Kontakt do psychoterapeuty

Kontakt do psychoterapeuty

czwartek, 16 lipca 2020

Nofap nie wyleczy cię ze wszystkiego

nofap testosteron hormony

Dużo już było wpisów na tym blogu, ale moim zdaniem ten jest jednym z najważniejszych lub nawet najważniejszy. Do napisania go skłoniły mnie dwie historie osób, które opowiedziały mi mailowo jak to u nich wyglądało podejście do nofapu, czyli całkowitym zerwaniu z oglądaniem pornografii. Dały mi one dużo do myślenia.

Nofap nie wyleczy cię ze wszystkiego - tak można by to podsumować i chociaż nie neguję tego jak wiele osób poprawiło jakość swojego życia po wyeliminowaniu pornografii, to czasem jest tak, że brak pozytywnych efektów abstynencji od pornografii i/lub masturbacji wskazuje na inny problem - hormony. 

Nie ma co się oszukiwać, hormony są mega ważne i kierują naszym w życiu w bardzo dużym stopniu, a niektórzy nawet twierdzą że kierują całkowicie. I jest w tym w mojej opinii wiele racji. Hormony zmieniają jakość życia i mają wielki wpływ na organizm i naszą psychikę.

A teraz 2 historie osób, które były inspiracją dla mnie by napisać ten artykuł. O pierwszej historii już kiedyś na łamach bloga wspominałem. Chodzi o chłopaka, który napisał do mnie z prośbą o pomoc, bo pomimo zaprzestania oglądania porno, nadal czuje się słabo, nie ma erekcji i siły życiowej. "Marcinie gdzie szukać dalej, biorę cholinę, jem czysto a energii życiowej nadal mam mało i ciężko mi wstać z łóżka. Co prawda łatwiej mi się skupić (prolaktyna wróciła do normy?) ale po 155 dniach nadal nie zmieniło się za dużo w kwestii mojego libido, erekcji i chęci do pracy, do działania. Jestem zaniepokojony, może jakieś rady?" - tak brzmiał fragment maila, którego otrzymałem od zaniepokojonej osoby. Szczęście w tym, że przed dostaniem tego maila sporo czytałem o chorobach tarczycy i niedoczynności tego organu. Poleciłem więc, że osoba ta zrobiła sobie badania tarczycy i był to strzał w dziesiątkę - dużo za dużo podwyższone TSH u czytelnika. Oczywiście zaleciłem wybranie się do dobrego endokrynologa i konsultację z nim. Po 2 miesiącach wszystko się ustabilizowało, polepszyło i dostałem kolejnego maila, że jest o niebo lepiej. 

Druga historia jest dość świeża. Marek (imię zmienione na prośbę czytelnika) wysłał mi wiadomość ile jeszcze ma czekać aż zacznie mieć chęć do życia i mocne erekcje z rana i przy partnerce, gdyż minęło u niego 200 dni nofapu. "6 miesięcy z małym okładem, a u mnie dosłownie tak samo jak gdy byłem po uszy w tym syfie. Nadal czuje się mało męsko, ciężko mi zrobić mięśnie na siłowni i ogólna chęć do życia jest niewielka. Z nofapu nie zrezygnuję, bo do porno nigdy nie zamierzam wracać, ale polecisz jakąś suplementację czy coś?" - tak w skrócie brzmiała treść maila. Opisałem, że nie polecę i po prostu ma iść do lekarza rodzinnego i zrobić rutynowe badania. Dodatkowo poleciłem, żeby jeszcze sprawdził sobie testosteron, bo właśnie deficyt tego hormonu bardzo często daje takie objawy jak powyżej. Bingo! O ile zwykłe badania krwi wyszły w porządku, to testosteron wyszedł poniżej normy, a ostatecznie okazało się, że czytelnik ma mały guzek na przysadce. Wiem, że został skierowany na terapię zastępczą testosteronem (TRT). Problemem u niego okazał się testosteron czyli najważniejszy męski hormon. 

Podsumowując obie historie widać, że można być na nofapie czyli nie oglądać pornografii, a także można medytować, dobrze i zdrowo się odżywiać (o tym też niedługo kolejny artykuł), a i tak problemem mogą być.. hormony. I mimo, że nofapem można poprawić sobie poziom dopaminy i uwrażliwić receptory dopaminergiczne, to nofap nie załatwi wszystkiego. I nie zrozumcie mnie źle - Nofap jest świetny, warto oglądać realne nagie dziewczyny, a nie na monitorze i życie bez nałogu jest o wiele lepsze, ale nofapchallenge nie rozwiąże wszystkich problemów. 

Dlatego rada i przesłanie tego wpisu jest jedno - facecie badaj się! Po prostu jako mężczyźni musimy się regularnie badać i to niekoniecznie gdy czujemy się źle. Tak jak raz w roku w samochodzie wymieniamy olej, tak raz w roku zróbmy sobie podstawowe badania. A już szczególnie jeśli ktoś robi nofap i po kilku miesiącach nie odczuwa na lepsze zmiany nastroju, poprawy libido czy erekcji. 

No dobra - ale ile mam czekać i kiedy zrobić ewentualne badania tarczycy, testosteronu i innych hormonów, by dowiedzieć się czy mój brak erekcji, brak siły życiowej, brak siły fizycznej, kruchość psychiczna, szybka męczliwość, nadmierna potliwość, izolacja od ludzi itp. to efekt nieprawidłowego poziomu hormonów czy zaniżonego poziomu dopaminy spowodowanego uzależnieniem od pornografii?  Czy to niedobór lub nadmiar jakiegoś hormonu czy "flatline" i rozregulowany mechanizm nagrody sprawiający, że nie mam do niczego motywacji, nic mi się nie chce, nie mam erekcji i odczuwam non stop znużenie? Dobre pytanie, ale ciężko udzielić na nie dokładnej odpowiedzi. Moim zdaniem jeśli po 5-6 miesiącach od zaprzestania oglądania filmów xxx czujesz się źle, a erekcja nie jest nawet trochę lepsza - przebadaj się. 

W swoim nagraniu (13 344 187 wyświetleń) Gary Wilson mówi, że powrót do sprawności seksualnej u młodych facetów wynosi średnio 4-5 miesięcy. 



A co pokazuje praktyka? Że może być to dłuższy czas. I tak właśnie było u dwóch osób, którzy spotkali się i razem opowiadali o swoich doświadczeniach z uzależnieniem i wychodzeniem z niego. Są to Noah Church i Gabe Deem i w swojej rozmowie wspominają, że u nich proces zdrowienia wyniósł 9 miesięcy. 

 

Trzeba jednak wspomnieć, że oboje oglądali sporo pornografii i to od najmłodszych lat, stąd aż 9 miesięcy musiał potrwać ich całkowity, udany odwyk. Ale było warto i organizm, a zwłaszcza mózg zregenerował się znakomicie.

Jednak nofap nie podziała na ciebie, jeśli twoje hormony są w rozsypce. Wtedy tylko endokrynolog i jego pomoc może pomóc, chociaż nofap oczywiście nie zaszkodzi, bo nałogowe oglądanie pornografii i masturbacja do niej nie jest ani zdrowa ani naturalna. Nie mówię, że macie panikować i lecieć do lekarza po zaledwie jednym miesiącu odwyku lub od razu załatwiać sobie na lewo testosteron i go przyjmować. Ale tym wpisem chcę zaznaczyć, że nasze hormony mają wielką moc oraz że nofap nie sprawi, że wasze ewentualne problemy hormonalne się naprawią. Co potwierdzają dwie historie, które przedstawiłem powyżej. Nofap jest konieczny, ważny i skuteczny jeśli zmagasz się z uzależnieniem od internetowej pornografii, jednak naiwnym jest sądzić, że nie warto się badać bo nofap załatwi wszystko. Niestety tak nie jest, ale wiem że wiele osób może traktować nofap lub semen retention jako lekarstwo na wszystko. I przed tym przestrzegam, by oprócz porzucenia oglądania pornografii skupić się na swojej diecie, na nawiązywaniu nowych kontaktów towarzyskich, na uprawianiu sportu/siłowni i na badaniach, które mogą potwierdzić lub wykluczyć problemy z testosteronem, tarczycą, kortyzolem, estrogenem itp. Wszystkim życzę zdrowia, udanego urlopu, wypoczynku, ale pamiętajcie by badać się regularnie. Pozdrawiam.

czwartek, 11 czerwca 2020

Pierwsze urodziny bloga nadopaminie.pl

blog o pornografii i jej nadużywaniu

Witajcie po dłuższej przerwie! Ten wpis miał powstać kilka tygodni temu, a raczej 2 miesiące temu. Plany swoje, a życie (i lenistwo) swoje :) Tak - to już ponad rok blog nadopaminie.pl istnieje w sieci. Rok i dwa miesiące. Przyszedł więc czas na małe podsumowanie.

Blog powstał 4 kwietnia 2019 roku, a wszystko zaczęło się od tego wpisu - klik. Ja nie wiedzieć czemu sądziłem, że pierwszy wpis dodałem 22 kwietnia, stąd byłem nieświadomy i nie umieściłem tego wpisu 4 kwietnia. Potem zawsze miałem ważniejsze sprawy na głowie i nawet kwarantanna podczas koronawirusa nie sprawiła, że dodałem nowy wpis. Wszystko przez brak czasu, zainteresowanie innymi sprawami (życie, giełda) i tak zlatywał dzień po dniu. W maju - podobnie. 

Do rzeczy! Blog powstał za namową kilkunastu osób i faktycznie postanowiłem stworzyć coś małego, kameralnego ale z dużą dawką wiedzy i poważnego podejścia do tematu. I po ponad roku muszę powiedzieć że było cholernie warto to zrobić. Choć w życiu bym się nie spodziewał, że akurat ja będę prowadził stronę o tej tematyce. Dużo rzeczy udało się zrobić, część nie udało, ale ogólnie blog stał się dosyć popularnym miejscem i to wszystko dzięki Wam. Moja pisanina nie dotarłaby do większego grona, dzięki wszystkim którzy dzielili się linkami do niej i wspomagali ją czy to komentarzami, czy to mailami czy finansowo. Początkowo 50-80 wyświetleń to było maks. W tym pewnie połowa moich wyświetleń, gdy edytowałem bloga i poprawiałem literówki we wpisach.

Oto statystyki po roku i dwóch miesiącach:

295 000 wyświetleń po 14 miesiącach czyli prawie 300k i 25000-35000 regularnie co miesiąc. Widać problem z uzależnieniem od pornografii jest coraz popularniejszy, a nofap interesuje coraz więcej młodych osób. Czemu? Przede wszystkim słabość w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich, wycofanie i wstyd, a także przedmiotowe traktowanie kobiet i chyba nr 1 czyli zaburzenia erekcji i slaby, nie dający radości i satysfakcji seks. Bo problemu nie widzi się mając 12-15 lat, ale trochę później. I zaczynają się wpisy i maile o braku erekcji przy atrakcyjnej dziewczynie, o rozpadach związku przez porno czy nałogową masturbację. 

nofap polska nadopaminie

Naczytałem się wiele takich maili, a komentarzy na blogu jest już tysiąc! Ale nie zawsze było super i nawet nie wiecie ile razy miałem zamiar rzucić tego bloga, zaniechać pisanie i oddać się lenistwu bo przecież tak łatwiej. Zawsze jednak jakoś dziwnym trafem dostawałem maila, w którym ktoś dziękował mi za tego bloga. Że przeczytał tekst i dostał motywacji do zmiany swojego życia. Lub po prostu dało mu to siłę i wlało trochę pozytywnego myślenia w jego umysł. Nie jestem szczególnie przesądny, ale naprawdę działo się to kilka razy, a maili z podziękowaniami i pytaniami zaczęło być coraz więcej. Miło się czyta takie maile, gdzie ktoś wyleczył się z PIED, inny cieszy się, że ponownie umie się radować z małych rzeczy, a inny ma w końcu przyjemny seks z dziewczyną. Dzięki tej stronie poznałem też wiele osób z ciekawymi zainteresowaniami i szeroką wiedzą na inne tematy, których nie miałbym nigdy szansy poznać. Fakt - połączył nas nieciekawy i wstydliwy problem, ale problemy się rozwiązuje. 

Co się udało?
Na pewno kilka spraw. Ja poznałem ciekawych ludzi pracujących w wielu przeróżnych branżach i na różnych stanowiskach. Pewnego vice dyrektora dużej firmy także :) Zatem blog z małego i znanego głównie kilkunastu ludziom chcącym rzeczowo podyskutować i wymienić się doświadczeniami z nofap, przerodził się w większego bloga z fachowymi treściami o nofap. Codziennie 500-1500 wyświetleń i sporo komentarzy.
O blogu wspominał naTemat.pl - https://natemat.pl/289633,co-to-jest-no-nut-november-internetowy-challenge-listopad-bez-masturbacji# jak również swiadomosc-zwiazków.pl -  https://swiadomosc-zwiazkow.pl/ruch-nofap-zerwij-pornografia-masturbacja-wyzdrowiec/ oraz david-durden.pl - https://david-durden.pl/jak-pornografia-odbiera-chec-do-poznawania-kobiet/ i wiele innych. Czułem, że udało się zbudować bloga gdzie od a do z zostały wyjaśnione kwestie dotyczące nofapu. 

Ponadto suplement CDP-Cholina zakupiło 126 osób! - https://www.nadopaminie.pl/2020/01/cdp-cholina-opis-i-mozliwoisci.html Czyli moje posty komuś się przydają i wiele osób korzysta z tego suplementu. Niedawno znalazłem kolejny tekst o cytykolinie i kolejne badania z jej udziałem - https://www.suplementy.net.pl/cytykolina-gdy-brakuje-ci-koncentracji/?fbclid=IwAR0_P-tGxNrlyiOnp6D2kLxL89tUEW7AVhUUnF7QasLQNpDkEBN5TuXk-e8

Poradnik do psychoterapeuty od uzależnień również zakupiło około 40 osób, także jak widać są osoby, które szukają pomocy ze swoim problemem u specjalisty (i słusznie), bo same już nie dają rady. Często uzależnienie wiąże się z trudnością poradzenia sobie z emocjami bądź różnymi traumami, a wtedy taka pomoc osoby profesjonalnej jest niezbędna.

Co się nie udało?
Nie da się pomóc każdemu, bo nie każdy poradzi sobie z problemem uzależnienia sam. Cześć będzie wymagać porad psychoterapeuty od uzależnień. 
Po roku widzę też, że u niektórych osób nic się nie zmieniło się i nadal powielają durne mity o nofap. Z perspektywy zauważam, że o wiele lepiej byłoby gdyby od początku ruch nazywał się noporn, zamiast nofap sugerując, że problemem nr 1 jest fapanie (masturbacja) i rzekomo jej zaprzestanie uratuje ludziom życie i zamieni ich w supermena. Gówno prawda. Problemem jest pornografia i jej nadmierne oglądania, a szczególnie pierwsze jej kontakty w młodym wieku. Nofap nie jest przeciwko masturbacji ogólnie, ale masturbacji do pornografii i nadmiernej jej ilości. Moje spojrzenie na masturbację opisywałem wielokrotnie - chociażby tutaj.

Więc kiedy 2-3 tygodnie temu wszedłem na wykop i tag nofapchallenge zobaczyłem kolejny durny wpis i bandę debili nie rozumiejących idei nofapu. Alexander Rhodes mógł zrobić to lepiej, a tak:
- jedna grupa ludzi sądziła tam, że 90 dni zaprzestania masturbacji da im supermoce, lepsze samopoczucie i niewiarygodną siłę. Oczywiście zapewne nie zrezygnowali z oglądania godzinami modelek na instagramie czy coś w tym stylu
- druga grupa potępia nofap że to niezdrowe i trzeba walić nie rozumiejąc że nofap nie ma nic przeciwko masturbacji jeśli nie jest nałogowa i połączona z porno
- trzecia grupa wyśmiewająca nofap bo oni na nim byli i im nic nie dało więc wniosek? Można codziennie pozbywać się najcenniejszych składników z organizmu i oglądać porno bo nofap nic nie daje...

Nawet nie wiem jak to skomentować. No cóż, poziom idiotyzmu musi najwyraźniej się zgadzać, więc niech robią co chcą. Niektórym nie wytłumaczysz i szkoda nawet na to czasu.

Plany na przyszłość
Czy treści na blogu wyczerpują tematykę nofapu? Na 99% - tak. Czy będą się jednak nadal pojawiały na blogu? Owszem. Nie zamierzam kończyć pisania, a niektóre treści nawet się będą powtarzać. Dlaczego? Bo najlepiej człowiek uczy się powtarzając i chyba głupio by było gdybym teraz nagle na blogu pisał przepisy na super naleśniki z dżemem. Być może pojawią się od czasu do czasu wpisy na męskie tematy, ale będą one sporadyczne. Kolejny wpis będzie dotyczył właśnie tej tematyki, ale również nofapu i będzie mega ważny, więc zalecam czujność bo w czerwcu na pewno się pojawi.

Ponadto chciałbym lekko zmienić wygląd strony. Dodatkowo będzie łatwiej znaleźć poradnik z kontaktem do psychoterapeuty. Po wielu mailach mam zamiar też umieścić link do serwisu tipply, który został mi przez was polecony. Dzięki niemu każdy jeśli będzie miał chęć, będzie mógł przekazać jakiś datek na bloga w prosty sposób. Wiele ludzi deklarowało mi że chętnie zrezygnuje z paczki fajek bądź dwóch i przekaże ten hajs na rozwój bloga. Jeśli faktycznie ktoś będzie miał taką ochotę - dzięki wielkie! 

Podsumowując - każdemu dziękuję za ten wspólnie spędzony rok na tym blogu. Wymieniłem z wami setki komentarzy i maili. Każdy mógł anonimowo napisać mi o swoim problemie z uzależnieniem i zrzucić z siebie ten ciężar, o którym trudno powiedzieć komuś bliskiemu. Kto był od początku istnienia bloga, od kwietnia 2019 - wielki szacunek :) Widzimy się za niecały rok! Na drugiej rocznicy bloga, a ja obiecuję, że następnym razem nie przegapię tej daty - 4 kwietnia! Do usłyszenia już niebawem, pozdrawiam!

niedziela, 12 kwietnia 2020

Blog nadopaminie.pl życzy wszystkim Wesołych Świąt

nadopaminie.pl

Witajcie! Ostatnio nie pojawiały się nowe posty, ale to wszystko z uwagi na konieczność zajęcia się swoimi sprawami i brakiem czasu. Jeśli jednak ktoś myślał, że już więcej żadnych treści nie będzie, to był w błędzie. Tydzień temu na kolejny rok przedłużyłem domenę :)

Nie będę pisał o koronawirusie bo o tym każdy wie, więc życzę wam zdrowia i uważajcie na siebie.
Mój brak aktywności w marcu to taka mała cisza przed burzą, bo zamierzam znowu dodawać kolejne treści, a na stronie pojawią się małe zmiany. Plusem jest to, że na samej górze jest ostatni post z linkiem do książki, którą przetłumaczył Kacper i którą każdy powinien przeczytać - https://app.box.com/s/egd334rvmuxipmyuj8jk7d08zcudh85s

Zdrowych i spokojnych Świąt, udanego odwyku i spełnienia marzeń!

niedziela, 23 lutego 2020

Poradnik dotyczący wychodzenia z uzależnienia napisany przez terapeutę

poradnik pornografia uzależnienie


Ostatnimi czasy miałem sporo wolnego czasu, więc postanowiłem podnieść sobie poprzeczkę w kontekście tłumaczeń z angielskiego i padło na publikację dr Thaddeusa Bircharda "Overcoming Sex Addiction" (Pokonanie seksualnego uzależnienia). Rzeczony dżentelmen jest terapeutą, który pracuje z seksoholikami. Pierwsza część jest poświęcona omówieniu jak uzależnienie powstaje, a druga to jego autorski program pracy nas własnymi emocjami i zachowaniami, które skłaniają np. do sięgnięcia po porno. Przytoczył nawet parę historii jego klientów, którzy byli uzależnieni od pornografii. W mojej opinii bardzo wartościowa książka, nie żałuję czasu poświęconego na tłumaczenie. Będzie mi bardzo miło jeżeli wrzucisz ją na bloga, aby więcej osób mogło się z nią zapoznać: https://app.box.com/s/3wboegn9hu8euuxw5e4jscx7rfjxivne
Z pozdrowieniami,
Kacper

*************************************************

Wrzucam maila, którego dostałem sprzed kilku dni od Kacpra. Mega robotę wykonał i wielki szacunek dla niego. Każdy z was może teraz zapoznać się z tą książką i wynieść z niej wiele dla siebie.

Na blogu ostatnimi czasy dzieje się mniej, bo mam mnóstwo obowiązków. Również dostają bardzo dużo maili i odpisywanie na nie jest dość czasochłonne. Ten przetłumaczony ebook to świetna rzecz i każdego zachęcam do jego przeczytania. Na spokojnie, bez pośpiechu bo stron jest 191 więc dość sporo. Ale kto mógłby napisać lepszą książkę jeśli nie sam terapeuta o szerokiej wiedzy.

niedziela, 9 lutego 2020

Mail czytelnika o incelach i złych myślach

Taki mail niedawno otrzymałem:

Drogi Marcinie,

to co opiszę możesz zamieścić na blogu, lub o tym w jakiś sposób wspomnieć. Nie jest to miły temat ale powiązany z nałogiem porno. Jest to bardzo przykre co teraz przeżywam.

Przez kilka pierwszych dni od rozpoczęciu odwyku na nowo czułem się świetnie, ale nie wiem co mnie podkusiło żeby wejść na wykop i poczytać o preferencjach porno. Całe szczęście nie skłoniło mnie to do sięgnięcia po porno ale stało się coś gorszego. Trafiłem na forum na wykopie gdzie odkryłem definicje różnych słów, między innymi incela. Byłem przerażony tym bo dotyczyło to mnie (nigdy nie miałem dziewczyny a mam już 22 lata), a przeczytałem takie rzeczy jak np. incele nienawidzą kobiet, chcą je gwałcić, dokonują zbrodni, chcą się wyżyć na kobietach itp. Jestem tym przerażony bo nie chcę nienawidzić kobiet, ja chcę je szanować, ja chcę założyć szczęśliwą rodzinę, nie jestem żadnym psycholem, ale jednocześnie jestem incelem bo porno skutecznie trzymało mnie z dala od normalnego życia. Brzydzi mnie to co piszą na wykopie, oni żyją w jakimś innym świecie, oni uważają że kobiety są puszczalskie, a jak facet na pierwszym spotkaniu nie doprowadzi do seksu to jest nikim. Brzydzi mnie bycie incelem, wstydzę się swojej seksualności, najchętniej bym uciekł gdzieś gdzie nie ma ludzi. Ci ludzie na wykopie pod tagiem "przegryw" oni nic nie mają poza porno, żadnych pasji i zainteresowań, niektórzy nawet znajomości nie mają i potrafią tylko dokuczać innym w internecie. Po wejściu na wykop jestem załamany psychicznie. Dowiedziałem się że jeśli nawet nie całowało się przed 20 rokiem życia to już nic się w życiu nie zmieni. Oni uwielbiają utwierdzać się w przekonaniu ze są przegrani, a jak ktoś im radzi by zmienili swoje życie albo jak ktoś mówi ze podejmuje odwyk to reagują agresją albo wyśmiewają. Wkurza mnie ze sprowadzają kobiety tylko do seksu jak jakieś szmaty co się oddają każdemu, a miłość czy uczucia dla nich nie istnieją. Chore, ryje banie. Ja idę z koleżanką na imprezę za parę dni bo ją zaprosiłem (w końcu chce zmienić swoje życie i może coś z tego wyjdzie) ale czuje się okropnie, mam ochotę gdzieś się ukryć przed ludźmi ze wstydu. Nawet mi przychodziły do głowy o seksie z nią ale my oboje wierzący a ona raczej nieśmiała się wydaje, poza tym nic nas jeszcze nie łączy, a myśl ze mógłbym z nią robić to co aktorzy w porno napawa mnie obrzydzeniem. Nie chce seksem sobie udowadniać że jestem prawdziwym facetem ale fakt bycia incelem mnie dobija. Chyba muszę odciąć się od internetu - raz tak zrobiłem jakiś czas temu (na próbę) i czytałem dużo książek i moje samopoczucie się podniosło. Świat realny jest inny niż ten na wykopie, jak mam znajomych co są w związkach to tam jest miejsce na uczucia a nie tak jakby zidiociali  wykopowicze chcieli tylko na seks. Wśród moich znajomych nikt nikogo nie ocenia czy jest prawiczkiem czy ma wygląd 4/10, a na wykopie jest tego tyle że można się załamać. Ty Marcinie miałeś chociaż seks w życiu, a ja mając już 22 lata nigdy i to rodzi we mnie poczucie bycia gorszym i niepełnowartościowym. I to nie jest tak, że patrzę na facetach w związkach jakoś gorzej z zazdrością, po prostu patrzę gorzej na siebie. Frustracja narasta gdy czuję się gorzej.

Jedna wizyta na wykopie zostawiła mi syf w głowie na wiele dni - no cóż, jutro odcinam się od internetu (dziś jeszcze sie ucze na obronę pracy dyplomowej którą mam własnie jutro) i postaram się wymazać z głowy ten wstyd i niechęć do samego siebie. Ludzie na twoim blogu i na ybop piszą ze odwyk ich zmienił i są zdrowo myślącymi ludzmi i pewnymi siebie. Ja mam nadzieję że u mnie będzie tak samo bo już te pornole, wykopowicze, incele prześladują w głowie i paraliżują moje życie, samoocena mi poleciała w dół. Nawet ostatniej nocy cały czas trzymałem różaniec w ręce modląc się żeby te myśli minęły, żebym zaczął mieć normalne kontakty z dziewczynami, kolegami i normalne myśli o samym sobie. Porno nie jest groźne z powodu tego że pokazuje takie a nie inne obrazki, ono jest groźne bo w cichy podstępny sposób latami doprowadza człowieka do ruiny.

Pozdrawiam

***************************************************

Albo karmisz swój mózg pozytywnymi treściami albo nie. Już wiesz gdzie i na jakie tagi na wykopie lepiej nie wchodzić. Piszesz że masz kontakt w realu z kobietami, to po co czytasz o takich głupotach? Nie każdy facet, który nie miał seksu to incel, więc daj sobie na luz. Masz 22 lata a nie 25 czy 30.

Tag #przegryw jest dla ludzi naprawdę brzydkich. Takich, którzy w klasie w liceum byli naprawdę nieatrakcyjni fizycznie. Takich, których na wfie wybierano jako ostatnich do gry w piłkę. Takich po prostu którzy mieli pecha w loterii genetycznej. Jeśli taki nie jesteś, a umówiłeś się z dziewczyną co chyba wskazuje, że nie, to daj sobie spokój i nie zajmuj sobie tym głowy. Nie wiem i nie potrzebuje wiedzieć jakie treści się tam znajdują, są o wiele ciekawsze tagi na tym portalu. Jeśli nie jesteś totalnym brzydalem czy genetycznie pokrzywdzonym przez los facetem (bardzo niski wzrost, słaba linia szczęki itp.) to nie wiem po co czytasz takie rzeczy i się z nimi identyfikujesz. Napełniaj swoją głowę raczej pozytywnymi treściami, czytaj jak lepiej i modniej się ubrać, o siłowni, o książkach czy innych wartościowych rzeczach. Związek i dziewczyna nie dają szczęścia, więc nie musisz się przejmować aż tak. Oczywiście to miłe rzeczy i jeśli chcesz to do nich dąż.

Nie zaglądaj tam, nigdy nie wracaj do porno, rozwijaj nowe zdrowe nawyki i podnoś jakość swojego życia. Seks jeszcze spokojnie możesz mieć w życiu i kiedyś ci się on przeje, znudzi chociaż teraz uważasz to za niemożliwe. To dlatego że go nie miałeś i dlatego idealizujesz jaki jest wspaniały. Wszystko przed tobą, a gadasz jak 35 latek który nie trzymał dziewczyny za rękę czy piersi. Trochę wiary w siebie. Ćwicz ciało i ćwicz umysł, żeby w przyszłości być odpornym na takie treści jakie czytałeś tam. Trzymaj się!

niedziela, 2 lutego 2020

Ciekawa rozmowa (podcast) z youtube


Dostałem maila od Kacpra:

"Cześć i czołem, znalazłem na YouTube rozmowę poświęconą uzależnieniu od pornografii. Jeden z rozmówców pochodzi z Polski i opowiada m.in. o tym jak w 2013 roku rozpoczął swoją walkę z uzależnieniem (co ciekawe fachową pomoc znalazł w USA). Rozmowa trwa ponad godzinę i poruszono tam dużo wątków, dlatego pomyślałem, że być możesz będziesz chciał umieścić ją na swoim blogu, aby więcej osób mogło się z nią zapoznać. Konwersacja w całości po angielsku, ale dostępne są polskie napisy."

Nagranie przesłuchałem i jest naprawdę ciekawe. Trwa półtorej godziny i wyczerpuje naprawdę wiele wątków, o których piszę na blogu. Powinny zainteresować każdego czytelnika, który ma problem z uzależnieniem od pornografii lub swoją seksualnością. Poruszone zostały tematy seksu na odwyku, nauki nowych nawyków i wiele, wiele innych. Są polskie napisy. Warto poświęcić w sobotę czy niedzielę trochę czasu i obejrzeć je. Za podesłane info dziękuje Kamilowi.

W styczniu padł kolejny rekord wyświetleń - 34750 wyświetleń. Cieszy mnie, że polecacie bloga swoim znajomym i dzielicie się nim w internecie. Im więcej osób znajdzie tu rozwiązanie swojego problemu, pomoc i wzajemne wsparcie tym lepiej. Warto żyć pełnią życia bez nałogu, mieć twarde i prawidłowe erekcje, a na dziewczyny patrzeć jako partnerki, a nie mięso czy wyłącznie obiekty seksualne. Może ktoś uniknie tabletek na potencję, argininy i innych tabletek i zrozumie, że problem tkwi w głowie, a nie przepływie krwi. Że to lata pornografii znieczuliły mózg danej osobie i nawet 100 mg sildenafilu tutaj nie pomoże. Zresztą widok 20 latka zdrowego i sprawnego, który musi się wspomagać chemią na erekcję jest dla mnie żenujący i tylko maskuje problem, ale w ogóle go nie rozwiązuje. Nofap to powrót do normalnego stanu pierwotnego, do homeostazy i próba wymazania treści dla dorosłych z głowy, pozbycie się brain foga i innych dolegliwości. Zmieniajcie swoje życie na lepsze podnosząc jego jakość i czerpiąc dopaminę ze zdrowych źródeł. Do tego nowe zdrowe nawyki i po czasie docenicie tę zmianę na 100%, a najważniejsze, że ją poczujecie i zrozumiecie jak bardzo nałóg ograniczał i negatywnie wpływał na wasze życiowe decyzje.