Napis na górze

PROFESJONALNA POMOC PSYCHOTERAPEUTY OD UZALEŻNIEŃ - SPRAWDŹ

niedziela, 25 sierpnia 2019

Nie licz dni na nofap, zmieniaj swoje życie

Liczenie dni nofap

Od początku powtarzam, że Nofap działa jeśli wykona się go rzetelnie i uczciwie. Rzadko kiedy pomaga jedynie 90 dni abstynencji od masturbacji i pornografii. Bez przepracowania swoich emocji, zrozumienia swoich zachowań i wyćwiczenia w sobie nowego, zdrowego nawyku, ciężko będzie o trwałą zmianę i szczęśliwe życie bez nałogu.

No ale jak to, każdy mówił żeby liczyć dni i 90 dni wystarczy by było "po staremu". 3 miesiące to faktycznie okres gdzie człowiek odradza się na nowo, a mózg wraca na odpowiednie tory wolny od obrazów pornograficznych i kompulsywnej masturbacji jeśli też u kogoś była problemem. Ale nie ma co się łudzić że kilka czy kilkanaście lat w bagnie zamieni się w kwitnącą łąkę po 90 dniach abstynencji. Po drugie - jest pewna nieścisłość w tym liczeniem dni. Ty nie licz dni, Ty kontroluj dni na nofapie. Liczenie kojarzy się z takim odliczaniem, że dziś jest dzień 16. Tylko 16 dni, gdzie mi do 90 czy 120. Człowiek jest podłamany i skupia się na 16 dniach, a nie polepszaniu swojego życia. Dlatego lepiej kontroluj dni, ale nie stresuj się i nie przejmuj się, że do celu jest daleko. Nie licz tych dni na nofap codziennie, to bez sensu.

Osobiście robiłem tak że ustawiałem sobie w telefonie przypomnienia kiedy wypadnie dzień nr 10, 20, 40, 60, 80 i 90. Potem 120, 150, 200 itp. Oprócz tego, codziennie robiłem swoje, chodziłem na siłownię poćwiczyć, na miasto ze znajomymi, czytałem ciekawe artykuły itd. Starałem się każdego dnia dowiedzieć czegoś nowego, robić coś coraz lepiej i notować progres na siłowni. Słowem - ulepszaj swoje życie! A dni będą lecieć same, telefon sam cię powiadomi, że jesteś już na nofapie np. 40 dni. I wtedy myślisz sobie: "wow, jak to szybko i łatwo zleciało". Właśnie, zleciało szybko bo koncentrowałeś się na życiu, a nie na liczeniu dni numer 37, 38, 39, 40 itd. Siedzenie w domu, żarcie chipsów, nuda, brak celu, ponure myśli - to najgorsze co możesz zrobić na odwyku. Wtedy liczenie dni to faktycznie katorga, a cel wydaje się dalej niż stąd do Ameryki.

Ciekawe słowa o nałogu pornografii powiedział Peterson. Jordan Peterson to kanadyjski psycholog kliniczny. W jednej z audycji stwierdził, ze "to nie pornografia jest twoim problemem, tylko to, że twoje życie nie wygląda tak jakbyś tego chciał". I jak dla mnie to ma on absolutną rację. Ok - rozumiem uzależnienie fizyczne i akumulację białka DeltaFosB. Ale do abstynencji i "wyciszenia mózgu" trzeba dodać zmianę w naszym życiu i to zmianę na lepsze. Spójrz na swoje życie, jego aspekty i poprawiaj te, które możesz. Spójrz na swoje emocje i co czujesz kiedy sięgasz po porno. Spójrz kiedy to się dzieje, w warunkach stresu, słabego dnia? Pomyśl czym i jak to zastąpić, by stres rozładować w inny sposób, a przyjemność dać sobie z poznania nowego kolegi, nowej dziewczyny, randki czy zjedzenia ulubionej potrawy.
Podsumowując - nie licz dni na nofap, zmieniaj swoje życie i ulepszaj je z każdym dniem krok po kroku. Wtedy zniknie potrzeba natychmiastowej gratyfikacji samogwałtem czy oglądaniem porno, bo będziesz non stop w poczuciu zadowolenia. Jak dziewczyna ma szczęśliwy związek, udane życie to nie musi zażerać się wiadrem lodów czekoladowych przed tv i tyć. Osoba mająca kilku fajnych kumpli, nawyk cieszenia się z pierdół, nie musi zapijać się co wieczór whisky do nieprzytomności i być alkoholikiem. Rozejrzyj się więc wokół siebie, sprawdź do możesz poprawić i czy chcesz resztę życia tkwić w nałogu jak uzależniony od dopaminy ćpun. Ćpun który myśli cały czas tylko o zwaleniu sobie i włączeniu filmu dla dorosłych. Który nie rozwija się, nie ma motywacji, nie ma celu w życiu, nie ma energii życiowej. Bo ja wiem, że w głębi duszy nikt takiego czegoś nie chce. Osoba która wyjdzie z nałogu i uporządkuje swoje życie, na myśl o starym nałogu ma mdłości i bierze ją obrzydzenie. Kto raz poczuje się świetnie bez kajdan uzależnienia, ten wie jaki to zajebisty stan. Gdzie energia życiowa rozpiera człowieka i napędza do działania. I takiego stanu wam życzę.
Stań się najlepszą wersją samego siebie! 

2 komentarze:

  1. Zgadzam sie, nie licze dni specjalnie tylko czasem spojrze w notesik. Narazie 62 więc już blisko 90 ale skupiam sie na aktywnościach fizycznych, zeby gdzies wychodzić, duzo czytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka postawa mi się podoba i taka tylko ma sens, powodzenia!

      Usuń