środa, 29 stycznia 2020

Ciekawa rozmowa z terapeutą od uzależnień

problem uzależnienia pornografia

Tym razem nie będzie długiego wpisu. Ostatnio brakuje mi czasu i nie szukam już za bardzo informacji o nofap. Ostatnio jednak trafiłem na bardzo ciekawy wywiad z Robertem Rutkowskim.

Rozmowa jest o alkoholu, ale może ona dotyczyć różnych uzależnień, a w rozmowie tej padają bardzo mądre zdania. Jak np. "to nie alkohol jest twoim problemem" lub "w uzależnieniu należy uchwycić czynnik ludzki".

Oczywiście pornografia uzależnia inaczej od alkoholu ale cała rozmowa trwająca 22 minuty daje wiele do myślenia. Polecam ją odsłuchać, bo widać że facet zna się na swojej robocie i mądrze mówi. A jeśli zmagasz się z nadużywaniem alkoholu to szczególnie warto wysłuchać tego nagrania.

Nagranie - https://twojezdrowie.rmf24.pl/choroby/psychika/news-alkohol-rozleniwia-mozg-jest-viagra-emocjonalna,nId,2577628

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Udany odwyk - historia czytelnika


3 lata temu rozpoczalem NOFAP. Zaczalem to na powaznie. Bylem 17 latkiem z ogromna niesmialoscia, uwazalem rozmowe z dziewczyna za niemozliwa, serio, ja sie balem stac kolo dziewczyny nawet. Nie mialem celu w zyciu, nie wierzylem, ze ten NOFAP mi w czymkowliek pomoze. Cierpialem tez na napady paniki.

8 miesiecy pozniej, (po osmiu miesiacach uczciwego "odwyku") zdobylem dziewczyne i po raz pierwszy sie calowalem. To byla dziewczyna, ktora mi sie podobala juz od roku ale balem sie do niej zagadac przez niesmialosc, i gdyby nie zagadal do niej wtedy pewnie wiecej w zyciu bym jej nie spotkal.Mam teraz swietny zwiazek, juz ponad dwa lata jestesmy razem i nie wyobrazam sobie innej dziewczyny niz ona. Zaczalem czytac ksiazki, rozwijac sie, poszedlem do pracy, teraz planuje kolejne studia.

Wiec jezeli uwazacie, ze to i tak nic nie da, ze to i tak jest bezsensu to wiedzcie ze to bullshit. Z kazdej sytuacji mozna wyjsc na dobre. Ja po osmiu miesiacach dokonalem czegos co myslalem, ze jest niemozliwe. Napady paniki przestaly mnie dreczyc, moge w koncu normalnie korzystac z komunikacji publicznej i robic normalne codzienne czynnosci. Jestem kompletnie innym czlowiekiem niz 3 lata temu. Wszyscy mozemy osiagnac niemozliwe.

Na poczatku uswiadomilem sobie, ze moje zycie aktualnie jest chujowe i NOFAP jest narazie jedna rzecza jaka moge robic bez "wysilku". W sensie, wystarczy tylko tego nie robic i nie ogladac i na tym sie skupie. Pozniej zaczne myslec co moge poprawic w zyciu.
Powoli zaczalem sobie uswiadamiac jaki wyplyw porno ma na moj mozg, zaczalem zglebiac ten temat.

Zainstalowalem blokery w laptopie i smartfonie ale i to po jakims czasie nie pomagalo.


Po jakims czasie, przerzucilem sie na starą Nokie. To byl dodatkowo dobry odwyk od smartfona i internetu. Pozniej jak zaczalem liceum, (po wakacjach), przesiadlem sie na smartfona bo niestety musialem byc na biezaco z info o szkole. Jednakze staralem sie jak najwiecej czasu spedzac offline. Pamietam dni kiedy sprawdzalem statystyki uzywania swojego telefoni i wynosily 2-3 minuty na dzien. Ustawialem sobie tryb ultrabaterii w telefonie, wiec jesli gapilem sie w smartfona to tylko moglem przegladalac smsy, klawiature i ustawienia. Kupowalem ksiazki, kryminaly, cokolwiek zeby byc caly czas offline. Ograniczalem gry wideo do momentu az przestalem w ogole grac w cokolwiek. Ze wzgledu na to, ze moj odwyk byl nieco hardkorowy odczuwalem wszystkie raportowane "objawy odstawienia", tak to okreslmy :p
Czyli:
- depersonalizacja
-derealizacja
-bole glowy
-bezsennosc
-depresja
-hustawki nastroju
-flatline
Pozniej zaczalem czytac i ogladac wiele filmikow o samorozwoju i psychologii. Ustalilem sobie zasade, ze jesli mam uzywac internetu to tylko i wylacznie dla mojego rozwoju.

Widać było wielkie zmęczenia na mojej twarzy, ale po pewnym okresie zacząłem odczuwać jakieś początkowe benefity.
Po prostu, najlepiej byc wytrwalym.
Przychodza ci po jakims czasie do glowy mysli, ktorych wczesniej normalnie bys nie "dostal".
Ze wzgledu na to, ze twoj mozg sie regeneruje, zaczynasz sie czuc inaczej.
Pamietam pewien moment, jak po prostu czulem sie dobrze we wlasnej skorze. Taki jaki jestem. Nie osiagnalem wtedy niczego wielkiego, nie mialem dziewczyny, nadal bylem nielubiany przez nikogo ale mialem uczucie, ze po prostu dobrze sie czuje we wlasnej skorze. Nie wiem jak to okreslic ;p
Po jakims czasie tez moj lek do dziewczyn zaczal znikac. Tak juz po 6 miesiacu, zaczalem sie motywowac nawet do tego, ze jak mam okazje do rozmowy z dziewczyna to po prostu zaczne z nia rozmawiac. Czulem sie dobrze z dziewczyna, powiedzmy 7/10. Wewnetrznie czulem sie okej, i nie mialem problemu porozmawiac z dziewczyna. Chociaz nadal odczuwalem lek w penwych sytuacjach spolecznych.
Ale bylo po prostu jakos lepiej.
Dostajesz troche innej perspektywy. Coś ciebie po prostu ciągnie do życia.

Choc dla mnie wtedy to bylo troche szokujace.
Jak bardzo przez tyle czasu siebie ograniczalem.
Od gimnazjum do konca liceum nie prowadzilem rozmow z dziewczynami i sie ich balem, a teraz po prostu stawalo sie to mozliwe.

Dużo czytaj, ćwicz, jedz zdrowo. Pamietaj, ze twoj mozg bedzie robil wszystko zebys wrocil do nalogu. NIe wierz nigdy w jego klamstwa. NIe musisz wracac do nalogu, nie umrzesz.
Najlepszy jest "twardy reset", jest najbolesniejsza opcja ale dajaca najwiecej benefitow w krotkim czasie. Twoj mozg wtedy powraca do stanu normalnego.
Masturbacja nigdy nie jest i nie byla naturalna.
Nie dostaniesz raka prostaty od nie masturbowania sie. Te badanie to mit.
Zwierzeta sie masturbuja? To tez mit
Owszem, na przykladzie szympansow- wystepuje w tym gatunku masturbacja. Ale tylko wsrod osobnikow trzymanych w niewoli.
Te ktore sa na wolnosci nie masturbuja sie. Nie maja po prostu na to czasu, sa zajete zyciem. Serio, to jest udowodnione naukowo. To bzdura, jesli ktos mowi, ze zwierztea sie masturbuja wiec masturbacja jest zdrowa i naturalna. A nawet jesli to ten argument jest idiotyczny bo niektore zwierzeta jedza swoje dzieci - wiec my tez powinnismy?

***********************************
Świetny komentarz, myślę że wart przyklejenia i pokazania go tutaj. Super przemiana i bardzo miło się to czyta. Brawa chłopaku!

środa, 15 stycznia 2020

Co robić po skończonym nofapie? - pytanie czytelnika

Nofap koniec

W komentarzach pojawiła się taka wiadomość:

"Cześć. Ja mam nietypowe pytanie do ciebie, gdyż jestem na odwyku 143 dni już. Zatem kupa czasu i czuje wyraźną różnicę na plus. Jakbym przez ostatnie lata żył w bańce jakiejś a teraz prawdziwie czuje emocje i nawiązałem wiele fajnych relacji nie tylko z dziewczynami. Lubie przebywać z ludzmi chociaż podejrzewałem u siebie introwertyzm a to była bzdura. Do rzeczy. Czy po nofapie radzilbyś sie odciąć od tej tematyki? Bo poczułem że juz nie chce liczyć dni. To stalo sie jakby moim stylem bycia i skupiam sie na rozwijaniu znajomosci, rozwijaniu swojego hobby oraz czytaniu o siłowni i odzywianiu. Oczywiscie za wszytko ci dziękuje i przy okazji zapytam czy jakoś moge ci wysłać % za pomocą paczkomatu bo pewnie cenisz sobie też prywatnosc i nie chce pytać o aktualny adres. Czy po nofapie jest kierunek gdzie należy iść, polecasz coś?"

Moja odpowiedź:

Bardzo ciekawe pytanie. Postanowiłem napisać do niego oddzielny wpis. Po pierwsze to gratulacje za te 143 dni i pozytywną przemianę, którą opisujesz. Prawie 5 miesięcy to bardzo ładny wynik. Tak - w pewnym momencie trzeba przestać czytać o nofapie, wyszukiwać artykułów itp. bo ile można? Powiem więcej, skończ czytać nawet mój blog a przynajmniej rób to raz w tygodniu np. w niedzielę po obiedzie. Nofap nie może stać się twoją religią, nie pielęgnujcie swojego uzależnienia, nie warto. Nie wyganiam oczywiście z tego bloga, ale przyjdzie czas gdy nofap nie będzie już odwykiem i liczeniem dni, tylko jak napisałeś stylem bycia. Ja bym powiedział, że bardziej stylem życia, bo to styl życia pełną piersią, czerpania przyjemności z życia bez uwłaczającego i wstydliwego nałogu oglądania pornografii. Z czasem poczujesz że bardziej interesuje cię tematyka twojego hobby, wyszukiwania informacji o nowych książkach, filmach w kinie, czytanie o siłowni, suplementach, o zdrowej diecie. Nofap odejdzie w zapomnienie bo ileż można o tym czytać. Nie wysyłaj mi alkoholu bo ja praktycznie nie piję i nie ma to sensu. Jeśli bardzo chcesz to wyślij mały datek na mój paypal nadopaminie@o2.pl. Ale na pewno bardziej się ucieszę jak napiszesz mi maila i opiszesz swoje uzależnienie, uczucia na odwyku, nowe rzeczy które zacząłeś robić podczas nofapu i wrażenia jak czujesz się po tych 143 dniach czy więcej. To będzie najlepsze, a ja z chęcią opublikuję dłuższy list, który z chęcią na pewno przeczytają i inni. Oczywiście zapewniam pełną anonimowość :)

Jaki kierunek jest po nofapie i gdzie trzeba iść? No cóż, powiem tak - tam gdzie chcesz. Serio, nofap to nie jest religia, która każe ci być w celibacie całe życie. Chcesz się uganiać za kobietami? Proszę bardzo. Chcesz dołączyć do grona facetów na MGTOW i nie wiązać się na stałe w związku oraz zawierać małżeństwa? Super. Chcesz całkiem odciąć się do kobiet i skupić na karierze czy pasjach? Proszę bardzo. Możesz zacząć robić karierę albo wyjechać w bieszczady na zawsze :) A nawet możesz wrócić do nałogu, czego oczywiście ci nie życzę, ale 143 dni to jeszcze nie koniec i musisz być czujny. Pycha kroczy przed upadkiem. Dalej rozwijaj się, podnoś jakość swojego życia i nie rezygnuj z pasji, hobby, zainteresowań. Osobiście po 180 dniach około też przestałem liczyć dni, zapisałem sobie tylko powiadomienia na telefonie o dniach nr 200, 220, 240 itp. Ale to wszystko, bo jak wspomniałeś w pewnym momencie nofap to styl życia. Również teraz nie szukam i nie wynajduje nowych informacji o porno czy nofapie bo tu już praktycznie wszystko zostało napisane. Genialna strona yourbrainonporn.com zawiera wszystko, a ja wiele stamtąd przetłumaczyłem na polski. Jeśli wpadnie mi przypadkiem ciekawy wywiad z jakimś psychologiem czy nowe badanie o szkodliwości pornografii to oczywiście je tu wrzucę, ale sam czuję że za dużo już nie ma co o tym pisać. Jak ułożysz swoje życie po nofapie zależy już od ciebie.

Czy myślisz o swoim przeziębieniu, które miałeś 3 tygodnie temu? A może o złamanej ręce 3 lata temu? Nie! Myślałeś o złamaniu przez 3 miesiące kiedy miałeś gips na ręce, nie mogłeś grać w koszykówkę czy w piłkę. Wtedy czytałeś o diecie na szybki zrost, byłeś przybity, że nie poćwiczysz na siłowni. Ale z chwilą wyzdrowienia i zdjęcia gipsu zająłeś się siłownią, ćwiczeniami. Z nofapem musi być podobnie, masz za pół roku, rok tylko wspominać swój odwyk i to wszystko. Iść do przodu, zająć się ciekawymi rzeczami, książkami, znajomościami. Jak kogoś spotkasz na żywo czy w internecie kto będzie zainteresowany tematyką nofap podrzuć mu tego bloga i tyle. Rozwijaj się, rozwijaj swoje pasje bo ciągłe rozpamiętywanie tego co było nie jest zdrowe i potrzebne. Tak, przyjdzie taki moment na nofap kiedy przyjdzie ci odpuścić temat i jest to całkowicie normalne. Takiego stanu życzę każdemu.

wtorek, 7 stycznia 2020

CDP cholina - opis i możliwoiści suplementu

CDP Cholina nofap

W jednym z wydań tygodnika “Wprost” związek ten określony został “viagrą dla mózgu”. I o ile zwykłej viagry nie polecam to CDP cholina wydaje się być sensownym rozwiązaniem dla osób zainteresowanych suplementacją na odwyku Nofap.

Na początku słówko o suplementach, które w 90% są nic nie warte i potwierdzają to badania naukowe. Znacie również moje podejście do suplementów i że muszą być one tylko skromnym dodatkiem do zmiany naszego stylu życia. Nie ma tej magicznej pigułki na uleczenie naszego mózgu w 2-3 miesiące jeśli przez kilkanaście lat oglądało się materiały pornograficzne i to regularnie.

Twoje efekty w największej mierze zależą od abstynencji od treści porno, budowania nowych nawyków i podwyższania jakości życia tak, by czerpać dopaminę z naturalnych źródeł. Suplementacja da jedynie 4-5% końcowego efektu. Rynek jest nasycony kłamliwą, skandaliczną reklamą i dlatego warto uważać co się kupuje.

Pełny opis CDP-choliny znaleźć można tutaj  https://www.nerwica.com/topic/33141-cdp-cholina/
oraz https://neuroexpert.org/wiki/cdp-cholina-citicolina/ 
Najważniejszy fragment z tych długich opisów to:

Uważa się, że działanie nootropowe CDP-choliny związane jest z nasileniem procesu syntezy glutationu oraz ze wzrostem fosfatydylocholiny w mózgu. Wyniki niektórych badań sugerują także, że suplementacja tego związku prowadzi do zwiększenia gęstości receptorów dopaminergicznych. W efekcie pomaga on zapobiegać zaburzeniom pamięci. Ponadto stosowanie cytykoliny może mieć korzystny wpływ na zwiększenie poziomu uwagi oraz wzrost wydajności psychicznej.

Cytykolina wykorzystywana jest w sytuacjach m.in. takich jak:
- trudność w przyswojeniu sobie partii wiedzy 
- zmęczenie psychiczne 
- słaba koncentracja 
- brak skupienia
- zaburzenia pamięci 
- niewystarczająca siła działania innych suplementów.(zawierających np. związki z grupy racetamów, jak np. noopept, pramiracetam) 
 

Swoją CDP-cholinę zamówiłem na muscle-zone. Ale możecie kupić ją gdziekolwiek. Jak zamówić choline na muscle-zone? 

  1. Wejdź na muscle-zone.pl - to mój reflink. Z góry dzięki jeśli ktoś skorzysta z niego :)

  2. Wybierz z listy APOLLO'S HEGEMONY CDP Choline 90 kaps.

  3. Dodaj do koszyka, załóż konto w sklepie (dostaniesz 13zł rabatu na kolejne zamówienie) i zamów

Uwaga: w środy i w czwartki mają darmowe przesyłki na terenie polski, więc najlepiej wtedy składać zamówienia. 

Już 24 osoby zamówiły tą choline więc widzę, że post się przydał i ludzie korzystają. Żeby nie było nic nie wciskam, a z reflinka otrzymuje jedynie mały rabat, a wy nic nie tracicie. Lubie ten sklep i często zamawiam tam kreatynę lub ewentualnie białko. Szybka i bezproblemowa dostawa.



Moje zamówienie przyszło dzisiaj i za miesiąc, dwa napiszę o swoich wrażeniach o tym suplemencie. Na plus zasługuje to, że ta cholina nie tyle podbija poziom dopaminy, co zwiększa ilość receptorów dopaminy więc jest to o wiele bezpieczniejsza opcja i nie narazi nas na efekty odstawienia.

CDP Cholina suplement

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Gabe Deem - pełny wywiad z człowiekiem uzależnionym od pornografii


Gabe Deem opowiada w szczerym wywiadzie jak zetknął się z pornografią po raz pierwszy, jak okazało się, że nabawił się zaburzeń erekcji, a także jakie złe chwile przeżywał na swoim odwyku. Pół godzinny materiał o człowieku, który zawsze był lubiany i akceptowany, który nie miał żadnej dziecięcej traumy, który był przystojnym młodym facetem, a pornografia i tak sprawiła wiele kłopotów w jego życiu. Myślał, że zepsuł sobie członka na zawsze i nigdy nie odzyska swojego libido, że zawsze już będzie patrzył na kobiety wyłącznie w kontekście seksualnym i nie ma szans na odwrócenie losu. Gdy jednak po 9 miesiącach mu się to udało, założył własną stronę a także kanał na youtube, który jest moim ulubionym o tej tematyce - Kanał Youtube. Każde jego nagranie to ogromna ilość wiedzy i wsparcia dla innych osób, które przegięły z pornografią. Koleś, który w ogóle nie pasuje do schematu uzależnionego i mającego problem z erekcją człowieka. Przystojna twarz, gęste włosy i zero problemów z dziewczynami. To jednak okazało się bez znaczenia, kiedy od młodego ogląda się pornografię i pielęgnuje pewne zgubne nawyki. Potem przyszła chwila kiedy przy realnej partnerce nie był w stanie się podniecić i uprawiać zadowalającego seksu. Był załamany ale się nie poddał i konsekwentnie wyeliminował pornografię ze swojego życia. Motywacja, właściwa erekcja i energia wróciły. Polecam do obejrzenia i wyciągnięcia wniosków.

Ogłoszenie: Jeśli jest tu jakiś zdolny grafik lub osoba która amatorsko coś tworzy i chciałaby pomóc proszę odezwać się na maila nadopaminie@o2.pl Potrzebuję kilku prostych grafik, ale ja się na tym słabo znam i nie mam zainstalowanego photoshopa ani innych programów. Jakby ktoś był chętny pomóc proszę napisać.

niedziela, 5 stycznia 2020

Odwyk dla par - czytelniczka pyta o nofap

Nofap dla par

Cześć. Mój chłopak planuje w jak najbliższym czasie rozpocząć tryb hardmode na kilka miesięcy. Żyjemy w związku, śpimy razem, przytulamy się itp. Czy są jakieś uwagi o których powinnam pamiętać jako dziewczyna, żeby jak najbardziej mu to ułatwić? Może przegapiłam jakiś artykuł ( jestem nowa). Czy możemy się dalej przytulać? Co z pocałunkami? Tzn. to trudne bo z jednej strony nie chcę, aby stanowiło to dla niego nadmierne pobudzenie, a z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że będzie on tej czułości i wsparcia potrzebował. Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.

*************************************

Maila takiej treści dostałem jakiś czas temu. Facet owej czytelniczki chciał rzucić nadmierne oglądanie porno. To dobra i mądra decyzja, ale czy w tej sytuacji wstrzymywanie się od przytuleń, pocałunków i seksu jest dobre?

Od razu powiem, że to kwestia indywidualna i zależy jak dany facet mocno jest uzależniony od pornografii. I czy ma zaburzenia erekcji czy ich nie ma, ale mimo to pornografia negatywnie wpływa na jego życie intymne czy ogólnie życie. 

Czytelniczka ma wątpliwości bo z jednej strony chce okazywać czułość chłopakowi, ale z drugiej strony boi się nadmiernie go pobudzić. Powiedzmy na początku, że uzależnienie od pornografii to nie uzależnienie od seksu. To są dwie zupełnie inne sprawy. Dodatkowo jeśli nie występuje zaburzenie erekcji to seks, przytulanie się, pocałunki to moim zdaniem konieczna rzecz by uczyć mózg właściwych zachowań. Jeśli natomiast facet ma zaburzenia erekcji i mocno siedział w porno syfie to lepiej na miesiąc, dwa odstawić seks i skupić się tylko na lekkiej czułości w postaci przytulania się. Z upływem czasu gdy wróci wrażliwość na bodźce u partnerki i poprawi się erekcja już po samym przytulaniu można wrócić do pocałunków, seksu itp. 

Pozdrawiam czytelniczkę i gratuluję dobrego partnera, który sam zauważył, że ma problem i nie trzeba go zmuszać do rezygnacji z porno, bo on sam z siebie tego chce. To dość rzadka i godna pochwały postawa bo często otrzymuję raczej maile od załamanych żon i partnerek, gdzie facet nie widzi nic złego w swoim uzależnieniu, odmawianiu seksu żonie itp.

sobota, 4 stycznia 2020

20 powodów by zrobić NoFap w 2020 roku


Filmik z kanału Fearless DAN wymienia 20 powodów, dla których warto zrobić odwyk Nofap.


  1. Naucz się kochać siebie
  2. Zrealizuj swój cel
  3. Znajdź kogoś wyjątkowego
  4. Naucz się kochać innych
  5. Rozwijaj swój prawdziwy status
  6. Zapobiegaj PIED (porn-induced erectile dysfunction)
  7. Żadnych romantycznych, toksycznych związków
  8. Prawdziwe połączenia międzyludzkie
  9. Doceń swoje ciało
  10. Zwiększ swoją kreatywność
  11. Bądź lepszym partnerem
  12. Kontroluj swoją niższą naturę
  13. Zwiększ swoją ogólną energię
  14. Bądź supermanem w sypialni
  15. Chroń swoje pasje
  16. Rozwód z komputerem
  17. Żyj bez wstydu
  18. Koniec z kłamstwami
  19. Zapobiegaj uprzedmiotowieniu
  20. Bądź dumny i dostojny
I mój 21 powód, który jest myślą przewodnią tego bloga od samego początku - Stań się najlepszą wersją samego siebie!

piątek, 3 stycznia 2020

Historia czytelnika o swoim uzależnieniu

Historia uzależnienia od pornografii

Chciałbym opisać swoją historię nałogu, a także historię odwyku aby podzielić się doświadczeniami z osobami, które rozważają rozpoczęcie odwyku albo dopiero zaczynają.

Jako dzieciak chodzący do podstawówki byłem zadowolony z życia. Spotykałem się ze znajomymi i często spędzałem czas poza domem. Pod koniec szkoły podstawowej zacząłem przyglądać się obrazkom gołych pań w gazecie. Gołych ale jednocześnie częściowo zasłoniętych przez grafików komputerowych. Aby zobaczyć całość trzeba było wysłać sms. Wtedy nie miałem telefonu i niemiałem jak zapłacić. Oglądanie takich  'niepełnych' obrazków sprawiało mi wielką frajdę mimo że teraz nawet by mnie nie zaciekawiły. Tamte obrazki wzbudziły ciekawość. Po dostaniu pierwszego komputera zacząłem wyszukiwać treści erotyczne w internecie. Zaczęło się od zdjęć. Przez pierwsze miesiące nie oglądałem filmów xxx gdyż zdjęcia całkowicie mi wystarczały. Gdzieś w między czasie doszła masturbacja ale nie odbywała się w czasie oglądania zdjęć xxx.

Zmiana nadeszła w wieku 13 lat. To był przełom 2011/2012. Wtedy pierwszy raz obejrzałem film porno i połączyłem to z masturbacją. Emocje i przyjemność z tego była ogromna. Odkryłem, że niewielkim wysiłkiem nie wychodząc z domu mogę zapewnić sobie przyjemność. Od tamtej pory zacząłem być bardziej nieśmiałym i rzadziej wychodzić z domu. Nadal spotykałem się z kolegami ale już rzadziej. Dziewczyny w rzeczywistości dla mnie nie istniały. Istniał tylko mój świat tysięcy darmowych filmów porno.

W ten sposób mijały lata, czas spędzony na oglądaniu porno i masturbacji stopniowo się wydłużał - na początku było to 10-15 minut, a na końcu doszedłem do 3-6 godzin (rekord to chyba 8h). Nieprzespane noce, zaniedbane obowiązki, wegetacja przy komputerze - niestety wielu (głównie chłopaków)tak żyje w dobie darmowych filmów porno. Ja poszedłem jeszcze dalej w nałogu niż inni - zaczynałem od porno heteroseksualnego, w 2015 zafascynowało mnie gejowskie porno, które szczęśliwie mocno ograniczyłem w 2018. Trochę shemale, trochę brutalności i inne rzeczy o których nie wspomnę nawet jako anonimowa osoba bo wstyd. Od początku uzależnienia miałem jakieś przeczucie, że to jest złe. Jako katolik dostawałem od otoczenia sygnały że taka forma aktywności jest zła. Czytałem nawet jakie mogą być negatywne skutki nałogu. Niestety argumenty takie jak "wszyscy to robią", "przyjemne nie może być złe", "nie masz dziewczyny a to jest naturalna potrzeba" wygrały. Praktycznie w każdym roku od 2012 miałem jakieś przebłyski świadomości i próbowałem z tego wyjść. Bez wielkiej wiedzy i doświadczenia przegrywałem po kilku dniach... i tak do następnego roku.

Przełom nastąpił w 2019 roku pod koniec lutego. Wtedy jako 21 latek(obecnie mam 22) wpadłem w taki ciąg że oglądałem te filmy bez przerwy, masturbacja kilka razy w ciągu dnia i nieustanne zmęczenie. Tak częste oglądanie i masturbacja nagle przestały działać jak dotychczas. Mimo ładowania do mózgu olbrzymich ilości dopaminy nagle odczułem smutek i samotność. To był ten moment gdy narkotyk przestał spełniać swoją rolę.Prawie każdą dziewczynę widzianą na ulicy wyobrażałem sobie nagą w łóżku zemną. Kiedy któraś się na mnie spojrzała to ja spuszczałem wzrok na podłogę. Zauważyłem jak to rujnuje relacje z ludźmi. Zauważyłem że porno to samotność, bo niby jak ja oglądający filmy xxx, bez innych pasji i zainteresowań mam zainteresować dziewczynę i jak mam założyć rodzinę. Przecież rodziny nie założę z pikselami na ekranie. Porno daje człowiekowi poczucie że wszystko jest okej ale na końcu wypluwa cię jak śmiecia i zostajesz z niczym. W sumie to nie z niczym a z: depresją, niskim poczuciem własnej wartości, poczuciem zmarnowanego czasu, zniszczonymi relacjami,wypranym mózgiem, zniekształconym obrazem kobiet. Mnie dodatkowo w 2017 roku nałóg "obdarował" problemami z prostatą i układem moczowym. O dziwo przy odwyku te problemy powoli zanikają, a ja głupi przez 2 lata brałem różnego rodzaju lekarstwa, które nie pomagały.

No właśnie - w lutym zacząłem odwyk. Do tej pory przyznaję że nie udało się wyjść z nałogu. Był czas że przetrwałem 33 dni dzięki programowi blokującemu strony porno lecz niestety będąc na silnym głodzie nauczyłem się jak łatwo omijać takie blokady. Ten sposób jest dobry ale ma jedną wadę- nie uczy jak samemu się kontrolować. Program blokujący nie towarzyszy nam całe życie w każdej sytuacji. Jeśli gdzieś trafi się możliwość obejrzenia porno to wtedy trzeba samemu się kontrolować.

W pierwszych dniach po rzuceniu porno odczuwa się brak przyjemności z czegokolwiek w życiu. Nic nie chce się robić, żadna rzecz nie sprawia radości. Potem dochodzi smutek i przygnębienie. Tak zwany flatline pojawia się w pierwszych dniach, czasem po 2 tygodniach. To jest ten moment gdzie wiele osób się poddaje. Ja raz to przetrwałem przy 33 dniowej próbie odwyku. Polecam wyjść wtedy na dwór, uprawiać sport, czytać itp. Niestety to nie uwalnia od pokus w 100% ale mocno je ogranicza. Nie czytajcie w internecie komentarzy osób, które twierdzą, że ktoś kto nie ma partnera albo seksu jest gorszy. Te same osoby potem użalają się w internecie, że są "przegrywami" a gdy widzą, że ktoś próbuje wyjść z nałogu to atakują go twierdząc, że to nic nie da i trzeba oglądać porno. Co ciekawe takie osoby potrafią innych wyzywać od "koniowałów". Mam wrażenie że piszą to osoby sfrustrowane, które próbują się wywyższyć i nie mają nic do roboty poza przebywaniem w internecie. Nie raz widziałem memy w których autor pokazywał, że od depresji i samobójstwa ratują go pornosy. Wiem, że memy robione są dla żartów ale sami przyznacie, że jest w tym trochę prawdy. Powinno się odciąć od takich treści szczególnie gdy ma się flatline.

Wracając do mojego 33 dniowego rekordu. Wtedy nie oglądałem porno ale masturbowałem się raz na tydzień. Po takim czasie zacząłem widzieć pierwsze efekty. Po pierwsze minął flatline i zacząłem odczuwać radość życia. Nauka rzeczy które mnie interesują, albo czytanie książek okazało się mega ciekawe, o wiele ciekawsze niż siedzenie przy kompie. Moje problemy z prostatą zaczęły zanikać. Miałem więcej siły. Podczas ostatnich kilku lat nałogu potrzebuję 9-11 godzin na wyspanie, a każda aktywność fizyczna(nawet pompki czy brzuszki w domu) powodowała osłabienie i przeziębienie. Pod koniec tych 33 dni zauważyłem że wysypiam się w mniej niż 9 godzin i mogę normalnie ćwiczyć. Od momentu podjęcia decyzji o wyjściu z nałogu odnawiam stare kontakty i próbuję nawiązywać nowe. Aż dziwię się jak mogłem być tak głupi żeby rezygnować z relacji z ludźmi. Nawet jeśli się masturbuję parę minut podczas odwyku to i tak jest to lepsze niż 6 godzinna nocna masturbacja przy filmach porno, po której boli mnie prostata, a kolejnego dnia funkcjonuję jak niewyspany zombie.

Mimo, że ja walczę od ponad 10 miesięcy i mi się nie udało jeszcze wyjść tonie poddaję się. Wiele ludzi wychodzi szybciej z nałogu i być może Tobie zajmie to mniej czasu niż mi. Ja akurat mocno się uzależniłem bo z tego co czytam widzę że nie wszyscy dotarli do gejowskiego porno i 6 godzinnych masturbacji (tzw. "edging"). Wiem już jak bardzo porno niszczy człowieka i po próbach odwyku widzę pozytywne skutki odstawienia. Powiedzieć że warto odstawić porno bo odwyk daje wiele korzyści to tak jakby lekceważąco podsumować odwyk. Odwyk ODDAJE CI ŻYCIE, przywraca MĘSKOŚĆ i zwraca RADOŚĆ ŻYCIA - tak można podsumować odwyk.

W roku 2020 życzę Wam i sobie wyjścia z nałogu i samych sukcesów!

***********************************************************************

Dziękuje Ci bardzo za ten list i opisanie swojej przygody. Najważniejsze, że w porę zauważyłeś że przeginasz i że normalnemu, zdrowemu facetowi ilość porno potrzebna w życiu to 0. Zamień piksele na realne randki, dziewczyny i przyjaźnie. To powinno Ci dawać dawki dopaminy, które są zdrowe i naturalne. Życzę Ci udanego 2020 roku pełnego sukcesów i zmiany jakości swojego życia na tyle, żebyś nigdy nie wrócił do porno, a fantazje seksualne realizował na żywo z prawdziwą partnerką. Najlepszego!


czwartek, 2 stycznia 2020

Dlaczego tak ciężko jest rzucić uzależnienie od pornografii?

walka z pornografią

Wielu ludzi zastanawia się czemu udało im się porzuć inne nałogi ale z pornografią nie idzie im tak łatwo. Czy odcięcie się od porno na zawsze jest trudne z jakiegoś konkretnego powodu? Niektórzy trafnie zauważają, że ma to związek z ewolucją. Istnieje też inny element dla którego tak ciężko jest rzucić uzależnienie od porno. W tym wpisie ujawnię dlaczego tak się dzieje.

Dużo w ostatnim czasie otrzymuję maili. Bardzo często ludzie są rozczarowani, że znowu zawiedli i są do kitu. Ciągle pytają: "Marcinie jak to jest, że rzuciłem palenie papierosów, a porno wciąż zatruwa mi mózg i jestem bezsilny?". Niektórzy poradzili sobie i wyeliminowali alkohol z życia albo go ograniczyli do symbolicznych okazji typu urodziny, sylwester. Jednak wytrzymać od pornografii udaje im się ledwo kilka, góra kilkanaście dni.

Są dwa aspekty dla których tak ciężko jest rzucić uzależnienie od pornografii. Chociaż można by się pewnie doszukać trzech czy więcej, to ja skupię się dziś na dwóch, które moim zdaniem pełnią najistotniejszą rolę. Być może macie własne pomysły dlaczego tak jest - zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Zacznijmy od pierwszego elementu. Natura stworzyła nas do dwóch rzeczy. Przetrwania (dostarczenia kalorii do ciała) i rozmnażania (przekazania genów). Pominę etap przetrwania i przeżycia bo to naturalne i każdy o tym zapewne wie. Jednak jak widać po ludziach na ulicach, a zwłaszcza ludziach w USA dostęp do wysokoenergetycznego pożywienia też może stać się problemem. Zbyt dużo kalorii w stosunku do dziennego zapotrzebowania i zły rozkład makroskładników powoduje nadwagę, a często również otyłość i zarówno jedno jak i drugie negatywnie wpływa na zdrowie. U facetów dodatkowo negatywnie na testosteron. Nas jednak interesuje druga rzecz - przekazanie genów chętnych samicom. Po prostu rozmnażanie się.

Tak, natura/Bóg/inteligentna istota tak to stworzyła że na tej planecie mamy zrobić dwie rzeczy: przetrwać i rozmnożyć się. Koniec. Wszelkie inne pierdoły jak nasze szczęście, podatki czy wybór szkoły, samochodu obchodzą nature tyle co nic. No nawet to, że są homoseksualiści którzy wolą męski tyłeczek od kobiecego. Bo w naturze są także zachowania homoseksualne zauważalne i nie ma w tym nic dziwnego. I tu wkracza pornografia, która podpina się niejako pod naszą chęć do rozmnażania. I mówi: po co ci to? Masz tu na ekranie ludzi uprawiających seks i to oglądaj a nie szukaj dziewczyny, umówiaj się na randki. A ponieważ człowiek jest z natury leniem to wybiera najprostsze rozwiązanie. Pornografia cwanie podpięła się pod naszą chęć uprawiania seksu, a firmy pornograficzne zarabiają miliardy na uzależnionych nastolatkach i dorosłych. Tak tak, nawet jeśli stronę ogląda 500 milionów ludzi a uzależni się porządnie tylko 5% to daje to 25 milionów osób, które chętnie wydadzą na premium 10$ miesięcznie. I tu pojawiają się duże sumy. Kieruj swoje libido w kierunku prawdziwych dziewczyn i prawdziwego seksu. Porno chce to zastąpić abyś w przypadku chęci na seks wchodził na strony porno a nie kopulował z dziewczyną. Bo oni chcą zysku, jak nie w postaci kont premium to później - w postaci viagry, gdy twój sprzęt przez filmiki porno odmówi współpracy.

Nasz pech polegał na tym, że byliśmy pierwszą generacją młodych ludzi z nielimitowanym dostępem do internetowej pornografii. Mam tu na myśli roczniki 87, 88, 89, 90, 91, 92. Początkowa chęć zobaczenia nagości i odkrywania intymnych zakamarków przerodziła się u wielu w nawyk oglądania porno ciągle i ciągle. Pamiętaj - nie musisz czuć winy z powodu wpadnięcia w uzależnienie od internetowej pornografii. Po prostu robisz to, do czego zostałeś stworzony - zapładniasz chętne samice. Tyle, że tylko na ekranie. Niestety twój mózg tego nie wie. Dodatkowo podbijasz nienaturalnie wysoko poziom dopaminy i z czasem mózg obniża gęstość receptorów dopaminowych bo ma już dość tej całej dopaminy.

Druga sprawa to specyfika odwyku Nofap. Mam tu na myśli to, że nawet jeśli chcesz zerwać z nałogiem to występują efekty odstawienne. Mówią na to zespół odstawienny albo zespół abstynencyjny. Ja będę posługiwał się słowami skutki odstawienne. To słynny tzw. flatline czyli wyjątkowo podły czas pełny skutków odstawiennych. To jak wychowywać małe dzieci przez lata na cukierkach i cukrze, a potem definitywnie uciąć im słodkości. Bóle głowy, ból, rozdrażnienie, wściekłość - to pewnie jak amen w pacierzu. Jak wiadomo każdy narkoman, alkoholik czy palacz po zerwaniu z nałogiem ma te efekty odstawienne. Jeden ma gorsze, drugi trzyma się lepiej ale każdy w jakiś sposób cierpi. To teraz uwaga. Efekty odstawienne w abstynencji od pornografii mogą i często są bardzo ciężkie i wyjątkowo specyficznego rodzaju. Jakiego?

Zacznijmy od głowy czyli zmiany w mózgu głównie na poziomie komórkowym i neurochemicznym. Czyli: spada poziom dopaminy w synapsach, spada poziom endorfin, spada poziom neuroprzekaźnika GABA, podnosi się poziom dynorfiny. To prowadzi do tego, że czujemy się na odwyku jak zombie, możemy spać po 10 godzin, a i tak występuje zmęczenie. Następuje zanik libido na wiele dni lub tygodni. Pojawiają się czarne myśli w głowie oraz depresyjne myśli. Mgła mózgowa, ogólne rozbicie i często objawy grypopodobne. Tak - katar w środku lata. Ponadto może występować nadmierna potliwość, męczliwość, zachwiania równowagi, poczucie bezsilności i beznadziejności. Niezła kombinacja prawda? A teraz uwaga. Z uwagi na całkowity zanik libido i ogólną beznadziejność ludzie często chcą wrócić do tego co przez chwilę da im radość, chwilę przyjemności i co robią? Odpalają porno, by po kilku minutach stwierdzić, że przecież mieli tego nie robić i że są do dupy, nieudacznikami i znowu zawiedli. Jakby tego było mało na flatline penis zmniejsza się i wygląda jak u ucznia podstawówki. W bokserkach cisza, nic się nie dzieje. I tu następuje u wielu panika. "Co się dzieje, czy to już tak na zawsze?" Nie - to po prostu flatline i skutki tego, że pragniesz poprawy do zdrowia i wolności od uzależnienia. To efekt tego, że zmiany w mózgu powoli następują. Oczywiście wiele osób wtedy się łamie i myśli sobie, że jest tym wyjątkiem, tą jedną osobą na 10000 która popsuła sobie libido i erekcję na zawsze. Oczywiście to bzdura. Ale wiele facetów wtedy postanawia sprawdzić swojego penisa i... odpala film pornograficzny by sprawdzić czy penis zareaguje. Brawo - wróciłeś do punktu wyjścia, a penis nawet jeśli będzie miał częściową erekcję to podstawą jest by działał przy nagiej, realnej kobiecie! No tak, ale ja tylko chciałem sprawdzić...

Czy to już wszystko? Skądże! W okresie flatline człowiek ma jazdę jak na rollercoasterze czyli kolejce górskiej. Jest kilka dni lepszych i kilka gorszych, dwa wspaniałe dni gdzie jesteśmy pełni energii i planów i za chwilę 4-5 dni totalnego zniechęcenia do wszystkiego. Milutko prawda? Dodatkowo nie wiadomo kiedy się to skończy, za kilka tygodni czy miesięcy? Już wiesz o co chodziło mi z określeniem specyfika odwyku nofap? Bo ta specyfika naprawdę jest ciekawa i sprawia, że przez odwyk nie przejdzie byle kto ale naprawdę twarda i zdeterminowana osoba. Brak libido i malutki penis, a w głowie ciemne myśli i brak motywacji. Znam to, bo przez to przechodziłem, jak setki innych uczestników nofap.

Ktoś powie, że może straszę czy coś w tym stylu ale to nie tak. Jeśli powiem, że wejście na K2 jest piekielnie trudne i wymaga godzin przygotować i wzorowej kondycji to napiszesz, że kogoś straszę? Jeśli napiszę, że zbudowanie masy mięśniowej to kwestia ciężkiego treningu, dobrej diety i odpoczynku to rozpłaczesz się jak mała dziewczynka czy podejmiesz próbę i chwycisz za sztangę? Pisze o tym wszystkim, żebyście wiedzieli o flatline i się go nie bali. Człowiek poinformowany wie, że depresyjne myśli nie dotknęły tylko jego. Każdy miał wątpliwości czy z tego da się wyjść czy też lata oglądania najbardziej obrzydliwego porno zrobiło swoje? Da się wyjść, ale nie jest to ani szybkie ani przyjemne. Ujmę to tak - odwyk nofap czyli porzucenie pornografii na dobre, odzyskanie wolności, wyleczenie zaburzeń erekcji jest ciężki albo bardzo ciężki. Zależy to oczywiście od osoby i jest kwestią indywidualną. Jeden przejdzie ten okres i da radę, drugi nie zrobi tego bez wsparcia psychoterapeuty.

Podsumowując - rzucenie pornografii to ciężka rzecz z punktu ewolucyjnego (chcemy uprawiać seks i się rozmnażać, a natura uczyniła to tak że daje nam to przyjemność) oraz ze względu na ciężkie skutki odstawienne. Czasami flatline trwa kilka miesięcy i gorsze dni przeplatają się z lepszymi ale nie wiadomo czy zajmie to dokładnie 90, 150 czy 270 dni. Nowy rok, nowe postanowienia, a ja wrzucam tu taki tekst, który brzmi trochę pesymistycznie. Nie do końca tak jest, bo ten tekst już od tygodni chodził mi po głowie. Trzeba uczciwie postawić sprawę i wiedzieć o różnych sprawach które mogą pojawić się w czasie nofapu. I mieć wiedzę, by zaakceptować i zrozumieć ten stan w którym możemy się znaleźć. I żeby nie kombinować z odpalaniem porno czy innymi głupotami. Po prostu - będzie czas na odwyku gdzie ulubiona potrawa czy duża wygrana na loterii nie będzie nikogo cieszyła. Po prostu - mózg musi się zregenerować i zresetować do ustawień fabrycznych, do stanu pierwotnego, do homeostazy.

Czy warto czekać i przetrwać kryzysy w postaci flatlinów które mogą pojawić się kilka razy w trakcie odwyku? Oczywiście, bo nie ma innej drogi. Może lekko pomóc cdp-cholina  i ćwiczenia fizyczne. Ale będą takie dni kiedy wyjście na siłownię też się wam nie uda i kiedy przegapicie jakiś trening. To się zdarza. A jeśli chodzi o kwestię czy warto czekać, to podam dwa nazwiska - Noah B.E. Church oraz Gabe Deem. Ci dwaj faceci dopiero po 9 miesiącach poczuli się świetnie i tyle zajął ich nofap. Co ciekawe oboje myśleli, że "zepsuli sobie sprzęt" już na zawsze. Więc powtarzam - cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. Droga jest i tak tylko jedna, chociaż to długa długoterminowa. Jak widać na nagraniu oboje jednak nie narzekają, a przeciwnie - są radośni, pełni życia i pozbyli się zaburzeń erekcji.


Z początkiem roku 2020 każdemu życzę wytrwałości i cierpliwości.

Stań się najlepszą wersją samego siebie!