czwartek, 2 maja 2019

Dla kogo jest nofapchallenge?


Dla kogo jest nofapchallenge? Pytanie jak najbardziej zasadne, bo dochodzi do wielu nieporozumień na tym tle. Jednym nofap jawi się jako spełnienie i wybawienie od wszelkich kłopotów. Drudzy często wyśmiewają i nie dowierzają korzyściom, które płyną z odwyku od pornografii.   

Nofapchallenge jest skierowany do osób uzależnionych od pornografii i takich, którzy jej nadużywają. O tym czy ktoś jest osobą mającą problem z uzależnieniem pisałem tutaj - https://www.nadopaminie.pl/2019/04/czy-jestes-uzalezniony-od-pornografii.html Wiele osób błędnie uważa, że społeczność nofap ma coś do masturbacji ale nie jest to prawdą. Zarówno strony nofap.com jak i yourbrainonporn.com odcinają się od potępiania masturbacji. Problemem jest tylko i wyłącznie masturbacja do pornografii, która nadmiernie stymuluje mózg.

Wiem też, że istnieją osoby które są uzależnione od walenia konia, czyli dostarczania sobie przyjemności z masturbacji. To także może stać się nałogiem i jak każde uzależnienie, powinno się je leczyć jeśli stanowi u kogoś to problem. Ale mimo, że odwyk nosi nazwę Nofap, to nie koncentruje się na zaprzestaniu masturbacji, a jedynie masturbacji do pornografii. Masturbacja bez fantazji i pornografii najczęściej nie stanowi zagrożenia i jest normalnym elementem służącym rozładowaniu popędu seksualnego. Nie miałem z tym nigdy problemu, ale niestety pornografia wciągnęła mnie za mocno. 

Zastanówmy się nad jedną sprawą. Jeśli weźmiemy osobą z ulicy uzależnioną od alkoholu i poprosimy ją żeby wykonała nofapchallenge, czyli na 90 dni porzuciła całkowicie pornografię i masturbację do niej, to czy takiej osobie odwyk pomoże? Czy osobie, która nie miała wcześniej problemów z erekcją przy seksie z realną partnerką da coś nofapchallenge? W obu pytaniach odpowiedź brzmi nie. A mimo wszystko szczególnie na serwisie wykop chwilami przychodziły osoby nie mające pojęcia o nofapchallenge i negujące korzyści z tego odwyku. Dość dziwne, prawda? 

Tutaj muszę opisać dwie historie, które dobrze przedstawią problem i nakreślą odpowiedź dotyczącą tego, czy nofap jest potrzebny każdemu. Pierwsza historia to opowieść Michała, która była niemal identyczna do mojej. Michał miał problemy w relacjach z kobietami i był ciągle dziwnie zmęczony i senny na studiach. Spotkania integracyjne nie sprawiały mu radości i miał poczucie, że coraz mniej rzeczy przestaje go cieszyć. Napisał do mnie, że nigdy nie łączył tego z pornografią i była to dla niego niewinna rozrywka. Jak jednak wiemy, to na czym się skupiamy - rośnie. Oglądając za dużo pornografii i czyniąc to regularnie, Michał wytworzył takie połączenia w mózgu, które niekorzystnie wpływały na jego pracę i odczuwanie przyjemności. Oczywiście o roli dopaminy jako ważnym neuroprzekaźniku nie miał pojęcia - https://www.nadopaminie.pl/2019/04/dopamina-twoj-klucz-do-szczescia.html Poleciłem mu żeby odstawił porno na 3-4 miesiące i odciął się od bodźców seksualnych na instagramie, snapchacie i innych mediach. Jak opisywał mi nie przyszło mu to łatwo, a efekty odstawienne dały mu sie we znaki, ale wytrzymał i przetrwał kryzys. Po 120 dniach opisał mi, że poczuł się jak nowo narodzony człowiek. On, który zawalał egzaminy i miał często poprawki, teraz miał energię do nauki i chęć do wyjść integracyjnych, do poznawania nowych dziewczyn. I nie traktował je już jak tylko i wyłącznie obiekty seksualne. To poprawiło jakość jego relacji z płcią przeciwną. Był zaskoczony, że problem tkwił w pornografii, a on miał zamiar wykupić pół apteki suplementów. Nie mógł uwierzyć, że był tak wrażliwy na porno i że wyrządzało to takie szkody w jego głowie. 

Druga historia to historia faceta 24 letniego imieniem Wojtek. Podejrzewał u siebie jakiś problem, ciągłe zmęczenie, ospałość, brak energii życiowej. Wysłał mi wiadomość z pytaniem czy Nofap pomoże i czy jego samopoczucie wiąże się z oglądaniem pornografii. Napisał mi, że ogląda ją stosunkowo rzadko ale chciałby spróbować Nofapchallenge. Odpisałem mu, że jak najbardziej problem może wynikać z oglądania materiałów pornograficznych, a odwyk na pewno mu nie zaszkodzi, może tylko pomóc. Po 90 dniach jednak nie wystąpiły zmiany w samopoczuciu u Wojtka. Ponieważ interesuję się medycyną, a choroby tarczycy to obecnie plaga, to poleciłem mu wykonanie sobie wszystkich podstawowych badań, w tym szczególnie tarczycy. Jego TSH wyszło podwyższone, diagnoza - niedoczynność. Po kolejnych badaniach dostał leki i za 2 miesiące napisał ponownie długiego maila z podziękowaniami. Nareszcie odżył biorąc leki i zmieniając dietę na bardziej zdrową. Był innym człowiekiem, pełnym pasji i energii. Nawet w podziękowaniu chciał wysłać mi drogą szkocką whisky :) Tutaj problemem nie była pornografia, a organ który wymagał leczenia - tarczyca. 

Te dwie historie opisałem, żeby udowodnić i podkreślić - nofapchallenge nie jest lekiem na wszystko. Pokazuje to zwłaszcza druga opowieść Wojtka. Ale często bywa też tak, że nofapchallenge jest niedocenianym elementem.

UWAGA WAŻNE!!!

Jeśli masz szczęśliwy związek i przy seksie masz pełną erekcją nofapchallenge nie jest dla ciebie. Jeśli czujesz, że żyjesz na 100%, nie jesteś nieśmiały i nie masz problemów z nawiązywaniem relacji z innymi ludźmi - nie rób nofapchallenge. Jeśli z radością chodzisz na randki i nie masz problemów z rozmową z dziewczynami, ze spoglądaniem im pewnie w oczy - nie rób nofapchallenge. Jeśli uważasz że twoje życie jest na zadowalającym poziomie, jesteś pełny energii każdego dnia, masz cel, jesteś pomysłowy, twórczy i kreatywny - nie potrzebujesz nofapchallenge. Jeśli obcowanie z dziewczynami sprawia ci radość, jeśli umiesz cieszyć się ze zwykłego spaceru z dziewczyną, z oglądania zachodu słońca i z innych małych przyjemności - nie potrzebujesz nofapchallenge. Ciesz się dalej życiem, bądź kreatywny i pełen energii i zrozum, że jeśli ty nie masz problemu z uzależnieniem, to nie znaczy że owe uzależnienie od pornografii nie istnieje.
*** 
 
Ja nie gloryfikuję Nofapu jako bolączki na wszystkie problemy. U mnie jest to podstawą, że na zawsze odciąłem się od pornografii i chce propagować ten ruch jak najmocniej. Przy okazji chciałbym pochwalić się statystykami bloga za miesiąc kwiecień, bo blog powstał 4 kwietnia 2019 roku. W całym kwietniu blog zanotował 3874 wyświetlenia, co jest dla mnie mega wynikiem i niespodzianką, bo bloga promowałem jedynie na serwisie wykop i w kilku miejscach na youtube. To tylko pokazało i utwierdziło mnie w przekonaniu, jakim problemem jest dziś internetowa pornografia i jej nadmierna konsumpcja przez młodszych i starszych facetów. I że moje przemyślenia, wpisy tutaj mają sens. Cele na maj to dalsze rozwijanie strony i wstawianie wartościowego contentu, tak by strona coraz częściej była wyświetlana w Google. Trzymajcie się i życzę każdemu miłej majówki!

5 komentarzy:

  1. Też mnie śmieszą niektóre (całe szczęście pojawiające się rzadko) wpisy na wiadomym tagu na wykopie. To tak jakby człowiek, który pali 2 papierosy na tydzień oświadczył osobie palącej paczkę dziennie, że dał sobie 30 dni przerwy i w sumie to różnicy nie widzi. Nie widzi, bo nie był uzależniony. Problemem jest też niewłaściwe podejście do odwyku jako czegoś co magicznie naprawi problemy. Nie naprawi, ale da motywację i zwróci cenny czas by każdy z osobna zmierzył się ze swoimi problemami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to margines osób ale jednak mocno irytujący i dlatego między innymi proszono mnie o założenie czegoś gdzie nie będzie takich durnych wpisów.
      Dokładnie, nofap to tylko paliwo do działania ale ruszyć dupe musimy samemu :)

      Usuń
  2. Kurwa aż mi się płakać zachciało jak przeczytałem to co na fioletowo napisane, bo uświadomiłem sobie jak bardzo spierdolony jestem - 34 letni prawik. Jadę na ręcznym od 1998 r...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurwa aż mi się płakać zachciało jak przeczytałem fragment na fioletowo, bo przypomniałem sobie jak bardzo spierdolony jestem. 34-letni prawik, zacząłem jechać na ręcznym jak miałem 13 lat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas na zmiany co? Jechanie na ręcznym jest ok jeśli nie jest za częste i nie zastępuje seksu z kimś kogo lubisz lub seksu w ogóle. Po prostu wpadłeś w uzależnienie i wyrobiłeś sobie przez 21 lat zły nawyk rozładowania napięcia seksualnego i/bądź stresu i musisz to porzucić.

      Usuń