariatkami. W naprawdę różnym wieku obie strony - ale muszę zaznaczyć też, że w granicy prawa jeśli chodzi o tę dolną granicę. Zdarzyło mi się pare razy wysmażyć frytę w firmowym kiblu by odreagować na stres w pracy. Kolejnym uwłaczającym jako mężczyźnie elementem było to, że w pewnym momencie mając stałą partnerkę w domu z którą seks wystarczyło po prostu zainicjować to i tak biegłem z pracy jak najszybciej, żeby się obsłużyć zanim wróci ze dwa razy. Gdy miała na później w pracy, a ja miałem dzień zdalny to wręcz wmawiałem jej, że musi wyjść wcześniej, żeby coś tam ogarnąć żeby tylko mieć czas szybciej na szlifowanie gryfu. Nie musze chyba wspominać, że zaczynanie jakichkolwiek czynności kreatywnych czy to związanych z pracą czy hobby w zasadzie graniczyło z cudem. Odkładałem najprostsze sprawy w nieskończoność. Jak wspominałem na początku w końcu poczułem, że zniszczę sobie w ten sposób życie jestem g*wnem i nie chcę "przegrać życia" w wieku lat dwudziestukilku. Z pomocą wujka Google trafiłem na Reddit. I tak zaczęła się historia mojej walki . Cały czas czytałem reddit, bardzo pomogła mi appka ReWire Companion - lub coś podobnego w której to gwałciłem przycisk paniki kilkadziesiąt razy dziennie. Moje podejścia trwały odpowiednio tydzień, dwadzieścia kilka dni, 60 dni i teraz najdłuższe ponad 3 lata, może 3,5 - nie pamiętam już kiedy ostatni raz fapałem. Uważam, że dalej jestem fapstronautą, tyle, że nie fapującym. Jak alkoholik pozostaje nim do końca życia i zawsze może zaliczyć powrót. Choć mogę zaryzykować stwierdzenie, że wreszcie jestem panem własnego losu i nawet gdy natknę sie gdzieś na jakąś formę pornografii to po prostu ją ignoruję. Owszem, czuję pewien niepokój, ale nie jest to taka niszcząca chęć nie biorąca jeńców i paląca wszystko wokół. Teraz trochę o plusach. Oczywiście to część bardzo subiektywna, i każdy kto natknie się na ten wątek nie powinien od razu oczekiwać konkretnych namacalnych zmian w swoim przypadku. To nie jest tak, że z dnia na dzień staniesz się superbohaterem. Niektóre apsekty dostrzega się z czasem.

Więc, plusy które zostały zauważone w moim przypadku:

- poprawiła się ostrość wzroku odczuwalnie.
- jakość włosów, paznokci, skóry, oczy stały się bardziej błyszczące.
- spokój ducha
- chęć do robienia rzeczy, taka pozytywna energia życiowa. Chęć zgłebiania nowych hobby
- energia do treningu.
- umiejętność radzenia sobie ze sprawami, nie wpadania w panikę i radzenia sobie z problemami.
 ( bardzo mi to pomogło w przypadku problemów rodzinnych, bo gdy wpadłem w kłopoty dzięki ojcu to bardzo szybko się z nich wygrzebałem )
- chęć poznawania kobiet jako ludzi, nie jako obiektów seksualnych.
- brak wstydu, otwartość.
- tzw. sharp mind, czyli po prostu jasny umysł.
- stany depresyjne i myśli samobójcze odeszły w niepamięć. Co prawda zdarza się mieć gorszy dzień jak każdemu, ale nie jest to już taki dół do którego nie dociera światło. Każdy ma prawo do gorszego nastroju czasem. Jeśli jest mi smutno, dość szybko z tego wychodzę.
- lepsze panowanie nad nerwami, nie wpadam już w niekontrolowaną furię.
- nauczyłem się cieszyć z małych rzeczy. Wyjścia na spacer, czy pobiegać w miłej okolicy. Dzięki regularnym treningom i woli do trzymania diety w ciągu ostatniego półtorej roku schudłem ponad 30 kg. ( 33 dokładnie na dzień dzisiejszy)
- odzyskałem chęć do życia i umiejętność patrzenia z ciekawością i optymizmem w przyszłość.
- wróciła sprawność seksualna na poziomie zdrowego nastolatka, a mam prawie 3 dychy na karku.
- seks z partnerką stał się prawdziwym festiwalem wrażeń. Prawdziwa kraina nowych bodźców i wrażeń nawet kochając się w zwyczajnie prosty sposób.
- otwartość na partnerkę, wreszcie mogę poczuć, że naprawdę kocham się ze swoją kobietą.
- umiejętność planowania krótko i długoterminowego radość z realizacji planów, cierpliwość.
- pewność siebie, potrafię bronić swoich racji, nie boję się problematycznych konfrontacji w pracy. Znam swoją wartość i potrafię być nieprzejednany w dyskusji, a riposty przychodzą szybko i są celne.
- chęć do budowania długotrwałych zdrowych relacji czy to przyjaźń, czy inne uczucia.
i jeszcze wiele rzeczy o których na daną chwilę mogłem zapomnieć.

Drodzy Bracia, teraz chciałbym wspomniec o radzeniu sobie z pragnieniem. Najważniejsze, moim zdaniem zmusić się i z czasem wyrobić sobie bezmyślne odruchy. Masz chęć ? Idź pod zimny prysznic. Natychmiast. Nie myśl o tym, po prostu odkręć ten pie*dolony kurek i właź. - można zacząć od letniej wody. - Zrób 50 burpees. Jeśli nie pomaga, wyjdź z domu, zadzwoń do kogoś, umów sie. Idź posprzątać auto ( jeśli masz). - Poczytaj o historiach innych, w wielu grupach ludzie wzajemnie się motywują. Obejrzyj filmik na YT o plusach nie fapowania. W aplikacji ReWire jest przycisk paniki, który po naciśnięciu wyświetla Ci ciekawy temat na reddicie motywujący lub fakt motywujący. - Opisz jak się czujesz w formie pamiętnika, będziesz sie kiedyś z tego śmiał - #sprawdzoneinfo. Jeśli nic nie działa, rozważ wizytę u Roksany - to już w zasadzie każdy bierze na swoje sumienie i światopogląd. - mówię tylko że taki scenariusz istnieje- ale traktuj to jako ostateczność. Lepiej zaspokoić chęć z kobietą. Ale tu również jest zagrożenie uzależnieniem. Traktować to należy jako broń ostatniej szansy. Nie polecam blokowania stron, bo przecież i tak jak zakładasz blokadę to umiesz ją zdjąć. Jeżeli nie jesteś za bardzo IT Guy to poproś kogoś komu ufasz, żeby zrobił to za Ciebie. Jedyny sens, gdy nie umiesz zdjąć blokady. Podczas okresu walki z nałogiem miałem góry i doliny - jak wspominałem w innym temacie jest to sinusoidalna amplituda, gdzie pickiem jest chęć zwalenia. Z czasem aplituda maleje, picki stają się częstsze, ale zwiększa sie ich częstotliwość. Pamiętajcie, że Wasz własny umysł jest w tym momencie Waszym wrogiem będzie próbował Was przekonać na 10.000 sposobów, żeby dostarczyć sobie strzału dopaminki. "Wytrzymałem 30 dni- należy mi sie nagroda! Przecież już nad tym panuję !" - nie. "Czytałem, że masturbacja regularna jest przecież zdrowa!" Nice try mózgu. itp. itd.

Oto moja historia, z góry przepraszam, że wyszło tego tyle, ale nie da się skrócić w mojej opinii tych lat doświadczeń. Przepraszam również za błędy ortograficzne, stylistyczne lub inne. Przelewałem prosto z głowy.

************************

Świetna kolejna historia potwierdzająca jakie rezultaty i zmiany można osiągnąć gdy przestanie się być dopaminowym ćpunem masturbującym się do pornografii. Bardzo inspirująca przemiana i dowód na to, że można stare nawyki zastąpić nowymi, choć nie obędzie się bez bólu, flatline'u i wielu momentów zwątpienia. Ale warto! Warto zawalczyć o swoje lepsze samopoczucie, lepszy seks, lepsze związki i lepsze życie.

niedziela, 26 lipca 2020

O flatline raz jeszcze


O flatline było już kilka wpisów na blogu ale nie ma tygodnia, żebym nie dostał maila na ten temat lub żeby pytanie o słynny flatline nie przewinęło się w komentarzu.

Flatline to przewalony stan psychiczny i ten moment w odwyku Nofap, kiedy wydaje się że już nigdy nie wróci się do normalnego funkcjonowania. Stąd Nofap jest taki ciężki - https://www.nadopaminie.pl/2020/01/dlaczego-tak-ciezko-jest-rzucic.html

Gabe Deem w swoim 18 minutowym nagraniu chyba wyczerpał temat i każdy zainteresowany powinien go obejrzeć.