poniedziałek, 17 sierpnia 2020

FAQ NOFAP czyli często zadawane pytania


FAQ (ang. Frequently Asked Questions) NOFAP to zbiór najczęściej zadawanych pytań jakie dostaje o odwyk nofap. Czas rozwiać wątpliwości na kilka tematów i odpowiedzieć na wiele pytań. Wątpliwości, mity o nofap a często brednie zdarza mi się czytać coraz częściej. Weź głęboki oddech i zapraszam do lektury.

1. Dla kogo jest Nofap?
Wyróżniłbym 3 grupy osób, które podejmują się odwyku Nofap:
- grupa, która zaczęła oglądać internetową pornografię w wieku 9-11 lat kiedy w ich domach pojawił się szybki internet. Nie wiedzieli nic o długofalowych skutkach swojego postępowania jakich doświadczą we wczesnej młodości i później. 80% wszystkich zainteresowanych moim zdaniem. Nie wiedzieliśmy że to złe, a fascynacja płcią przeciwną była naturalną koleją rzeczy. 

-grupa, która zaczęła oglądać internetowe porno mimo doświadczeń seksualnych i realnego seksu. Czasem 17 latkowie, czasem 20 latkowie i starsze osoby, którzy nie oglądali filmów dla dorosłych od kilku, kilkunastu lat, ale mimo roku, dwóch zauważyli że negatywnie to na nich wpływa. Negatywnie na ich komunikację z innymi, samopoczucie, energię i seks z partnerką. Coś co miało być tylko niewinną zabawą przerodziło się u nich w uzależnienie, które zniszczyło ich związki bo seks z partnerką stał się nieatrakcyjny, nudny i mniej przyjemny, aż w końcu współżycie zamarło, a faceci wybrali panienki na ekranach komputerów i smartfonów.

- grupa, którymi są starsi faceci powyżej 40 roku życia. Oni zaczynali "przygodę" z pornografią od Playboya i innych gazet, które jednak oglądali rzadko i było to jednak zwykłe obrazki w gazetach. Mieli oni normalny seks i erekcje, a przeglądanie gazetek erotycznych im nie szkodziło. Jednak gdy odkryli oni internetową pornografię i uzależnili się od niej, zaczęli doświadczać braku erekcji przy seksie z partnerką. Potrzebują oni o wiele mniej czasu by wrócić do seksualnej sprawności i po 3-4 miesiącach wszystko najczęściej się u nich normuje. Wraca przyjemność z seksu i staje się on satysfakcjonujący, a erekcja jest jak trzeba.

2. Dla kogo nie jest Nofap?
Już dawno o tym pisałem i zachęcam do poczytania - https://www.nadopaminie.pl/2019/05/dla-kogo-jest-nofapchallenge.html

Jeśli nie jesteś uzależniony od internetowej pornografii, nie masz problemu z tworzeniem relacji z dziewczynami, nie masz problemu z czerpaniem przyjemności z seksu, nie masz problemu z zaburzeniami erekcji przy realnych dziewczynach - Nofap nie jest dla ciebie. 

3. Czy Nofap jest przeciwko masturbacji?
Nie jest i nigdy nie był. Sam założyciel nofapu - Alexander Rhodes uważa, że masturbacja podlegająca kontroli jest w porządku. Dodatkowo na forum nofap.com jest zamieszczona taka informacja: „NoFap” nie jest ani czasownikiem, ani zasadą.
To nazwa strony internetowej i organizacji, która pomaga ludziom rzucić używanie pornografii poprzez edukację i wsparcie. Wielu przestaje się masturbować przez pewien czas, podczas gdy inni nie. 
NoFap nie jest stroną religijną. NoFap podchodzi do kwestii uzależnienia od porno ze świeckiego, naukowego punktu widzenia.
NoFap nie jest witryną przeciw masturbacji. Zdecydowana większość użytkowników i administratorów NoFap zgadza się, że nie ma nic złego w masturbacji. Niewielka liczba użytkowników może uważać inaczej, być może ze względu na ich zasady moralne. Podczas gdy niektórzy powstrzymują się przez dłuższy czas - nawet przez całe życie - większość naszych użytkowników powraca następnie do masturbacji, uwalniając się od potrzeby korzystania z pornografii. Nasi użytkownicy wybierają to, co jest dla nich najzdrowsze i najlepiej służy ich celom.

4. Nofap jest przeciwko uprawianiu seksu?
NoFap nie jest stroną negatywną nastawioną do seksu. W rzeczywistości uważamy, że rzucenie porno jest jednym z najbardziej pozytywnych wyborów seksualnych, jakich może dokonać dana osoba. NoFap nie twierdzi, że osoby powinny całkowicie powstrzymywać się od seksu lub masturbacji do końca życia, ani nie twierdzimy, że jednostki powinny „oszczędzać się na małżeństwo”. Możemy zalecić naszym użytkownikom powstrzymanie się od seksu przez ograniczony czas podczas odwyku. Jednak ostatecznie chcemy, aby ludzie cieszyli się seksem! Twierdzimy, że intensywne używanie pornografii sprawia, że ​​prawdziwy seks jest mniej przyjemny, ponieważ znieczula system nagrody w mózgu, co ma wpływ na sprawność seksualną i intymność. Większość użytkowników powraca do seksu wkrótce po wykonanym odwyku i zgłasza znacznie lepsze życie seksualne.

5. Czy na odwyku Nofap można się masturbować?
Jeśli robisz odwyk w trybie hardmode to nie. Jeśli nie masz zaburzeń erekcji to uważam, że tak. A teraz uwaga. Jeśli przeglądasz zdjęcia nagich panienek, oglądasz porno i twierdzisz, że robisz nofap, bo nie dotknąłeś swojego penisa to nie - nie robisz nofapu, tylko jakąś kurwa komedie. Jak już masz ochotę na masturbację i wielkie ciśnienie to lepiej zrób to, niż miałbyś wejść na strony pornograficzne. To pornografia i jej wyeliminowanie z życia jest celem nofapu!

6. Marcin, ale ja wszedłem tylko na 2-3 minuty na stronę porno. Czy dużo przez to straciłem i cofam się do początku?
A czy ja jestem wróżką? Na pewno nic nie zyskałeś. Nie powiedziałbym, że wtedy wraca się do punktu początkowego. Ale owszem - licznik się wtedy kasuje zdecydowanie, a bajki o tym że wszedłeś na 2-3 minuty możesz opowiadać mamie. Co innego gdy całkowicie przypadkowo wyskoczyło ci okienko z reklamą bielizny i półnagą modelką, które od razu zamknąłeś. Jeśli to był przypadek to nie przejmuj się, ale jeśli świadomie wchodzisz na pół erotyczne strony bo dobrze wiesz, że różne reklamy się pojawią - kasuj licznik i nie oszukuj siebie. Odwyk polega na tym, że w mózgu ma zniknąć połączenie związane z pornografią, więc nawet 2-3 minuty odtwarzają to połączenie i działają niekorzystnie na twój mózg. To tak jakbyś miał złamaną nogę i pytał czy po 2 tygodniach możesz na 5 minut zdjąć gips i pobiegać. Możesz, ale to tylko pogłębi złamanie i będziesz potrzebował więcej czasu na pełne zrośnięcie niż normalnie by to było.

7. Ale Marcin ja dostałem ostatnio snapa od koleżanki/dziewczyny w samych spodenkach, czy to kasuje licznik?
Jeśli dostałeś takiego snapa od koleżanki to chyba nie jest to tylko twoja koleżanka i nic nie stoi na przeszkodzie żebyś oglądał ją na żywo w takim ubraniu, a nie tylko na smartfonie prawda? Masz takie widoki oglądać na żywo, a nie w formie pikseli. I nie kasuj licznika, jeśli są to pojedyncze snapy w ciągu tygodnia. Jeśli to kilkadziesiąt snapów to chyba lepiej nie kusić losu, bo często od snapchata do pornografii jest krótka droga. Pamiętaj hasło - "Not real, no deal".

8. Marcin jestem uzależniony od masturbacji, więc robię nofap?
Na blisko kilkaset osób, które poznałem za pomocą maili, ich historii, na forum itp. tylko 3-4 były uzależnione jedynie od masturbacji. U reszty zawsze czynnikiem podstawowym, nakłaniającym do masturbacji była pornografia. Odstawili pornografię, poprawili jakość swojego życia i nagle potrzeba kompulsywnej masturbacji albo drastycznie zmalała albo w ogóle z nią skończyli. Możesz pisać, że robisz nofap ale jak przeczytałeś wyżej - nofap masturbacji nie potępia i nie zakazuje. Bardziej to robisz NoNut niż NoFap. Tak czy inaczej, daj sobie spokój z określeniami i zlepkiem słów - ogarnij swoje życie i popraw jego jakość by dopaminę czerpać z uroków jego codzienności, a nie nałogowej masturbacji.

9. Jakie kanały o Nofap polecasz na Youtube?
Właściwie sam przeglądałem tylko 2. The Reboot Nation oraz Noah B.E. Church. Youtube jest pełny treści o nofap, a kanałów są setki, ale szkoda czasu na przeglądanie wszystkiego. Masz zmieniać swoje życie i podnosić jego jakość, a nie godzinami oglądać filmy na Youtube. Ale kanały, które mogę ci polecić to:
  1. The Reboot Nation - https://www.youtube.com/channel/UCaEqbNJURD6ChROqueUdNuA/videos
  2. Noah B.E. Church - https://www.youtube.com/user/bvrningqvestions/videos
  3. aanghel - https://www.youtube.com/c/aanghel/search?query=nofap
  4. Seth - https://www.youtube.com/c/BlackWhiteGuyInAmerica/videos 

10. Jak to jest z "superpowers"? Czy są supermoce na nofap czy ich nie ma?
Na to pytanie odpowiedź brzmi - są i ich nie ma. Jeśli odczułeś te słynne "supermoce" to po prostu twoje życie było kijowe bo tak powinieneś się czuć codziennie i tak czują się normalne osoby. Czyli "supermoce" w postaci lepszego samopoczucia, zniknięcia mgły mózgowej, większej energii i motywacji istnieją. Jednak tak naprawdę jest to normalne samopoczucie, którego każdego dnia doświadczają osoby nie uzależnione od porno czy masturbacji.

11. Czy nofap da mi dziewczynę?
Nie da - https://www.nadopaminie.pl/2019/08/nofap-nie-da-ci-dziewczyny.html
Zwiększy jednak szansę na znalezienie partnerki, gdy odstawisz pornografię i będziesz miał motywację do zawierania nowych znajomości, randek i wychodzenia do ludzi.

12. Czy istnieje suplement, który warto brać i który skróci czas odwyku?
Nie - nie istnieje. Nie ma magicznej pigułki (a szkoda!) która wyczyściłaby cały mózg z porno obrazków i uwrażliwiła receptory dopaminowe. Suplementacja to 2-3%, która może coś pomóc. Zatem podstawą jest porzucenie filmów dla dorosłych na zawsze, a tabletki to mały dodatek do tego wszystkiego. Z polecanych suplementów polecam jedynie CDP-Cholinę, kreatynę i forskolinę. O tym co potrafi CDP-Cholina poczytać możesz tutaj - https://neuroexpert.org/wiki/cdp-cholina-citicolina/ 

Najciekawsze fragmenty:

"Podnosi poziom motywacji, intensyfikuje procesy związane z odczuwaniem przyjemności, satysfakcji i zadowolenia z życia. Wyniki niektórych badań sugerują także, że w przypadku gospodarki dopaminowej lepsze efekty osiąga się uwrażliwiając receptory niż podnosząc stężenie neuroprzekaźnika dopaminowego."

"Z kolei ze względu na fakt, że CDP-cholina pobudza metabolizm dopaminy, suplementacja tej substancji przeciwdziała uzależnieniom, głównie od kokainy. U pacjentów zaobserwowano znaczna redukcję pragnienia euforii wywołanej narkotykiem. Byli oni także w stanie kontrolować chęć sięgnięcia po kokainę."

13. Mam już 90-120 dni na liczniku i nadal nie mam prawidłowej erekcji i słabo u mnie z motywacją. 

Jeśli oglądasz pornografię od kilkunastu lat to nie licz, że 90 dni cokolwiek ci da i wróci ci silna erekcja przy realnej partnerce. To idiotyzm. Kilkunastu lat nie uleczą 3 miesiące, przykro mi jeśli na to liczyłeś. Gabe Deem, który zaczął oglądać materiały porno w młodym wieku i robił to kilkanaście lat wspominał, że u niego odwyk trwał 9 miesięcy. Moim zdaniem - gdy naprawdę zacząłeś w młodym wieku i kontynuowałeś oglądanie przez kilka, kilkanaście lat, powinieneś  sobie zrobić rok prawdziwego odwyku. Jeśli ten czas wydaje ci się długi i cię przeraża to mogę tylko powiedzieć, że czas i tak upłynie.

14. Jesteś na nofapie pół roku i dłużej, nadal czuję się kiepsko, dlaczego?

Bo być może kwestia nie tkwi tylko w uzależnieniu od internetowej pornografii. Może masz problem z psychiką lub zaburzony poziom hormonów takich jak prolaktyna czy kortyzol. A może patologicznie niski poziom testosteronu lub problemy z tarczycą? Zawsze warto się przebadać i skonsultować wyniki z lekarzem. Nofap nie wyleczy cię ze wszystkich bolączek - https://www.nadopaminie.pl/2020/07/nofap-nie-wyleczy-cie-ze-wszystkiego.html

15. cdn...

 

 

 

 

 

 

sobota, 15 sierpnia 2020

Przegląd prasy - pornografia utrudnia uzyskanie erekcji z realną partnerką

nofap erekcja

Szybki przegląd ostatnich artykułów w sieci o pornografii. Na sam początek Focus - "Im więcej pornografii, tym większe kłopoty z erekcją? Nowe badanie" - https://www.focus.pl/artykul/im-wiecej-pornografii-tym-wieksze-klopoty-z-erekcja

"Z ankiet wynikało, że 23 proc. mężczyzn poniżej 35 roku życia, którzy odpowiedzieli na kwestionariusz, miało problemy z erekcją podczas uprawiania seksu.

- Ten odsetek jest większy niż przypuszczaliśmy – komentował prof. de Win. – Wykazaliśmy, że istnieje znaczący związek między czasem poświęcanym na oglądanie porno a rosnącymi problemami z erekcją podczas seksu z partnerką."

To samo na sputniknews - https://pl.sputniknews.com/spoleczenstwo/2020072112774573-pornografia-mezczyzna-seks-sputnik/

I natemat.pl i to samo ale z tytułem, który mocno mnie zaskoczył, bo to są jakieś kpiny. https://natemat.pl/315431,od-pornografii-do-zaburzen-erekcji-nowe-wyniki-badan-naukowych-analiza# "Pornografia może powodować problemy z erekcją. Zaskakujące wyniki badań"

Że co? Zaskakujące? W 2020 roku? Dno i żenujący tytuł artykułu ale jaki portal, taki artykuł... Myślę sobie jaki dureń go stworzył ale zauważyłem, że autorem jest jakaś Monika... Szkoda komentować i nie będę się znęcał nad autorem.

Gary Wilson już 8 lat temu o tym mówił w swoim wystąpieniu TEDx. Również po tym wystąpieniu przez lata pojawiały się podobne badania i wszystkie pokazały to samo - fatalną sprawność seksualną młodych facetów nadużywających pornografii. Skąd więc określenie "zaskakujące"?

Dla pani Moniki i innych, którzy jeszcze nie wiedzieli tego wystąpienia. Są polskie napisy. Już ponad 13 milionów odtworzeń!

niedziela, 2 sierpnia 2020

Od zmęczonego i nerwowego do człowieka pełnego energii

udany odwyk nofapchallenge

Drodzy Bracia, po udzieleniu się w innym temacie, uznałem, że opiszę swoją historię, bo może być dla niektórych krzepiąca i dodać otuchy, by walczyć z nałogiem. Jestem czysty ponad trzy lata.

Wybaczcie, jeśli mój post wyda się chaotyczny - ale to z jednej strony, że tak dużo chciałbym Wam powiedzieć, a z drugiej na przestrzeni czasu niektóre spotrzeżenia mogą być umieszczane nie do końca chronologicznie. Fapstronautą byłem przez około 12 lat. od okresu dojrzewania do w zasadzie dorosłego życia 13-25. Odkąd odkryłem fapowanko, robiłem to coraz częściej, przez całe lata. Do momentu, gdy czując bardzo duże rozgoryczenie życiowe, standy depresyjne, myśli samobójcze i szereg innych dolegliwości zacząłem szukać odpowiedzi i znalazłem subreddit NoFap na reddicie. Od tamtej pory zacząłem czytać, wyznania Braci z całego świata, motywować się i podjąć próbę walki z nałogiem - który w mojej opinii nie różni się niczym od alkoholizmu, czy narkomanii, nałogowego palenia. Schematy tego jak nasz mózg na 1000 sposobów potrafi nas podejść by jednak dostarczyć upragniony strzał są wszędzie takie same. *Ważne dla historii jest to, że nigdy nie miałem problemów z poznawaniem kobiet, budowaniem z nimi relacji i konsumowaniu tych relacji. Bywałem w związkach, długich, krótkich, średnich. Teraz jestem w długim. * Co mnie do tego skłoniło ? Zacząłem zauważać, że jest jednak coś ze mną nie tak.

Każdego dnia wstawałem zmęczony. Miałem problemy ze skupieniem się na czymkolwiek. Byłem nerwowy, łatwo się poddawałem, najmniejsze problemy życia codziennego doprowadzały do granicznej frustracji ( szukanie kluczy od samochodu np. ) przy której wręcz syczałem ze wściekłośći. Huśtawki nastrojów 24/7 ukrywane z mniejszą lub wiekszą skutecznością. Ciągłe fatalistyczne myślenie - wszystko się nie uda więc po co próbować ? Odczuwałem takie rozgoryczenie życiem, nic mnie nie cieszyło, miałem myśli samobójcze co 2-3 dzień o których nikomu nie mówiłem. Na kobiety zacząłem patrzeć w sposób pozbawiony człowieczeństwa. Nieważne, czy to była nieznajoma ulicy czy nowa koleżanka, nie obchodziło mnie kim jest i jaka jest jej historia tylko zastanawiałem się nad tym czy byłoby mi z nią dobrze w łóżku i czy istnieje scenariusz w którym dobieram sie jej do majtek. Oglądałem coraz większe ilości porno i z kategorii, które zupełnie mi sie nie podobały. Czesto myślałem sobie " k*rwa serio do tego zwaliłem ? " Ciągle chodziłem zblazowany tzw. brain fog. Ożywiało mnie jedynie myślenie o seksie i tym - oczywiście kiedy znów będę miał chwilę, żeby "zająć się sobą". Uprawiając seks z kobietą, było to mega mechaniczne, a żeby osiągnąć finał musiałem myśleć o obrazach z filmów które oglądałem. Często było tak, że wyłączałem sie w głowie na tyle, że wręcz uciekałem w pamięciówę uprawiając seks z wcale nie odpychającymi kobietami - ale bardziej bym to nazwał masturbacją ich ciałami niż uprawianiem seksu. To z kim uprawiam seks nie miało znaczenia i żadnej wartości. Domyślacie sie pewnie, że abym stanął na wysokości zadania wymagało to tego, aby partnerka wzięła sprawy w swoje ręce w taki czy inny sposób i to najlepiej jak najmocniejszy - jak na filmach. Bo inaczej nic z tego. Co pewnie części kobiet pasowało, ale to było takie hmm... puste. Zdarzało się często, że opadałem w trakcie bez powodu. I nie zawsze udawało mi się osiagnąć szczyt pomimo pracy jak w tartaku.

W najgorszym momencie czułem niepokój, gdy nie ulżyłem sobie 3-4 razy dziennie. I nie miało żadnego znaczenia, czy uprawiałem seks z kobietą danego dnia. Seks jedno, fapowanko drugie. Często żeby osiągnąc satysfakcję musiałem sobie jeszcze po zbliżeniu z kobietą ulżyć ze dwa razy na własną rękę by czuć jakąkolwiek formę spełnienia. Przyszedł taki moment, że myślałem w zasadzie kiedy tylko będę mógł wziąć sprawy w swoje ręce. Mimo tego, że najlepiej mi było załatwiać sprawy we własnym zakresie to mimo wszystko myślałem o tym, aby jednak robić to z jak największą ilością kobiet. Tzn, gdy tylko jakaś dawała mi sygnał, że mogłaby być w jakimś stopniu mną zainteresowana robiłem absolutnie wszystko by wylądować z nią w łóżku. Przez to wplątałem się w wiele naprawdę dziwnych relacji z mniejszymi lub większymi wariatkami. W naprawdę różnym wieku obie strony - ale muszę zaznaczyć też, że w granicy prawa jeśli chodzi o tę dolną granicę. Zdarzyło mi się pare razy wysmażyć frytę w firmowym kiblu by odreagować na stres w pracy. Kolejnym uwłaczającym jako mężczyźnie elementem było to, że w pewnym momencie mając stałą partnerkę w domu z którą seks wystarczyło po prostu zainicjować to i tak biegłem z pracy jak najszybciej, żeby się obsłużyć zanim wróci ze dwa razy. Gdy miała na później w pracy, a ja miałem dzień zdalny to wręcz wmawiałem jej, że musi wyjść wcześniej, żeby coś tam ogarnąć żeby tylko mieć czas szybciej na szlifowanie gryfu. Nie musze chyba wspominać, że zaczynanie jakichkolwiek czynności kreatywnych czy to związanych z pracą czy hobby w zasadzie graniczyło z cudem. Odkładałem najprostsze sprawy w nieskończoność. Jak wspominałem na początku w końcu poczułem, że zniszczę sobie w ten sposób życie jestem g*wnem i nie chcę "przegrać życia" w wieku lat dwudziestukilku. Z pomocą wujka Google trafiłem na Reddit. I tak zaczęła się historia mojej walki . Cały czas czytałem reddit, bardzo pomogła mi appka ReWire Companion - lub coś podobnego w której to gwałciłem przycisk paniki kilkadziesiąt razy dziennie. Moje podejścia trwały odpowiednio tydzień, dwadzieścia kilka dni, 60 dni i teraz najdłuższe ponad 3 lata, może 3,5 - nie pamiętam już kiedy ostatni raz fapałem. Uważam, że dalej jestem fapstronautą, tyle, że nie fapującym. Jak alkoholik pozostaje nim do końca życia i zawsze może zaliczyć powrót. Choć mogę zaryzykować stwierdzenie, że wreszcie jestem panem własnego losu i nawet gdy natknę sie gdzieś na jakąś formę pornografii to po prostu ją ignoruję. Owszem, czuję pewien niepokój, ale nie jest to taka niszcząca chęć nie biorąca jeńców i paląca wszystko wokół. Teraz trochę o plusach. Oczywiście to część bardzo subiektywna, i każdy kto natknie się na ten wątek nie powinien od razu oczekiwać konkretnych namacalnych zmian w swoim przypadku. To nie jest tak, że z dnia na dzień staniesz się superbohaterem. Niektóre apsekty dostrzega się z czasem.

Więc, plusy które zostały zauważone w moim przypadku:

- poprawiła się ostrość wzroku odczuwalnie.
- jakość włosów, paznokci, skóry, oczy stały się bardziej błyszczące.
- spokój ducha
- chęć do robienia rzeczy, taka pozytywna energia życiowa. Chęć zgłebiania nowych hobby
- energia do treningu.
- umiejętność radzenia sobie ze sprawami, nie wpadania w panikę i radzenia sobie z problemami.
 ( bardzo mi to pomogło w przypadku problemów rodzinnych, bo gdy wpadłem w kłopoty dzięki ojcu to bardzo szybko się z nich wygrzebałem )
- chęć poznawania kobiet jako ludzi, nie jako obiektów seksualnych.
- brak wstydu, otwartość.
- tzw. sharp mind, czyli po prostu jasny umysł.
- stany depresyjne i myśli samobójcze odeszły w niepamięć. Co prawda zdarza się mieć gorszy dzień jak każdemu, ale nie jest to już taki dół do którego nie dociera światło. Każdy ma prawo do gorszego nastroju czasem. Jeśli jest mi smutno, dość szybko z tego wychodzę.
- lepsze panowanie nad nerwami, nie wpadam już w niekontrolowaną furię.
- nauczyłem się cieszyć z małych rzeczy. Wyjścia na spacer, czy pobiegać w miłej okolicy. Dzięki regularnym treningom i woli do trzymania diety w ciągu ostatniego półtorej roku schudłem ponad 30 kg. ( 33 dokładnie na dzień dzisiejszy)
- odzyskałem chęć do życia i umiejętność patrzenia z ciekawością i optymizmem w przyszłość.
- wróciła sprawność seksualna na poziomie zdrowego nastolatka, a mam prawie 3 dychy na karku.
- seks z partnerką stał się prawdziwym festiwalem wrażeń. Prawdziwa kraina nowych bodźców i wrażeń nawet kochając się w zwyczajnie prosty sposób.
- otwartość na partnerkę, wreszcie mogę poczuć, że naprawdę kocham się ze swoją kobietą.
- umiejętność planowania krótko i długoterminowego radość z realizacji planów, cierpliwość.
- pewność siebie, potrafię bronić swoich racji, nie boję się problematycznych konfrontacji w pracy. Znam swoją wartość i potrafię być nieprzejednany w dyskusji, a riposty przychodzą szybko i są celne.
- chęć do budowania długotrwałych zdrowych relacji czy to przyjaźń, czy inne uczucia.
i jeszcze wiele rzeczy o których na daną chwilę mogłem zapomnieć.

Drodzy Bracia, teraz chciałbym wspomniec o radzeniu sobie z pragnieniem. Najważniejsze, moim zdaniem zmusić się i z czasem wyrobić sobie bezmyślne odruchy. Masz chęć ? Idź pod zimny prysznic. Natychmiast. Nie myśl o tym, po prostu odkręć ten pie*dolony kurek i właź. - można zacząć od letniej wody. - Zrób 50 burpees. Jeśli nie pomaga, wyjdź z domu, zadzwoń do kogoś, umów sie. Idź posprzątać auto ( jeśli masz). - Poczytaj o historiach innych, w wielu grupach ludzie wzajemnie się motywują. Obejrzyj filmik na YT o plusach nie fapowania. W aplikacji ReWire jest przycisk paniki, który po naciśnięciu wyświetla Ci ciekawy temat na reddicie motywujący lub fakt motywujący. - Opisz jak się czujesz w formie pamiętnika, będziesz sie kiedyś z tego śmiał - #sprawdzoneinfo. Jeśli nic nie działa, rozważ wizytę u Roksany - to już w zasadzie każdy bierze na swoje sumienie i światopogląd. - mówię tylko że taki scenariusz istnieje- ale traktuj to jako ostateczność. Lepiej zaspokoić chęć z kobietą. Ale tu również jest zagrożenie uzależnieniem. Traktować to należy jako broń ostatniej szansy. Nie polecam blokowania stron, bo przecież i tak jak zakładasz blokadę to umiesz ją zdjąć. Jeżeli nie jesteś za bardzo IT Guy to poproś kogoś komu ufasz, żeby zrobił to za Ciebie. Jedyny sens, gdy nie umiesz zdjąć blokady. Podczas okresu walki z nałogiem miałem góry i doliny - jak wspominałem w innym temacie jest to sinusoidalna amplituda, gdzie pickiem jest chęć zwalenia. Z czasem aplituda maleje, picki stają się częstsze, ale zwiększa sie ich częstotliwość. Pamiętajcie, że Wasz własny umysł jest w tym momencie Waszym wrogiem będzie próbował Was przekonać na 10.000 sposobów, żeby dostarczyć sobie strzału dopaminki. "Wytrzymałem 30 dni- należy mi sie nagroda! Przecież już nad tym panuję !" - nie. "Czytałem, że masturbacja regularna jest przecież zdrowa!" Nice try mózgu. itp. itd.

Oto moja historia, z góry przepraszam, że wyszło tego tyle, ale nie da się skrócić w mojej opinii tych lat doświadczeń. Przepraszam również za błędy ortograficzne, stylistyczne lub inne. Przelewałem prosto z głowy.

************************

Świetna kolejna historia potwierdzająca jakie rezultaty i zmiany można osiągnąć gdy przestanie się być dopaminowym ćpunem masturbującym się do pornografii. Bardzo inspirująca przemiana i dowód na to, że można stare nawyki zastąpić nowymi, choć nie obędzie się bez bólu, flatline'u i wielu momentów zwątpienia. Ale warto! Warto zawalczyć o swoje lepsze samopoczucie, lepszy seks, lepsze związki i lepsze życie.