poniedziałek, 6 stycznia 2020

Gabe Deem - pełny wywiad z człowiekiem uzależnionym od pornografii


Gabe Deem opowiada w szczerym wywiadzie jak zetknął się z pornografią po raz pierwszy, jak okazało się, że nabawił się zaburzeń erekcji, a także jakie złe chwile przeżywał na swoim odwyku. Pół godzinny materiał o człowieku, który zawsze był lubiany i akceptowany, który nie miał żadnej dziecięcej traumy, który był przystojnym młodym facetem, a pornografia i tak sprawiła wiele kłopotów w jego życiu. Myślał, że zepsuł sobie członka na zawsze i nigdy nie odzyska swojego libido, że zawsze już będzie patrzył na kobiety wyłącznie w kontekście seksualnym i nie ma szans na odwrócenie losu. Gdy jednak po 9 miesiącach mu się to udało, założył własną stronę a także kanał na youtube, który jest moim ulubionym o tej tematyce - Kanał Youtube. Każde jego nagranie to ogromna ilość wiedzy i wsparcia dla innych osób, które przegięły z pornografią. Koleś, który w ogóle nie pasuje do schematu uzależnionego i mającego problem z erekcją człowieka. Przystojna twarz, gęste włosy i zero problemów z dziewczynami. To jednak okazało się bez znaczenia, kiedy od młodego ogląda się pornografię i pielęgnuje pewne zgubne nawyki. Potem przyszła chwila kiedy przy realnej partnerce nie był w stanie się podniecić i uprawiać zadowalającego seksu. Był załamany ale się nie poddał i konsekwentnie wyeliminował pornografię ze swojego życia. Motywacja, właściwa erekcja i energia wróciły. Polecam do obejrzenia i wyciągnięcia wniosków.

Ogłoszenie: Jeśli jest tu jakiś zdolny grafik lub osoba która amatorsko coś tworzy i chciałaby pomóc proszę odezwać się na maila nadopaminie@o2.pl Potrzebuję kilku prostych grafik, ale ja się na tym słabo znam i nie mam zainstalowanego photoshopa ani innych programów. Jakby ktoś był chętny pomóc proszę napisać.

20 komentarzy:

  1. Witam, coś w tym jest. Sam tą tematyką interesuje się około roku i stanowczo jestem uzależniony od tego gówna. Mam 45 na karabinie, całe życie "Alfa" ćwiczę siłowo od 16 roku życia..dziewczyny wręcz same mi proponowały wielokrotnie sex albo pokazywały cycki... I nigdy nie skorzystałem. Kilka związków miałem na poważnie i po max 6 mies kje olewalem, nieraz w sposób z których nie jestem dumny. Ostatnio wytrzymałem 67 dni ale potem się złamałem..jak zacząłem oglądać ponownie porno wręcz się slinilem-tak popierdolone..wiem. Żadna dziewczyna nie spełnia moich wymagań i patrzę na nie jak na mięso (którego nawet konsumować nie chce, WTF?) Niesamowicie ryje beret, miałem już tak że za granicą był dostęp do pprno z wzorkami...i tak,trzepakiem do niego by potem myśleć "jakie to kurwy nie są" dziś posypuję głowę popiołem i wiem że też nią jestem skoro tworzę popyt na to ścierwo. Od 3 tyg po 3 dniowej swawoli zapinam pasy dyscypliny i odbijam od tego na jak najdłużej dam radę(oby na zawszę) pozdrawiam, świetną robotę robisz. A i ps. Nie jestem przekonany co do hard mode czy jak to zwał.. masturbacja/sex przy MOIM libido spowodowanym wysokim teściem nie okazała się dobrym pomysłem, rok temu 47 dni w ten sposób psychicznie mnie podłamało i nie uważam że był to właściwy krok. Jednak absolutnie się przekonałem że pornograficzne filmy robią coś nam z głowami posranego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlaśnie było korzystać :) Odwyk jest konieczny by normalnie patrzeć na dziewczyny a nie jak na mięso tylko i wyłącznie bo to do niczego nie prowadzi dobrego. Porno musisz odstawić na zawsze i zauważysz wielką zmianę na plus.

      Usuń
    2. Wiesz,ogólnie aspiruję dużo wyżej niż wyłącznie korzystanie z relacji z dziewczynami. Jednak tak, żałuję tych szans.Bylo by co wspominać, aczkolwiek nie był bym w tym miejscu i czasie co jestem. Gdybym się gdzieś kiedyś nie zagubił, pewnie bym nie rozwinął się intelektualnie tak jak mi się jakimś cudem udało. Bo byłem skrajnym ignorantem... A zakochałem się w filozofii, romansuje z psychologia. To niesamowite jak z każdym przeczytanym dziełem, zdobyta wiedzą zmienia się cały świat. Czasami wręcz zaczynamy zwracać uwagę na coś, o czym nie mieliśmy pojęcia że istnieję. Ale do rzeczy, chce ci szczerze podziękować bo ten blog to naprawdę wartościowe materiały które od deski do deski swego czasu przerobiłem, czekam na więcej informacji o kumulacji nasienia (w tobie też to budzi ciągle lekkie hmm..zawstydzenie?) Bo co do tego jestem bardzo sceptyczny. Czekam na następne wpisy i pozdrawiam.

      Usuń
    3. No właśnie zawsze czegoś żałujemy ale to cena wyboru i ciężko czasem pogodzić jedno z drugim. Zdecydowanie masz racje, ja sie wkurzam jest tak wiele zajebistych książek znakomitych naukowców, geniuszy a tak mało czasu i nie poznam wszystkich ich myśli i przekonań.
      O kumulacji nasienia będzie na pewno więcej, jeśli chcesz sie w tym temacie czegoś dowiedzieć to ksiażka Mantaka Chia jest ponoć świetna. Mówię ponoć bo zdobyć ją graniczy z cudem (mężczyzna myultiorgazmiczny).

      Usuń
    4. Gdy zbytnio byśmy przeanalizowali to każda sekunda jest wyborem i zawsze zyskujemy coś, a niesamowicie wiele możliwości tracimy kosztem tej jednej wybranej. Mam podobnie, podejrzewam że życia nie starczy na przeczytanie i zrozumienie (na ile to w moim przypadku oczywiście możliwe) tych dzieł. Aktualnie jestem w trakcie lektury Joseph a Campbella "bohater o tysiącu twarzach" i Jordana Petersona "12 życiowych zasad". Te dwa tytuły mają sporą część wspólna. Gorąco je polecam. Uważasz że ta książka ma coś do zaoferowania? Kiedyś się natknąłem na opinie o niej i wydawało mi się że to ciemnota. Nie podoba mi się jej nakierunkowanie na wielokrotność przyjemności jaką się zyskuje.. z doświadczenia wiem ze mało co przyjemne- jest wartosciowe. A ludzi mami możliwość hedonizmu. Coś jak frytki vs kaszą i ich konsekwencje długo terminowe. Albo siłownia vs browar i kanapa. Faktycznie, trudno o nią. No i mam do ciebie pytanie, ty odbyłeś hard mode czy tylko przestałeś oglądać porno?

      Usuń
    5. Wielokrotne orgazmy ale bez ejakulacji były już dawno temu praktykowane. Przyjemność nie jest zła jeśli jest odpowiednio dawkowana. Frytki raz na tydzien nie zaszkodzą.
      Hard mode, odstawiłem też masturbacje i wszelkie intymne kontakty z dziewczynami na niecały rok. Ale to ja, nie mówię że to każdemu będzie pasowało, ja potrzebowałem sie skupic na innych rzeczach niż randkowanie.

      Usuń
    6. Zgadzam się, w życiu powinno się dążyć do harmonii. I uważam że każdy z nas może potrzebować nieco innej, bo nie jesteśmy klonami. Chodziło mi jednak o nakierowanie-ze można wyizolować przyjemność a nawet ja zwielokrotnić. Od razu w głowie pojawiają mi się analogię np.rafinowany cukier, sterydy itd.. chodzi mi o korzyści bez poświęceń, drogi na skróty które są kuszące ale krótkowzroczne i zawsze koniec końców jest jakiś rachunek do zapłaty ;) nie pamiętam dokładnie, ale sam orgazm jest przecież wyrzutem ogromnej ilości hormonów i neuroprzekaźników? Ale tak, dawka jest trucizna. Cholera, ładnie. Ja psychicznie padłem po około 47 dniu hard mode za pierwszym razem.. ale niewiele o tej tematyce wiedziałem, jedynie uznałem że ma sens i na "wiarę" depresja dwubiegunowa i dwukrotnie lekkie ale jednak, uderzenie w inne samochody i paniczny strach przy prowadzeniu doprowadziło mnie do tego że olałem to...i chciałem zapomnienec o nofap. Do tego bezsenność i to erekcję to ja miałem prawie przez całą noc.. budziłem się z wręcz uczuciem rozrywania go, i przez nawet około godz to trwało po czym ponownie próbowałem usnąć... I tak kilka razy w nocy.. ale co dziwne, bo apetyt miałem wtedy też beznadziejny. To wyzyłowanie było niesamowite i dociecie mięśni, siła niekoniecznie. Ale sylwetke miałem najlepsza w całym swoim stażu. Może to przypadek, tego nwm. Dodam, że bez problemu rzuciłem kawę, cukier, papierosy-po 8 latach palenia, alkohol piłem zawszę raz na około 2 miesiące a od roku prawie wcale. Dlatego podziwiam wytrwałość.

      Usuń
    7. W sumie mógłbyś szerzej opisać swoją historię, ja aktualnie szczerze boję się hard.A co do samego wstrzymania nasienia, ostatnio myślałem nad tym. Dla wielu osób te substancje zawarte w spermie to ilość niegodna uwagi. Jednak pomyślcie że trenując naturalnie po 8/9 roku ćwiczeń ilość zdobywanego mięcha to około 200 gram na miesiąc co daje nam 8+ grama dziennie. Oczywiście szalenie mocno to upraszczam. Jednak ciekawa perspektywa.

      Usuń
  2. Chciałem zapytać, bo nigdzie nikt nie odpowiedział na moje pytanie i nie znalazłem na nie odpowiedzi, czy wyeliminowanie treści porno, ale masturbqcjq do zdjęć dziewczyn z portali randkowych kasuje odwyk? Czy jeżeli nie oglądam pornografii w ogóle, ale mastuebuje się do tych zdjęć, nie rozbieranych to czy ten odwyk w ogóle przyniesie jakieś efekty na przykład wolnej, czy to jest popadanie że skrajności w skrajnośc i nic kompletnie coś takiego nie daje? Bardzo proszę o odpowiedź... Chcę to też wyeliminować raz na zawsze, ale póki co nie mogę i bardzo się tym doluje dlatego proszę bardzo o odpowiedź, dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam żaden ekspert ze mnie,ale w pewnym stopniu podbijasz sobie dopamine oczywiście jest to lepsze niż normalne porno bo nie ma golizny. Ja osobiście bym wyeliminował wszystkie bodźce które są nierealne w postaci np zdjec czy filmów takie moje zdanie pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja bardzo chce wyeliminować wszystkie bodźce dotyczące tego tematu i nie chce tego robić ani do zdjęć ani w ogóle, ale po prostu zawsze chciałem się dowiedzieć czy jest możliwa jakaś poprawa kiedy to wchodzi w grę niestety... Bo nie potrafię się powstrzymać od masturbacji do zdjęć... Mam już dość, ale idę z odwykiem dalej no bo chce z tego gówna wyjść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiana klasycznych filmów na zdjęcia to tylko kolejna wymówka. Jaka będzie następna? Skoro nie zdjecia to może jakieś rysowane albo animowane. W końcu prawdziwych ludzi tam nie ma, nikt nie cierpi. Potem zostaną Ci tylko opowiadania erotyczne, mniej lub bardziej grafomańskie.

      Naprawdę chcesz przechodzić przez ten schemat?

      Usuń
    2. Artok dobrze mówi. Szukasz wymówek. Masturbuj sie bez fantazji i poznawaj dziewczyny w realu.

      Usuń
    3. Ja dodam że po wyeliminowaniu porno z czasem, istotnie zmienia się podejście do masturbacji i chęci na nia. Bez tego to już nie to samo, nie jest takie przyjemne. Więc wyluzujcie i walcie,a z czasem wam się odechce walić, to takie uczucie jakbyś brał go do ręki i myślisz "po co" ;D

      Usuń
    4. Dokładnie miałem podobnie. Po rezygnacji z porno ochota na masturbacje była o wiele wiele mniejsza. Zazwyczaj schemat jest że najpierw filmik dla dorosłych a potem masturbacja. Gdy ucinamy to pierwsze nie widzimy sensu w częstej masturbacji lub całkiem ją redukujemy a skupiamy się do rozładowania napięcia seksualnego z dziewczynami.

      Usuń
  4. Nie chce i chce się od tego gówna uwolnić, tylko pytałem z ciekawości, dzisiaj mam 1 bez pmo, zaczynam od nowa bez wymowę 0 wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra decyzja tutaj nie ma co sobie luzować teraz tylko zdjęcia a później wiadomo jak ssie kończy. U mnie wygląda tak,że jak nie ma filmików to organizm domaga się jaki domapinowego i szukam np jakiś opowiadań erotycznych. Później sobie myślę wyrwa jaka żenada jak nie jedno to umysł tak kombinuje aby tylko spierdolic wszystko. Trzeba uświadomić sobie,że to tylko myśl o próbować przekierować na coś innego. Wiem,że to tylko gadanie bo ostatnio właśnie przez głupotę poległem także wytrwałości Ci życzę

      Usuń
    2. Gratuluję odpowiedzialnej deyczji. Zero porno szanowny panie, niezależnie od formy w jakiej występuje.

      Usuń
  5. Panowie jeżeli macie jakieś marzenia to je realizujcie , jeżeli macie jakieś plany to je również realizujcie. Macie jedno życie, które warto przeżyć jak najlepiej i jak z najlepsza dawka pozytywnej dopaminy. Nie oglądajcie tego gówna, odejdźcie od komputerów i przestańcie walić konia. Po jakimś czasie obudzicie się bez libido, samo bez nikogo i dopiero wtedy będzie płacz. Mi to gówno zabrało dużo pięknych chwil życia, zabrało mi kobietę, którą kochałem, zabrało mi radość życia. Teraz walcze sam ze swoimi myślami , z brakiem libida , poprostu porażka życiowa. Może kiedyś jeszcze libido wróci ale nie warto Panowie naprawdę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Powinniśmy być aktywni w życiu, spełniać marzenia i dopamine czerpać z normalnych zródeł a nie porno, kokainy czy innego szajsu.

      Usuń